Czułem coś podobnego i właśnie dlatego oglądanie tego filmu było dla mnie męką. Mi wystarczają moje nerwy i wnętrze, które nieraz przez ich nagromadzenie bliskie jest implodowania. Gdybym jeszcze miał to wszystko oglądać stałbym się świrem, definitywnie!MGaździcki pisze:Jak wyłączyłem DVD po seansie w głowie kotłowała mi się jedna myśl-to jest film o mnie.
Poza tym film jest płytki. Poprzez rzucanie na wszystkie strony ku**ami i ch**ami nie da się stworzyć niczego głębokiego i ambitnego. Nie oszukujmy się...
MGaździcki pisze:Żaden reżyser nie zbliżył się chyba nigdy tak blisko do centrum duszy ludzkiej podczas jej penetracji.
A jak gdzież to centrum jest ulokowane? W ośrodku o nazwie "Ja pi***olę, ku**a!"?

