Gra mająca już kilka latek do dziś nie ma sobie równych w gatunku cRPG. Ma ona tylko jedną wadę - jeśli już zacznie się grać to trudno skończyć! Przez to już nie pamiętam ile dni chodziłem zupełnie niewyspany. Było, minęło. Po roku ostrego grania i przejściu Lord of Destruction nieustannie czekam na trzecią część. Było sporo plotek, zapowiedzi, ale na razie nie zanosi się na szybką premierę. Szkoda, Blizzard już przez kilka zapomina o dalszym eksploatowaniu tej serii.
Ostatnio bierze mnie na powrót do gry - patrząc na te nowe tytuły zaczynam się cofać, ale coś miałem problem z wgraniem starych save'ów. Wiem już jak to rozwiązać, niemniej za sprawą lenistwa nie jest mi do tego śpieszno

