reżyseria: Neil Jordan![]()
scenariusz: Anne Rice
zdjęcia: Philippe Rousselot
muzyka: Elliot Goldenthal
gatunek: horror
produkcja: USA
data premiery: 1994-12-31 (Polska) , 1994-11-11 (Świat)
obsada: Tom Cruise, Brad Pitt, Christian Slater, Kirsten Dunst
Fabuła:
Pointe du Lac ma dość życia z kilku poważnych powodów. Na próżno jednak poszukuje śmierci. Z pomocą przychodzi wampir Lestat i daje mu wybór: śmierć, lub życie wampira pełne nocnych balang, krwii... i. No właśnie. Życie krwiopijcy wcale nie jest takie piękne.
Cały film ocenić muszę bardzo wysoko. Właściwie jest dopracowany praktycznie pod każdym względem. Przede wszystkim aktorstwo. Oczywiście najbardziej utkwił mi w pamięci Tom Cruise, który pokazał, że znakomicie radzi sobie, jako czarny charakter. Co ciekawe zaowocowało to nominacją do... Złotej Maliny. Za co? – ja się pytam. Dalej Pitt i Banderas pozostają nieco w cieniu Toma, ale trudno mieć do nich zastrzeżenia. Spisali się na medal. Świetna jest również muzyka Elliota Goldenthala, scenografia... I można by tak długo.
Co najważniejsze film (wszystko zaczęło się oczywiście od książki) wniósł naprawdę wiele do tematyki wampirów. Wykreował ich nowy, wręcz wspaniały wizerunek. Stwory obdarzone małym IQ, zamieniające się w nietoperze itp. odeszły już w niepamięć. Wampiry w "Wywiadzie..." to istna arystokracja. Inteligentne, otaczające się przepychem oraz podobne do ludzi. Zarówno z zewnątrz, jaki i wewnątrz. Oznacza to oczywiście, że nasze problemy nie są im obce... Poza tym dużo trudniej je uśmiercić. Krzyże i kołki na nic się nie zdadzą. Pozostaje jednak światło dzienne.
Tak więc ten wizerunek prezentuje się nienajgorzej. Na pewno dla człowieka, który widzi w pobliżu kły ta opcja będzie lepsza od tej oklepanej już w wielu filmach i książkach
Co sądzicie o tym filmie? Czy według Was wniósł wiele do kina wampirycznego?


