Odcinek średnio mi się podobał, a to dlatego, że przez większość odcinka wlokły się nudne, ba bardzo nudne wątki, dopiero później coś ruszyło. Przyszłość jaka jest chyba zmienić jej nie można... coraz bardziej wszystko staje się zawikłane... co z tą Somalią... a na końcu ten Simon - są odpowiedzialni za to wszystko, wydaję się, że serial jest trudniejszy do zrozumienia niż Lost. Czarny Łabędź takich wątków się nie spodziewałem. Z tym Nedem taka dziwna sprawa, której rozwijał tu nie będę. FF coraz bardziej mi się podoba, nie mam czasu... więc chyba pozostanę przy jednym odcinku co dziennie
4/6

