Info o filmie:![]()
reżyseria: Michel Gondry
scenariusz: Charlie Kaufman, Michel Gondry, Pierre Bismuth
zdjęcia: Ellen Kuras
muzyka: Jon Brion
gatunek: komediodramat
produkcja: USA
data premiery: 2004-08-13 (Polska) , 2004-03-19 (Świat)
obsada: Jim Carrey, Kate Winslet, Elijah Wood, Kirsten Dunst
Fabuła:
Joel Barish jest strasznie nieśmiałm i znudzonym życiem mężczyzną. Pewnego dnia spotyka Clementine, szaloną, energiczną dziewczynę, która jest jego absolutnym przeciwieństwem. Na początku dziewczyna bardzo chce go poznać, jednak z powodu nieśmiałości bohatera ich rozmowy są strasznie drętwe. Mija trochę czasu i coś zaczyna zaczyna ich łączyć. Życie Joela gwałtownie się zmienia. Nie jest już sam oraz przestaje być sfrustrowanym mężczyzną, który nie potrafi znaleźć sobie miejsca w życiu. Niestety związek po jakimś czasie zupełnie się rozpada. Clementine poddaje się zabiegowi, który usuwa Joela z jej pamięci. On sam również podąża w jej ślady, gdy już zrozumie do czego doszło. W czasie zabiegu zmienia jednak zdanie. Chce pamiętać najlepsze chwile swojego życia. Czy jest w stanie uchronić się przed utratą wspomnień? Czy Clementine pozostanie w jego pamięci?
Wokół mnie krążyły pogłoski, że film ten jest komedią romantyczną. Jednak gdy go oglądnąłem zastanawiałem się gdzie też wszyscy widzowie dopatrzyli się tego gatunku. Sam Jim Carrey w obsadzie może trochę to sugeruje, ale jego rola ani trochę nie przypomina poprzednich. Jednym słowem w tym filmie był on zupełnie innym aktorem. Bez gumowej twarzy, swoistych wygłupów. Dosłownie trudno go poznać. Jego występ podkreśla, że spisuje się również świetnie, jako aktor dramatyczny. Bez wyrzutów sumienia mogę przyznać, że to jego życiowa kreacja. Jednym słowem bardzo miłe zaskoczenie i dobry dowód na to, że Carrey jest niezmiernie utalentowanym aktorem. Trzeba tylko dać mu ciekawą rolę i niebanalny scenariusz.
Może ktoś z Was kojarzy Charliego Kaufmana. Według mnie jest to jeden z najlepszych scenarzystów. W jego głowie potrafią rodzić się niesamowite pomysły. Dlatego też scenariusz do „Zakochanego bez pamięci” jest niesamowicie oryginalny. Może przekonaliście się o tym choć trochę czytając mój krótki opis, jednak jeśli nie to z pewnością zauważycie to oglądając sam film. Osobiście nie dziwię się, że rok temu Kaufman za ten właśnie scenariusz otrzymał Oskara i nagrodę BAFTA oraz nominację do Złotego Globa i Saturna.
Już wyobrażam sobie odczucia widzów, którzy oglądali ten film z myślą, że zobaczą kolejną porcje wygłupów Carreya. Z pewnością „Zakochany bez pamięci” niezbyt ich zadowoli. Natomiast wymagający kinomani powinni czuć się oczarowani. Film ma bardzo ciekawy, gorzki klimat, dzięki któremu cały obraz nabiera dramatyzmu. Możemy zrozumieć co jest w życiu naprawdę ważne, bowiem są tu wątki psychologiczne i filozoficzne, przez co film nie raz budzi refleksje. Jednym słowem jest to pozycja godna uwagi. Film, który obowiązkowo należy zobaczyć i dowód na to, że pozory mylą.
Jakie są wasze odczucia i opinie?


