Moja ulubiona aktorka zaraz po Rachel
Na poczatku jakoś ją nie trawiłam tzn. gdzieś ze 2 lub 3 lata temu, ale dzięki blogowi o niej zaczęłam ją co raz bardziej lubić i zaczęłam z nią oglądać co raz więcej filmów mimo iż jej mocną stroną to komedie, ale i tak chętnie zobaczę ją w filmie "Premonition" jest to thriller, który muszę zobaczyć, ciekawa fabuła i ta tajemniczość... Mile wspominam "Miasto gniewu" mimo iż nie zagrała tam bardzo ważnej roli, ale dała z siebie wszystko mimo tych zaledwie paru scenkach
Ostatnio zmieniony 2007-06-29, 18:27 przez Mela0607, łącznie zmieniany 1 raz.
Czemuś kojarzy mi się z kaczką. A pisząc to mam dziwne uczucie deja vu. Niezbyt za nią przepadam. Nie odpowiada mi jej uroda, ani większość filmów w jakich grała. Kojarzy mi się z produkcjami typu "Miss agent" czy "Speed". Raczej nie grała w zbyt wielu ambitnych filmach.
Widziałam ją w paru filmach, dobrze gra, ale jakoś za nią nie przepadam, sama nie wiem dlaczego, ale jak widzę, że leci film z jej udziałem, to zaraz sięgam po pilota, żeby przełączyć
Nie potrafię oceniać aktorów bez odniesienia do ich ról. Sandra grywa głównie w komediach romantycznych i tak ją trochę widzę. Poza tym pomimo, że jest ładna, nie ma w niej nic specjalnie interesującego, co by przyciągało uwagę na ekranie.
Uwielbiam tą aktorkę i fakt, że występuję w jakimś filmie jest dla mnie rekomendacją samą w sobie. W sobotę nawet oglądałam "Narzeczony mimo woli" w telewizji i po raz kolejny przekonałam się, że z głupiej z pozoru komedyjki potrafi zrobić coś fajnego.
Ma duży talent, udowodniła to w "Grawitacji". Mam nadzieję, że przestanie wreszcie grać w głupich komediach romantycznych i skupi się na bardziej ambitnych produkcjach.