Vinci

Awatar użytkownika
Aletheia
Tyler Durden
Posty: 327

Vinci

Post autor: Aletheia »

Obrazek

reżyseria Juliusz Machulski
scenariusz Juliusz Machulski
zdjęcia Edward Kłosiński
muzyka Maciej Staniecki
produkcja Polska
data premiery 13 września 2004
obsada Robert Więckiewicz (Cuma), Borys Szyc (Julian/Szerszeń), Kamilla Baar (Magda), Jan Machulski (Hagen), Łukasz Simlat (Kudra), Marcin Dorociński (Wilk), Mieczysław Grąbka (Gruby)

Fabuła
W odpowiednio słoneczny, wiosenny dzień, wychodzi z więzienia Cuma. Trafił tam za kradzież numizmatów i właśnie ma przerwę w odsiadce, dla poratowania zdrowia. A że szanującemu się fachowcowi, a nim Cuma niewątpliwie jest, nic tak dobrze nie robi na kondycję jak rzucenie się do pracy, więc nic dziwnego, że znajomi z komisariatu wolą go mieć na oku. Szczególnie, że z muzeum właśnie wyjechał najcenniejszy obraz w polskich zbiorach - "Dama z łasiczką". Cuma nie byłby sobą, gdyby przepuścił taką okazję. Sporym szokiem będzie dla niego odkrycie, że jego stary wspólnik, Szerszeń, w międzyczasie zmienił zawód. I światopogląd. Ale Szerszeń ma wobec niego poważny dług. I własne plany...

Opinia
MGaździcki, wybacz, że odbieram Ci przyjemność założenia tego tematu. Ale miałeś czas ;-)
Uwierzyłam, że polskie kino jeszcze może naprawdę wciągać. I że Machulski wciąż potrafi.
Uwielbiam na ekranie inteligentne złodziejstwo ze sztuką w tle (a raczej w ścisłym centrum), a tutaj intryga, uważam, spokojnie dorównuje"Aferze Thomasa Crowna" i "Przyzwoitemu przestępcy". Do tego galeria mocnych postaci, świetnie zagranych. Więckiewicz (niedoceniony, mam wrażenie, że więcej się mówiło o Szycu), Szyc, Baar graja naprawdę na poziomie światowym. Dopracowany nawet drugi plan (świetny pomysł wspólnika nie rozpoznającego twarzy, dobrze wygrany scenariuszowo). Przy tym świetne dialogi - udało się wyjątkowo trudne połączenie zabawnej błyskotliwości z naturalnością. Podoba mi się dopracowanie drobiazgów, dbałość o wiarygodność. Da się zauważyć typowe dla Machulskiego założenie, że nie kręci filmów dla idiotów (gdzie w polskich dialogach można trafić na krakelury i dendrochronologię !?!). Rzadko ma się wrażenie, że coś zostało wytłumaczone na siłę (choć jednak czasem się zdarza - rozmówka między Magdą i Hagenem o żołnierzu Wehrmachtu).
Dobra, to były zachwyty. Teraz przystępuję do czepialstwa.
Machulski mnie przyzwyczaił, że w jego filmach na muzyce płynie się jak na fali, czasem bywa ona lepsza od obrazu. A tu...?! Co to było za smętne plumkanie? Tu praktycznie muzyki w ogóle nie było. Miało to pewnie budować napięcie, ale jakoś nie podziałało. Nastrój filmu sporo na tym traci. Bardzo rzadko mam wrażenie, że czegoś mi brakuje w podkładzie - tutaj miałam, silne. Do tego cała realizacja jakaś telewizyjna. Chwilami zdawało mi się, że patrzę na serial, niekoniecznie nawet kryminalny.
Ale ogólne wrażenie bardzo pozytywne. Czasem jednak polskie filmy się udają.
Awatar użytkownika
MGaździcki
Agent Smith
Posty: 642

Re: Vinci

Post autor: MGaździcki »

"Kiedy pan wreszcie nakręci "Vabank III"?"-od kilkunastu lat Machulski słyszał takie pytania widzów. W końcu uznał, że zamist domykać opowieść o kasiarzu Kwincie, nakręci dla niej hołd. I tym jest właśnie "Vinci".

Film zawiera to, za co kocham Machulskiego-brak taniego efekciarstwa (raz mu się zdarzyło w "Superprodukcji", no i tu jest sekwencja z karetką, ale to konieczny szczegół) zamiast czego jest zagmatwana, ale na końcu zrozumiała dla widza intryga, bardzo dopracowane detale (choroba górnika Werbusa, wszelkie ciekawostki związane z obrazem, cała matematyka związana z kradzieżą), wreszcie najważniejsze-dialogi. Nie znam Machulskiego prywatnie, ale jeśli te błyskotliwe riposty wmyśla równie łatwo, jak wypowiadają je bohaterowie jego kina, to mógłby spokojnie zmierzyć się z Cyceronem. Najbardziej pyskate postaci to Cuma i Magda, ale w powolnych i nieco wymuszonych odpowiedziach Hagena też jest pewna magia. Taka sama jak aura Krakowa-jak miło, że wreszcie filmowiec odpuścił stolicę jako miejsce akcji.

Machulski bez więkjszego trudu udowadnia, że w rzemiośle filmowym jest mistrzem w sprawie scenariopisarstwa (wspaniała scena z Szerszeniem i Hagenem, w której za pomocą krótkich dialogów i otoczenia mówi się, że nobliwy pan zadania nie wykona), prowadzenia aktorów (Więckiewicz, Szyc i Kamila Baar grają tu póki co najlepsze role w karierze) i inscenizacji (nakręcona z wilkiem nerwem sekwencja skoku). Do tego zostało to co najbardziej charakterystyczne dla pana Juliusza: ironiczne komentowanie realiów (supermarket w miejscu Teatru Słowackiego) i nawiązania do klasyki kina (słynny cytat o dolarach ze "Stawki większej niż życie").

Prawdę mówiąc, po "Superprodukcji" bałem się, że Machulski podupadł na formie i nigdy już nie obejrzę filmu klasy "Deja Vu". A jednak obejrzałem-i tym filmem jest "Vinci".

PS Tak sobie właśnie wczoraj myślałem-no, Aletheia ma wreszcie szansę obejrzeć "Vinciego"-i pewnie temat założy ;).
Awatar użytkownika
Aletheia
Tyler Durden
Posty: 327

Re: Vinci

Post autor: Aletheia »

MGaździcki pisze:sekwencja z karetką, ale to konieczny szczegół
To nazywasz efekciarstwem?! Autentycznie mnie rozbawił sam fakt, że samochód na oczach ochrony zapada się pod ziemię. Mogliby się spodziewać ataku zewsząd, ale to? :641: Przy tym zauważ, że wybuch był naprawdę minimalny i, według mnie, realistyczny. Jeśli już się przyczepić, to raczej do tego, że cała kradzież jest na chama, metodą "Ręce do góry, to jest napad!!!" Najlepsze kinowe kradzieże, to takie które nawet nie od razu widać. Na szczęście zostaje to nadrobione tym co się działo z Damami później.
MGaździcki pisze:Najbardziej pyskate postaci to Cuma i Magda
Relacje między Cumą i Szerszeniem, Szerszeniem i Magdą to sam miód. Scenka gdy Cuma odkrywa nowe zajęcie wspólnika, albo reakcja Magdy na zaproszenie na lody... Albo ta święta niewinność Cumy na komisariacie. A jaki był cudnie "zawiany" na "imieninach" :-D
MGaździcki pisze:wspaniała scena z Szerszeniem i Hagenem, w której za pomocą krótkich dialogów i otoczenia mówi się, że nobliwy pan zadania nie wykona
Wino i herbata? To było pięknie pomyślane i zagrane. To spojrzenie Szyca w filiżankę...
MGaździcki pisze:aura Krakowa
W polskim kinie jest albo Warszawa, albo "swojska" wiocha. A tymczasem marnuje się tyle klimatu innych miast. Kraków ma zwykle filmowe portrety od tej strony "czarownie menelskiej", aż się to nudne robi. Tutaj wreszcie zobaczyłam Kraków, w którym na każdym rogu galeria, czy jakiś warsztat od najdziwniejszych zleceń. Świetnie uchwycone.
MGaździcki pisze:supermarket w miejscu Teatru Słowackiego
To mi akurat kilerowato zalatywało. Wyszło trochę kabaretowo.
MGaździcki pisze:myślałem-no, Aletheia ma wreszcie szansę obejrzeć "Vinciego"-i pewnie temat założy
Sam człowiek musi robotę odwalać... :roll:

Nawiasem mówiąc, wytrzeszczałam oczy za Machulskim Młodszym i jakoś nie odnotowałam. Nie było?
Awatar użytkownika
Aquariia
Agent Smith
Posty: 627

Re: Vinci

Post autor: Aquariia »

Mało polskiech filmó oglądam, ale Vinci bardzo mi się spodobał. Przynajmnie jest to co innego niż polskie filmy sensacyjne w stylu "Chłopaki nie płaczą"
Bardzo dobra obsada, przedewszystkim podobał mi się Więckiewicz i jego postać. Świetną rolę odegrała również Kamila Baar, super scena na początku z gajowym. Wciągająca fabuła, a wszystko dopełnaiją genialne dialogi. Podobał mi się tekst Dorocińskiego do Cumy "Jak nie wiesz, to powiedz" i wiele innych. Dobrze, że akcja dzieje się w Krakowie, a nie jaj już wspominaliście w Warszawie albo na jakiejś wsi. Podobała mi się akcja ze spadającym samochodem mimo, iz widziałam już coś takiego wcześniej we Włoskiej Robocie, całe przygotowanie akcji było fajnie wymyślone i ten facet nie zapamiętujący twarze - oryginalny pomysł.
Awatar użytkownika
Aletheia
Tyler Durden
Posty: 327

Re: Vinci

Post autor: Aletheia »

Aquariia pisze:Przynajmnie jest to co innego niż polskie filmy sensacyjne w stylu "Chłopaki nie płaczą"
Ha! Zupełnie inna klasa! "Chłopaki" przy "Vincim" to jak "13 posterunek" przy serialach Barei. Co najmniej.
Aquariia pisze:Świetną rolę odegrała również Kamila Baar, super scena na początku z gajowym.
Racja. I zgadzam się z Magdą, że Cecylii lepiej bez korali. :-)
Awatar użytkownika
MGaździcki
Agent Smith
Posty: 642

Re: Vinci

Post autor: MGaździcki »

W odpowiedzi na pytanie Alethei: Machulskiego Juniora nie było. Zauważyłem w ogóle, że on ma zasadę grania wyłącznie siebie we własnych filmach, a odstępstwem od tego był "Kingsajz" (no, chyba, że pasażera w pociągu uznamy za reżysera-w końcu tak patrzy za Jackiem Chmielnikiem i Markiem Walczewskim jakby się zastanawiał "Czy oni u mnie nie grali?").

Jakoś niespcjalnie przemawiają do mnie ostatnie sceny akcji w polskich kryminałach. Chcąc nie chcąc podpinam je pod efekciartswo, ale przyznaję, że Machulski scenę kradzieży (a zatem i motywu karetki, bo o nim piszę) zainscenizował koncertowo, jak zawodowy rzemieślnik, którym jest. Uważam jednak, że wszystkie te numery a'la eksplozje czy zabójstw przy użyciu rakiet STINGER (to akurat ze ślabych "Oficerów") nie są niezbędne do filmu kryminalnego-w "Vabnku 2" SPOILER jedyną eksplozją był wybuch w domu sekretarza KramaraSPOILER. Film obroniłby się i bez tego...

... tak jak broni się "Vinci". W sumie cieszy mnie to, że zmiejszono liczbę takich choćby grepsów, których pełno było w "Kilerów 2óch". Tutaj naprawdę czułem, że oglądam porządną kinową robotę.

A Warszawę niestety ciężko chyba będzie polskiemu kinu zdetronizować. Tak jak w Hollywood każda zbrodnia musi się zacząć w pipidówie, a skończyć w Waszyngtonie, a największe stężenie gangsterów musi być w Chicago, NY, San Francisco, albo Los Angeles. Ej, chyba jest jednak różnica: u nas mało krymianłów dzieje się w Łodzi, Poznaniu, Toruniu czy Częstochowie...
Awatar użytkownika
Issa
Tyler Durden
Posty: 415
Lokalizacja: Nisko

Re: Vinci

Post autor: Issa »

Film oglądałam z zainteresowaniem od początku do końca. Podoba mi się wybór aktorów i ich gra aktorska, bo naprawdę spisali się świetnie. Sam pomysł jest ciekawy i fajnie, dobrze zrealizowany. Są zarówno momenty pełne humoru, ale też napięcia sięgającego szczytu. A w tle piękny obraz i kiełkujący romans...
Polecam;)
Mela0607
Agent Smith
Posty: 615

Re: Vinci

Post autor: Mela0607 »

Po "Kilerze" nie spodziewałam się, że jeszcze coś mnie przyciągnie do polskiej kinematografii, a tu o dziwo Machulski postarał się oto! Film jest dobry pod każdym względem; fabuła, realizacja, po za akcją przepadam również za typowymi machlojkami czy też przekrętami, które mogę uświadczyć w filmie i to tutaj również mi sie spodobało. No i co by było gdyby nie Robert Więckiewicz, którego uwielbiam - nie wiem dlaczego, ale ostatnio zdarzyło mi się stwierdzić iż jest takim polskim De Niro; może przesadziłam, ale pewnie bez czyny tego nie powiedziałam i poniekąd przypomina mi go; wiadomo Więckiewicz tak daleko nie zajdzie, ale jeśli zważając na polskich aktorów to on pasuje do niego idealnie - oczywiście moim skromnym zdaniem, bo można sie z tym nie zgodzić...
amelia123
Indiana Jones
Posty: 130

Re: Vinci

Post autor: amelia123 »

bardzo fajny,polski film,super gra polskich aktorów,którzy zostali świetnie dobrani.
redik
Vincent Vega
Posty: 20

Re: Vinci

Post autor: redik »

film ma interesującą fabułę.coś jak 13 posterunek.
Dobre polskie kino dobrze się trzyma a ten genialny film jest tego najlepszym przykładem.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Akcja | Sensacja”