Śmieszne sytuacje w szkole i w domu
Re: Śmieszne sytuacje w szkole i w domu
Na matematyce czesałem sobie włosy linijką, Sorka na to:
- No nie, żeby dziewczyna czesała sobie włosy na lekcji to jeszcze zrozumiem, ale żeby chłopak...
Na polskim palnąłem głupotę, po tym jaki Sorka powiedziała iż chciała nam zadać przygotowanie prezentacji ustnej. Ja jak to usłyszałem to powiedziałem:
- Nie no, to trzeba było wcześniej mówić, teraz to już za późno. (chodziło mi o to, że parę lekcji do końca roku).
- No nie, żeby dziewczyna czesała sobie włosy na lekcji to jeszcze zrozumiem, ale żeby chłopak...
Na polskim palnąłem głupotę, po tym jaki Sorka powiedziała iż chciała nam zadać przygotowanie prezentacji ustnej. Ja jak to usłyszałem to powiedziałem:
- Nie no, to trzeba było wcześniej mówić, teraz to już za późno. (chodziło mi o to, że parę lekcji do końca roku).
Re: Śmieszne sytuacje w szkole i w domu
A ja mam bardzo fajną babkę z polskiego. Na jedną dziewczynę mówi 'ty ciasteczkowy potworze', na drugą (gdy ta sie chowa, by uniknąć pytania przez panią) 'nie kryj się jak struś, bo i tak cie widzę', a mi ostatnio powiedziała 'ja już nie pytam, czy ty jesteś dziecko nauczycielskie, bo tylko one sa takimi wrzodami na tyłku' ;] No i mnie zatkało. 
Re: Śmieszne sytuacje w szkole i w domu
Dzięki kierunką i bohaterem powieści Issy przypomniały mi się dwie śmieszne sytuacje u nas w klasie
1.
Taka Monika, która aktualnie chodzi do OHP na geografi kiedy została spytana o kierunki geograficzne zaczęła szukac pomocy wśród klasy, no wiec wszystkim sie chciało smiac, ale zaczelismy jej szeptac po cichu, a ze dobrze nie usłyszalam to do pani pokazując na wschód:
-Tu jest południk!
Pani sie na nia dziwnie popatrzyła, my w smiech, a ona kontynuuje, pokazując na zachód:
- A tu jest północnik!
Cała klasa w śmiech
2. W tym roku perzy okazji omawiania noweli Sienkiewicza "Latarnik" pani zrobiła nam test. Pytania były dośc łatwe, a Partyk napisał, że głównym bohaterem powyeści był "Henry Sienkiewicz", który urodził się w Afryce
1.
Taka Monika, która aktualnie chodzi do OHP na geografi kiedy została spytana o kierunki geograficzne zaczęła szukac pomocy wśród klasy, no wiec wszystkim sie chciało smiac, ale zaczelismy jej szeptac po cichu, a ze dobrze nie usłyszalam to do pani pokazując na wschód:
-Tu jest południk!
Pani sie na nia dziwnie popatrzyła, my w smiech, a ona kontynuuje, pokazując na zachód:
- A tu jest północnik!
Cała klasa w śmiech
2. W tym roku perzy okazji omawiania noweli Sienkiewicza "Latarnik" pani zrobiła nam test. Pytania były dośc łatwe, a Partyk napisał, że głównym bohaterem powyeści był "Henry Sienkiewicz", który urodził się w Afryce
Re: Śmieszne sytuacje w szkole i w domu
Dzisiaj na lekcji języka polskiego pani wzywała do tablicy, by uczeń zapisywał pytanie dotyczące literatury i cztery możliwe odpowiedzi. Potem miał wskazać właściwą odpowiedź. No i przy tablicy stała uczennica piątkowa.
P: Podaj przykład jakieś ballady.
U: Balladyna
Można jeszcze nie do końca się obudziła, w końcu lekcja zaczęła się o 7:30...
P: Podaj przykład jakieś ballady.
U: Balladyna
Można jeszcze nie do końca się obudziła, w końcu lekcja zaczęła się o 7:30...
Re: Śmieszne sytuacje w szkole i w domu
To mi kobieta z polskiego mówi tak: 'Agnieszka! Dostałas 5 ze sprawdzianu! Pokrzyżowałaś mi szyki! Kurczę, będę ci musiała dac 5 na koniec!!!!' Bradzo motywujące 
Re: Śmieszne sytuacje w szkole i w domu
Podchodzimy do Pana od historii i bardzo miło prosimy:
- Może nam Pan pokazać oceny z angielskiego, bo Pani nam wystawiła a my nie znamy?
On na to:
- idźcie, nie mam czasu.
- Ale proszę pana...
- Nie. Nie ma czasu.
Ja odchodząc mówię:
- Ale idiota.
On się na mnie spojrzał, ale ja już poszedłem...
[ Dodano: 2007-06-23, 17:30 ]
Moja wychowawczyni na temat pewnych dzieciaków:
"Skurwysyństwo małe" .
- Może nam Pan pokazać oceny z angielskiego, bo Pani nam wystawiła a my nie znamy?
On na to:
- idźcie, nie mam czasu.
- Ale proszę pana...
- Nie. Nie ma czasu.
Ja odchodząc mówię:
- Ale idiota.
On się na mnie spojrzał, ale ja już poszedłem...
[ Dodano: 2007-06-23, 17:30 ]
Moja wychowawczyni na temat pewnych dzieciaków:
"Skurwysyństwo małe" .
- MGaździcki
- Agent Smith
- Posty: 642
Re: Śmieszne sytuacje w szkole i w domu
Kolega miał notorycznie na pieńku z nauczycielem geografii. W końcu nieco wkurozny tym nasz wychowawca naskoczył, że musi się zmienić.
Kolega:- No przecież ja siedzę i nic nie robię!
Ja: No chyba o to właśnie chodzi.
Kolega drze się w środku nudnej lekcji:
- E, oglądał ktoś wczoraj 997?
Inny kolega:
- A co, pokazywali cię?
Na polskim pani polonistka kazała nam szukać skojarzenia ze słowem "Pokolenie", bo właśnie omawialiśmy wiersz Baczyńskiego. Ja się pytam:
- A to musi być koniecznie związane z wierszem?
- A z czym ci się to kojarzy?
- Z Kombii.
Kolega:- No przecież ja siedzę i nic nie robię!
Ja: No chyba o to właśnie chodzi.
Kolega drze się w środku nudnej lekcji:
- E, oglądał ktoś wczoraj 997?
Inny kolega:
- A co, pokazywali cię?
Na polskim pani polonistka kazała nam szukać skojarzenia ze słowem "Pokolenie", bo właśnie omawialiśmy wiersz Baczyńskiego. Ja się pytam:
- A to musi być koniecznie związane z wierszem?
- A z czym ci się to kojarzy?
- Z Kombii.
Re: Śmieszne sytuacje w szkole i w domu
No nie wiem dlaczego, ale jak przeczytałam do "pokolenie" to od razu mi się z Kombi skojarzyło...MGaździcki pisze:Na polskim pani polonistka kazała nam szukać skojarzenia ze słowem "Pokolenie", bo właśnie omawialiśmy wiersz Baczyńskiego. Ja się pytam:
- A to musi być koniecznie związane z wierszem?
- A z czym ci się to kojarzy?
- Z Kombii.
- MGaździcki
- Agent Smith
- Posty: 642
Re: Śmieszne sytuacje w szkole i w domu
Otóz przypomniała mi się dziś jeszcze taka sytuacja.
Byłem kiedyś w wypożyczalni video, wybrałem jakiś VHS i idę do lady. Tam przede mną nobliwy starszy pan-ładny, zgniłozielony trencz, beret, wypolerowana laska, oprawione okulary. Trzyma w ręku okładkę jakiejś płyty i się nie może zdecydować. Z ciekawości zajrzałem mu przez ramię-mam taki zwyczaj w wypożyczalniach, że jak ktoś się nie może zdecydować, to służe radą. Patrzę, a starszy pan trzyma okładkę DVD z serii "Niegrzeczne zakonnice", "Pikatne piperzyki" czy podobne. Zamurowało mnie.
Tymczasem pan podaje okładkę ładnej pani przy ladzie i pyta z nadzieją w głosie:
A czegoś dłuższego pani nie ma?
Żeby jeszcze pytał o "Nagi instynkt", "9 i 1/2 tygodnia", czy ostatecznie "Salon Kitty" to by6m go może zrozumiał...
Byłem kiedyś w wypożyczalni video, wybrałem jakiś VHS i idę do lady. Tam przede mną nobliwy starszy pan-ładny, zgniłozielony trencz, beret, wypolerowana laska, oprawione okulary. Trzyma w ręku okładkę jakiejś płyty i się nie może zdecydować. Z ciekawości zajrzałem mu przez ramię-mam taki zwyczaj w wypożyczalniach, że jak ktoś się nie może zdecydować, to służe radą. Patrzę, a starszy pan trzyma okładkę DVD z serii "Niegrzeczne zakonnice", "Pikatne piperzyki" czy podobne. Zamurowało mnie.
Tymczasem pan podaje okładkę ładnej pani przy ladzie i pyta z nadzieją w głosie:
A czegoś dłuższego pani nie ma?
Żeby jeszcze pytał o "Nagi instynkt", "9 i 1/2 tygodnia", czy ostatecznie "Salon Kitty" to by6m go może zrozumiał...
Re: Śmieszne sytuacje w szkole i w domu
Idę po koleżankę, podchodzę do bramy prowadzącej na jej osiedle, która wydaje się być zamknięta. Ale wolałam się upewnić, rzucając pytanie w stronę grupki chłopaków nieco młodszych ode mnie:
- Zamknięta?
- Nie, trzeba otworzyć na dole.
Patrzę się, nie widzę niczego takiego i mówię dalej:
- Ale ja nie wiem jak, nie jestem z tego osiedla...
- To ja ci otworzę. - Podchodzi jakiś koleś, zaczyna otwierać. - Co będę za to miał?
Chwila konsternacji.
- Poczucie, że spełniłeś dobry obowiązek...
Na to ktoś z jego kolegów zawołał, żebym mu dała buziaka. Ja się tylko uśmiechnęłam, w tym czasie on otworzył mi bramę. W tle zaczęli wołać: ''gorzko! gorzko!''.
Ale powiedziałam tylko: ''dzięki'', uśmiechnęłam się i poszłam. Na odchodnym usłyszałam jeszcze: ''fajna pupa''.
Órmarłam.
- Zamknięta?
- Nie, trzeba otworzyć na dole.
Patrzę się, nie widzę niczego takiego i mówię dalej:
- Ale ja nie wiem jak, nie jestem z tego osiedla...
- To ja ci otworzę. - Podchodzi jakiś koleś, zaczyna otwierać. - Co będę za to miał?
Chwila konsternacji.
- Poczucie, że spełniłeś dobry obowiązek...
Na to ktoś z jego kolegów zawołał, żebym mu dała buziaka. Ja się tylko uśmiechnęłam, w tym czasie on otworzył mi bramę. W tle zaczęli wołać: ''gorzko! gorzko!''.
Ale powiedziałam tylko: ''dzięki'', uśmiechnęłam się i poszłam. Na odchodnym usłyszałam jeszcze: ''fajna pupa''.
Órmarłam.
- MGaździcki
- Agent Smith
- Posty: 642
Re: Śmieszne sytuacje w szkole i w domu
Trzeba się było odwrócić i powiedzieć: "Ty też byś taką miał jakbyś ćwiczył"
(tak tak Maciuś, mądry jesteś, a sam byś buzię w ciup trzymał, nie?)
A mnie się jeszcze przypomniało coś takiego. Na jednej lekcji kolega delikatnie mówiąc sobie przysnął. Zachodzi go od tyłu nauczyciel i pyta:
- A dlaczego my jesteśmy opóźnieni gospodarczo w stosunku do innych krajów?
Facet się z trudem wybudził, spojrzał na profesora jak na wariata i zapytał:
-Ale dlaczego pan mówi, że ja jestem opóźniony w rozwoju?

A mnie się jeszcze przypomniało coś takiego. Na jednej lekcji kolega delikatnie mówiąc sobie przysnął. Zachodzi go od tyłu nauczyciel i pyta:
- A dlaczego my jesteśmy opóźnieni gospodarczo w stosunku do innych krajów?
Facet się z trudem wybudził, spojrzał na profesora jak na wariata i zapytał:
-Ale dlaczego pan mówi, że ja jestem opóźniony w rozwoju?
Re: Śmieszne sytuacje w szkole i w domu
Historia z domieszka erotyzmu. Kto nie chce niech nie czyta
Do apteki wchodzi matka z krzyczacym dzieckiem.
- Ja chce ta zabawke!!, ja chce ta zabawke!!
- Juz Ci powiedzialam ze nie!
- Masz mi kupic bo powiem babci ze calowalas tatusia w ... (wiemy co maja tatusie)
Historia ta nie przytrafila sie mi, slyszalem ja od jakiesgos znajomego ktory zapewnial ze jest prawdziwa
Do apteki wchodzi matka z krzyczacym dzieckiem.
- Ja chce ta zabawke!!, ja chce ta zabawke!!
- Juz Ci powiedzialam ze nie!
- Masz mi kupic bo powiem babci ze calowalas tatusia w ... (wiemy co maja tatusie)
Historia ta nie przytrafila sie mi, slyszalem ja od jakiesgos znajomego ktory zapewnial ze jest prawdziwa
- MGaździcki
- Agent Smith
- Posty: 642
Re: Śmieszne sytuacje w szkole i w domu
Mnie się przed świętami przydarzyła taka historia.
Siedziałem w kuchni i czytałem program telewizyjny, moja Mama gotowała obiad. Zauważyłem, że dadzą "Niebezpieczne związki" z Umą Thurman, ale... o 0.35 (czy jakoś tak). Mruczę sobie pod nosem:
-Kto to widział, Uma Thurman tak późno...
W tym momencie Mama rzuciła to co miała w rękach, popatrzyła na mnie ze zgrozą i stwierdziła:
-Ty... przeklinasz!
Trochę spędziłem czasu tłumaczą, że nie użyłem pewnego słowa, tylko wymieniłem nazwisko aktorki
.
Siedziałem w kuchni i czytałem program telewizyjny, moja Mama gotowała obiad. Zauważyłem, że dadzą "Niebezpieczne związki" z Umą Thurman, ale... o 0.35 (czy jakoś tak). Mruczę sobie pod nosem:
-Kto to widział, Uma Thurman tak późno...
W tym momencie Mama rzuciła to co miała w rękach, popatrzyła na mnie ze zgrozą i stwierdziła:
-Ty... przeklinasz!
Trochę spędziłem czasu tłumaczą, że nie użyłem pewnego słowa, tylko wymieniłem nazwisko aktorki
Re: Śmieszne sytuacje w szkole i w domu
my mielismy podobnie z kolega juz chyba obumarlym tutaj Scourgem. idizemy sobie we Wrocku, ja inauguruje sezon letni wiec w mini (jest kwiecien), robi sie powoli ciemno, w lapie tulipan od Karola. obok nas przechodzi grupka mlodszych ciut od nas ziomow. I tylko jeden krzyczy 'fajne nogi'.Issa pisze:Ale powiedziałam tylko: ''dzięki'', uśmiechnęłam się i poszłam. Na odchodnym usłyszałam jeszcze: ''fajna pupa''.
Órmarłam.
Jako kulturalne dziewcze sie odwrocilam i podizekowalam
Re: Śmieszne sytuacje w szkole i w domu
Geografia:
Nauczyciel: W Polsce na 100 mężczyzn przypada 105 kobiet. ***, ile masz babć?
Uczeń: [blebleble]
Nauczyciel: A dziadków?
Uczeń: [blebleble]
Nauczyciel: A ja myślałem, że czterech.
***
"Myślałem, że na poprawie pojawi się z 5 osób, a tu cały kołchoz przybył."
Nauczyciel: W Polsce na 100 mężczyzn przypada 105 kobiet. ***, ile masz babć?
Uczeń: [blebleble]
Nauczyciel: A dziadków?
Uczeń: [blebleble]
Nauczyciel: A ja myślałem, że czterech.
***
"Myślałem, że na poprawie pojawi się z 5 osób, a tu cały kołchoz przybył."
Re: Śmieszne sytuacje w szkole i w domu
Z moich dzisiejszych zajęć
Budynek nie zawali się tak nagle jeżeli nie ma ognia, wody i prom kosmiczny w niego nie uderzy, najpierw są rysy, tynk odpada itp. Ludzie zawsze zdążą się ewakuować. My uciekniemy, a jego (wskazuje na kolegę) zostawimy i będzie strop kijem podpierał.
Ten sam profesor ten sam przedmiot:
-Ten współczynnik bezpieczeństwa uwzględnia się jeżeli zawalenie konstrukcji miało by katastrofalne straty w ludziach lub straty materialne. Wy projektujecie magazyn. Jeden magazynier w te czy w tę,
Jeden student zaczął narzekać że pracuje w magazynie na wózku widłowym
-No to się najwyżej pod wózkiem schowasz.
Budynek nie zawali się tak nagle jeżeli nie ma ognia, wody i prom kosmiczny w niego nie uderzy, najpierw są rysy, tynk odpada itp. Ludzie zawsze zdążą się ewakuować. My uciekniemy, a jego (wskazuje na kolegę) zostawimy i będzie strop kijem podpierał.
Ten sam profesor ten sam przedmiot:
-Ten współczynnik bezpieczeństwa uwzględnia się jeżeli zawalenie konstrukcji miało by katastrofalne straty w ludziach lub straty materialne. Wy projektujecie magazyn. Jeden magazynier w te czy w tę,
Jeden student zaczął narzekać że pracuje w magazynie na wózku widłowym
-No to się najwyżej pod wózkiem schowasz.

