Konkursy

Luźne rozmowy na tematy, które nie pasują do żadnego innego działu.
Morgoth
Nosferatu
Posty: 3136

Konkursy

Post autor: Morgoth »

Tutaj możemy się nachwalić swoimi osiągnięciami do woli :D Piszmy o wszelkiego rodzaju olimpiadach przedmiotowych, w których coś osiągnęliśmy ;)

Ja osobiście w tym roku przedostałem się w konkursie przedmiotowym z historii przez etap szkolny... do okręgowego. W okręgowym już się nie udało... podobnie jak ponad 40 innym osobom z mojego okręgu :D Tylko jedna osoba przeszła ^^ Ale to że u nas jest tak słabo to nie nasza wina, nawet o tym nie myślcie :D To wszystko dzięki tym którzy wymyślają nam te konkursy... otóż są to ludzie po prostu bez wyobraźni... wymagają od ludzi rzeczy niemożliwych... Rozwiązywałem wraz z przygotowującą mnie panią dziesiątki konkursów z wielu lat... i udało nam się rozkminić sposób w jaki te konkursy są przygotowywane... Otóż nasza droga komisja... najprawdopodobniej siada sobie pewnego razu przy stole, walą na stół wszystkie podręczniki do historii jakie istnieją... biorą pierwszy lepszy... otwierają na dowolnej stronie i co przyciągnie ich wzrok, to do tego dają pytanie... czy to rysunek czy jakaś adnotacja, że jakiś tam król Polski miał tyle żon, z tą i tą tyle dzieci a z tą i tą tyle dzieci... Te konkursy to jest żenada... a przygotowanie do tego konkursu zajęło mi setki godzin... bo skoro mamy tak wspaniałomyślną komisję ... to trzeba brać wszystkie podręczniki jakie są do dyspozycji i wyciągać z nich wszelkie informacje, a później je wkuć... "na logikę" oczywiście xD ... tak przesiąkło mi parę miesięcy...
Awatar użytkownika
B...
Indiana Jones
Posty: 240

Re: Konkursy

Post autor: B... »

Te konkursy wszystkie to głupota. Szczegolnie w liceum, odciągają ucznia od przygotowania do matury i tylko źle się na tym wychodzi xD

Ja w gimnazjum startowałam w konkursie z historii. Najpierw w 2 klasie byłam w finale wojewódzkim, ale trochę to olałam wtedy i nie uzyskalam tytułu laureata. W 3 klasie mi się udało, choć uczylam sie jeszcze mniej^^ Chyba tematyka była przystępniejsza i jakos to poszło. Na pewno nie poświecilam na to setek godzin :lol:
To tego trzeba przyjąc odpowiednią strategie. Nam też podawali te wszystkie lektury itp, ale chyba byłabym glupia, gdybym po nie sięgała^^ Gdy się przygotowalam do poszczególnych etapów pożyczylam sobie podręcznik do liceum i wyuczylam sie z niego wszystko co było w tematyce konkursu. Uzupełnilam to skryptem z jakiejś tam epoki od zaprzyjaznionego studenta historii :-P I jakos poszlo^^ Pytania, gdy ja to pisałam nie byly takie trudne...chyba.
W 3 klasie byłam tez w finale z polskiego. Ale trochę to sobie odpuścilam, po pierwsze z powodu tej historii, a po drugie 3 etap miał bardzo durną formę. Była to prezentacja przed komisją jakiegoś tematu. Cos na ksztalt prezentacji maturalnej. Nie lubie czegoś takiego. Napisałam więc sobie taką lekką pracę, pojechalam, powiedzialam ją bez wysilku jakiegos i wiekszych starań i przyjechalam do domu, bo kolejnego dnia mialam historię :mrgreen:
W liceum też startowałam z historii. Nie chciałam, ale nauczyciel mnie 'zmusil'. Forma tej olimpiady jest wybitnie dziwna^^ a kryteria oceniania prac jeszcze dziwniejsze. Na 2 etapie- wojewódzkim pisze się esej z danej epoki, a jesli uzyska on minimum 3+ przechodzi sie na etap ustny wojewódzki., gdzie zadają jedno pytanie z lektur, jakie się wczesniej zgłosiło i jedno z historii powrzechnej( :lol: ). W 2 klasie miałam jeden z pierwszych wynikow w województwie, wyslali moja prace do Torunia, do centralnej komisji, która mi obnizyla ocene o 1,5 w dół i się nie zakwalifikowałam. W 3 klasie było podobnie. Nie wiem dlaczego. Dużo zalezy od tego z jakiej epoki się pisze. Ja wybralam sobie starożytność bo jest najprostsza :-P a mi naprawde nie chciało sie wysilać xD A wlasnie na tej epoce i chyba na sredniowieczu koszą najbardziej^^ No coz... poswieciłam na to troche czasu, który został zmarnowany. Najbardziej wkurzało mnie to w 3 klasie, bo matura się zbliżała a ja nadal nie byłam pewna jakie będą wyniki, czy mnie odrzucili czy nie :roll: Poza tym to przygotowania praktycznie do matury też się nie przydało. Pisząc esej z danej epoki trzeba mieć naprawdę baaaaaaardzo szczegółową wiedzę, której ma maturze przecież w takim stopniu nie wymagają.
Wiec jakby się ktoś zabierał za olimpiadę historyczną w liceum to odradzam. :lol:
Morgoth
Nosferatu
Posty: 3136

Re: Konkursy

Post autor: Morgoth »

B... pisze:To tego trzeba przyjąc odpowiednią strategie. Nam też podawali te wszystkie lektury itp, ale chyba byłabym glupia, gdybym po nie sięgała
... Tia... jedyna rzecz jaką nam podali to data i miejsce następnego etapu... :roll:
W liceum nie mam zamiaru na żaden konkurs iść z prostego powodu, nic mi on nie da :D W gimnazjum... akurat może będzie się laureatem, to później pójdziesz się pośmiać z kolegów idących w gigantycznym stresie na halę :D... dobra, aż tak okrutny bym nie był xD Dokładnie tak jak powiedziałaś, na konkursie chcą wiedzy super szczegółowej... a na maturze... na pewno mniej :D więc traci się ogrom czasu... chyba że ktoś wiąże swoje studia z historią :roll:
Awatar użytkownika
B...
Indiana Jones
Posty: 240

Re: Konkursy

Post autor: B... »

Morgoth pisze:... Tia... jedyna rzecz jaką nam podali to data i miejsce następnego etapu... :roll:
to co to za dziwne zmiany wprowadzili? Nam podali cały regulamin i listę przykładowych lektur, z których można się przygotować...tak gdzies koło 20 w tym kilka encyklopedii xD
Morgoth pisze:chyba że ktoś wiąże swoje studia z historią :roll:
niekoniecznie, bo laureat z historii zwalnia Cię po pierwsze z matury z tego przedmiotu i zapewnia z góry wstęp całą masę kierunków studiów każdej uczelni w Polsce, z tym, że raczej cięzko uzyskać ten tytuł...raczej xD
A nauka do matury w zasadzie zajmuje mniej czasu i idzie też lepiej, bo polega na powtórzeniu rzeczy, które już się przerobiło, a nie ciągłym pogłebianiu i 'uszczegółowianiu' nowej wiedzy.
Nie samą nauką człowiek zyje. Wszak można czas poświeciony na przygotowania do jakiegoś konkursu zupelnie inaczej i nie wątpliwie przyjemniej zorganizować :-P
Awatar użytkownika
Micros
Indiana Jones
Posty: 109
Lokalizacja: Rydułtowy

Re: Konkursy

Post autor: Micros »

Ja w 3 klasie gimnazjum raz wziąłem udział w olimpiadzie przedmiotowej, konkretnie z mojej ulubionej matematyki, no ale skończyło się na tym, że przeszedłem etap szkolny, a na okręgowym już się moja kariera zakończyła :D Niby wiedza mi zostałą itp. itd. ale jednak za dużo mi to nie dało i do egzaminu i tak musiałem się trochę przygotować :P

Teraz w liceum nie wiem jeszcze jak to będzie - pewnie w czymś wezmę udział i zobaczę jak to wygląda :D
Morgoth
Nosferatu
Posty: 3136

Re: Konkursy

Post autor: Morgoth »

To teraz jak już jest całkiem po wszystkim w moim konkursie... to powiem że jestem wściekły... odpadłem przez to że konkurs tworzą albo ludzie delikatnie mówiąc złośliwi (wersja mniej delikatna, to "nienawidzący młodzieży"), albo ludzie upośledzeni... wrzucili nam mapę, gdzie trzeba było nanieść miejsca "wypisanych" bitew Napoleońskich (oczywiście trzeba było na podstawie jakiejś danej zgadnąć o którą bitwę chodzi). Wszystko byłoby okey, gdyby nie fakt, że w zdecydowanie najbardziej popularnym atlasie historycznym ta mapa jest umieszczona na dwóch stronach, a większość bitew, które mieliśmy nanieść znajdowała się na zgięciu, więc widać było... delikatnie mówiąc nie wiele...
W ten sposób "zmarnowałem" (tak, tak wiedza zostaje...) setki godzin nauki, wielkie dzięki organizatorom!
Ale to nie jest wszystko za co muszę im podziękować. Otóz etap wojewódzki był tak niesamowicie trudny, że 100% biorących w nim udział osób zostało laureatami... Te pytania były tak banalne... że bez wątpliwości miałbym już w garści 50pkt z humana...
Chwała organizatorom raz jeszcze... póki nie skończy się rezim osoby prowadzącej konkursy, kolejne setki uczniów będą się mordowały na marne...
ODPOWIEDZ

Wróć do „Offtopic”