Dom 1000 trupów

Awatar użytkownika
Dusqmad
Administrator
Posty: 1955

Dom 1000 trupów

Post autor: Dusqmad »

Obrazek Obrazek Obrazek
Info o filmie:
reżyseria: Rob Zombie
scenariusz: Rob Zombie
zdjęcia: Tom Richmond
muzyka: Rob Zombie, Lionel Richie, Tommy Ramone, Johnny Ramone, Joey Ramone, Dee Dee Ramone, Scott Humphrey
produkcja: USA
data premiery: 2004-06-17 (Polska) , 2003-03-13 (Świat)
obsada: Michael J. Pollard, Chuck Aronberg, Jeanne Carmen, Karen Black, Sheri Moon, Chris Hardwick, Sid Haig, Bill Moseleyis

Fabuła:
Grupa młodych ludzi podróżuje przez kraj. Gdy pośrodku pustkowia, w trakcie burzy, psuje się ich samochód, są zmuszeni do opuszczenia auta i szukania schronienia. Znajdują je w starym, opuszczonym domu. Tytuł filmu podpowiada, że nie był to najlepszy pomysł. (źródło: filmweb.pl)

Mi "Dom 1000 trupów" przypadł do gustu. Owszem, po takiej personie jak Rob Zombie spodziewałem się czegoś więcej, niemniej tak czy owak nie da się określić tej produkcji gorszym przymiotnikiem, niż przeciętny.

Przede wszystkim negatywni bohaterowie, czyli sympatyczna rodzinka psychopatów sprawiają, że film oceniam tak, a nie inaczej. Żaden z horrorów XXI wieku nie mógł poszczycić się tak ciekawymi i zapadającymi w pamięć postaciami.

Zombie zadbał również o stronę techniczną, dzięki czemu czuć tu atmosferę starszych horrorów oraz posmak kiczu. Rozmycie obrazu, rózny montaż, czy fragmenty innych produkcji po prostu nadają smaku. Rewelacją jest też scena, w której kamera stopniowo oddala się od gliny, w której kamera oddala się od gliny, który już ma już gnata przy twarzy i oczekujemy na wystrzał - dobry test na nerwy, w tle oczywiście świetnie dopasowana do sceny piosenka "I remember you".

Kolejna rzecz - świetna muzyka. Na soundtracku znajdują sie właściwie dwie piosenki Roba, które najbardziej mi się podobają, "House of 1000 corpses" (wcześnij zamieszczona na "The Sinister Urge") oraz przepełniona erotyczną nutą "Pussy Liquor". Pozostałe "Run, Run Rabbit", "Everybody scream", czy "Little Piggy" to też wysoki poziom, niemniej klimat jest dużo inny. Dobrym zabiegiem jest też posilenie się Whitmanem, Ramones, czy Owensem - to wpływa na fakt, że muzyka jest bardziej zróżnicowana. O ile soundtrack do tych wybitnych z pewnością się nie zalicza, to słucha się go naprawdę miło. wiem coś o tym, gdyż od kilku miesięcy bije rekordy w mojej playliście na Winampie.

Do tej pory wszystko jest więc świetnie, są jednak trzy wady. Niektórzy właśnie za to skreślają "Dom 1000 trupów" (aż nadto dowodów powyżej), inni jednak (tacy jak ja) widzą przerost zalet nad tymi wadami.

Po pierwsze - mało strachu, przydałoby się więcej scen wgniatających w fotel, film zyskałby co najmniej dwa razy tyle fanów.

Po drugie - marne postaci nastolatków. Tylko życzymy im śmierci, niesłychanie nas irytują. Wyjątek stanowi tylko gość, który nie wie jaka jest ulubiona aktorka żony Zombiego ;)

Po trzecie (wada uznawana przez nielicznych) - za mało brutalności. Po Robie spodziewałem się naprawdę porządnej rzeźni, a otrzymałem jedynie kilka poprawnych scen gore. Widzowie nie gustujący w tych klimatach z pewnościa się zadowolą, ale więcej takich momentów wyszłoby zdecydowanie na dobre.
fobia
Jack Sparrow
Posty: 31

Re: Dom 1000 trupów

Post autor: fobia »

Ja tam żadnych wad nie widze. To mój ulubiony film. Tu wbrew pozorom nie chodzi o to żeby wciskać w fotel. Ten film ma przedstawić się jak najbardziej odrażająco i choro. Nie wiele osób dostrzega w tym filmie "to coś". Dlatego ten film podoba się małemu gronu ludzi. 10/10
Caligula
Vincent Vega
Posty: 20
Lokalizacja: Neo Tokio

Re: Dom 1000 trupów

Post autor: Caligula »

ja z początku byłem nieco zawiedziony- również obiecywałem sobie po filmowym debiucie Roba Zombie nieco więcej. ale z każdym kolejnym oglądaniem odkrywałem coeraz więcej uroków w tym filmie. dzisiaj to już niemalże pozycja kultowa, choć tak nieiwiele w gruncie rzeczy czasu minęło od jego powstania. dla fanów horroru to pozycja obowiązkowa i na pewno kawałek dobrej zabawy. choć jak na mój gust (jeszcze ponarzekam) mógłby być ostrzejszy.
Freddy K.
Jack Sparrow
Posty: 50
Lokalizacja: Szczecin

Re: Dom 1000 trupów

Post autor: Freddy K. »

Dobry horrorek. Różni się od klasycznych horrorów, ale przyjemnie się ogląda. Taki pokręcony z dobrym humorem :) Fabuła też niezła. Klaun i Otis najbardziej mi przypadli do gustu :evil: Zakończenie z samochodem było dobre. Film najpierw obejrzałem, a potem posłuchałem trochę muzyki Roba i nie przypadła mi do gustu :-|
Awatar użytkownika
Dusqmad
Administrator
Posty: 1955

Re: Dom 1000 trupów

Post autor: Dusqmad »

Muzyki z tego filmu? Jeśli tak to trudno mi uwierzyć, że Ci nie przypadła do gustu. W twórczości Zombiego nie ma samych perełek - jest też sporo utworów przeciętnych, czy nawet słabych, ale piosenki z "House of 1000 corpses" wymiatają :D
Freddy K.
Jack Sparrow
Posty: 50
Lokalizacja: Szczecin

Re: Dom 1000 trupów

Post autor: Freddy K. »

No, akurat muzyka z Tego filmu mi się bardzo spodobała i ta jedyna mi się jego podoba :) Po prostu kolega zarzucił mi z 12-14 jego piosenek i żadna mi się nie podobała, oprócz tej jednej :D Niech Rob lepiej kręci te swoje horrory, a ciekawe jak wyjdzie mu "Halloween" :P Dobra, więcej nie piszę, bo zrobię offtopa :)
Awatar użytkownika
Dusqmad
Administrator
Posty: 1955

Re: Dom 1000 trupów

Post autor: Dusqmad »

Gdy czytam teraz swoją opinię o "Domu 1000 trupów" dochodzę do wniosku, że przed rokiem byłem kawałem malkontenta. Ten film to absolutny majstersztyk, ale jego geniusz ujawnia się dopiero po kilku seansach. Tak patrzę na to dziś: z perspektywy czasu i niejednego repetowania. Dzieło to pęka w szwach od nawiązań do klasyki kina oraz horrorów z lat 80. Ba, nawet postaci nastolatków, na które narzekałem są hołdem dla filmów tamtych lat. Z kolei mało brutalności i strachu? To co w tym filmie miało przerazić to bohaterowie. Rob Zombie musi mieć nie po kolei w głowie, skoro udało mu się wykreować takie postaci. Ze swoim podejściem do zabijania, charakterem, dopatrywaniem się w mordach sztuki wyglądają tak, że określenie ich mianem zwierząt zabrzmiałoby niczym komplement. Film jest pozycją obowiązkową dla wszystkich miłośników horroru. To z pewnością najlepsza pozycja z ostatnich lat!

Do czego tu doszło - polemizuję z samym sobą. Schizofrenia...
Azgaroth
Tyler Durden
Posty: 445

Re: Dom 1000 trupów

Post autor: Azgaroth »

Jestem po seansie i niestety mnie tak bardzo nie zachwycił. To co mogę uznać za największą zaletą to stylizacja i liczne nawiązania. Świetny był motyw z ucieczką królika i "Alicją w Krainie Czarów". Niestety poza tą stylizacją film jest pusty.

Jako, że film był bardziej groteską niż klasycznym horrorem zabrakło mi w nim czarnego humoru, który by pasował idealnie. Dialogi niestety też nie są najlepsze, bohaterowie gadają o pierdołach jak u Tarantino, ale ich poziom jest niski. Fabuła na początku jest ciekawa, ale do niczego istotnego nie prowadzi, do żadnego rozwiązania, brakuje jakiegoś zaskoczenia. W pewnym momencie poczółem się jakby oglądał wystylizowanego Hostela (nie przez brutalność, ale praktycznie przez brak fabuły). Poza tym odrobinę wieje nudą, nie ma praktycznie akcji i czegoś co by zaciekawiło, a postacie są raczej denerwujące i nie potrafiłem ich polubić, nie zależało mi na losie żadnego z bohaterów (może z wyjątkiem klowna).

Tak więc świetna stylizacja i dalej bezdenna pustka z której wieje miejscami nudą.

5+/10

[ Dodano: 2007-08-13, 12:54 ]
No wiecie liczyłem na jakąś dyskusje, jak się tak wszystkim podobało oprócz mnie :P
ODPOWIEDZ

Wróć do „Horror”