Wolicie polskie czy zagraniczne komedie?? A może takie i takie?? Wybierzcie.
Jaka jest według was najlepsza komedia oraz napiszcie dlaczego??
Ja oddałem głos na Polskie i Zagraniczne.
Jeśli chodzi o te zagraniczne to bardzo spodobały mi się takie komedie jak:
- American Pie 1,2,3 (ostatnie 2 części to już są totalnie naciągane)
- Straszny film 1 (reszta części tak jak w przypadku American naciągane)
- Ocean's 11 i 13 (12 pokazuje marny poziom)
- Amelia (genialny film i zreszta co tu duż pisać, to trzeba zobaczyć)
- Wieczny student
Natomiast co do polskich komedi to spodobały mi się takie jak:
- Kiler
- Kilerów 2óch
- Dublerzy
- Poranek kojota
- Chłopaki nie płaczą
Najlepsza komedia
Re: Najlepsza komedia
Nie przepadam za bardzo za komediami, chyba że z inteligentnym, lub czarnym humorem.
W tej dzidzinie króluje u mnie angielski "Snatch" (Przekręt) - genialna czarna komedia w gwiazdorskiej obsadzie. Z resztą chyba o niej temat zakładałem.
W tej dzidzinie króluje u mnie angielski "Snatch" (Przekręt) - genialna czarna komedia w gwiazdorskiej obsadzie. Z resztą chyba o niej temat zakładałem.
Re: Najlepsza komedia
Zagłosowałam - Polskie i Zagraniczne.
To jak z gatunkami, każdy ma coś godnego uwagi i wlaściwego tylko sobie.
Pisałam to już w innych tematach, ale powtórzę - lubię mieszanki komedii z innymi gatunkami (komedie sensacyjne, przygodowe). Zresztą trudno znależć film, nawet najcięższy dramat, w którym nie byłoby ani jednej zabawnej sceny, kwestii, choćby cienia uśmiechu czy ironii. Myślę że to dobrze - pomaga przełamać przesadny patos. Oczywiście konieczne jest zawsze wyczucie. Co o tym sądzicie?
Trudno byłoby mi znaleźć taką ulubioną zagraniczną "czystą" komedię, bo zaraz pchają mi się tytuły w rodzaju "Mavericka" a to przecież właśnie międzygatunkowy mix.
Lubię humor dialogów i postaci. Niektóre z tych na których świetnie się bawiłam: "Jumpin' Jack Flash", "Randka w ciemno", "Mój kuzyn Vinnie", "Oscar" (w tym właśnie najbardziej podobał mi się Stallone
).
Nie przepadam za humorem typu "ale jaja!!!". Jedynym wyjątkiem jest "Akademia Policyjna" - seria mojego dzieciństwa
Dziesięć, dwanaście lat temu, kaseta z szóstą kopią "Akademii" to była Zdobycz! Do dziś mam ją w domu, choć chyba już byłaby nieodtwarzalna.
A co do polskich... Zwykle przez hasło "polskie komedie" ludzie rozumieją mordowane w nieskończoność przez TVP "Alternatywy 4" i inne Barejady. Owszem, lubię je, ale za Absolutnie Najlepsze uważam te starsze, czarno-białe. "Giuseppe w Warszawie", "Gdzie jest generał", "Ewa chce spać" i nade wszystko moje ukochane "Jak rozpętałem II wojnę światową"
Z nowszych podobał mi się np. "Fuks", ale to już nie to...
To jak z gatunkami, każdy ma coś godnego uwagi i wlaściwego tylko sobie.
Pisałam to już w innych tematach, ale powtórzę - lubię mieszanki komedii z innymi gatunkami (komedie sensacyjne, przygodowe). Zresztą trudno znależć film, nawet najcięższy dramat, w którym nie byłoby ani jednej zabawnej sceny, kwestii, choćby cienia uśmiechu czy ironii. Myślę że to dobrze - pomaga przełamać przesadny patos. Oczywiście konieczne jest zawsze wyczucie. Co o tym sądzicie?
Trudno byłoby mi znaleźć taką ulubioną zagraniczną "czystą" komedię, bo zaraz pchają mi się tytuły w rodzaju "Mavericka" a to przecież właśnie międzygatunkowy mix.
Lubię humor dialogów i postaci. Niektóre z tych na których świetnie się bawiłam: "Jumpin' Jack Flash", "Randka w ciemno", "Mój kuzyn Vinnie", "Oscar" (w tym właśnie najbardziej podobał mi się Stallone
Nie przepadam za humorem typu "ale jaja!!!". Jedynym wyjątkiem jest "Akademia Policyjna" - seria mojego dzieciństwa
A co do polskich... Zwykle przez hasło "polskie komedie" ludzie rozumieją mordowane w nieskończoność przez TVP "Alternatywy 4" i inne Barejady. Owszem, lubię je, ale za Absolutnie Najlepsze uważam te starsze, czarno-białe. "Giuseppe w Warszawie", "Gdzie jest generał", "Ewa chce spać" i nade wszystko moje ukochane "Jak rozpętałem II wojnę światową"
- MGaździcki
- Agent Smith
- Posty: 642
Re: Najlepsza komedia
Mając lat 4 znałem tą częśc niemal na pamięć, do dziś pozostaje moją ulubioną (obok nr 4 i 5);Aletheia pisze:jest "Akademia Policyjna" - seria mojego dzieciństwa Dziesięć, dwanaście lat temu, kaseta z szóstą kopią "Akademii" to była Zdobycz! Do dziś mam ją w domu, choć chyba już byłaby nieodtwarzalna.
Krótko: komedie polskie-Juliusz Machulski (uzasadnienie w temacie poświęconym reżyserowi); komedie zagraniczne-w sumie nie tyle czyste komeide, co akcenty komediowe. Humor brytyjski w Bondach, Fasoli i Pythonach, amerykańskie żarty okolicznościowe a'la Riggs i Murthaugh, czy też Axel F również. Nie cierpię tylko komedii z humorem imprezowo-fekalnym, choć oddają one doskoanle czym są scenariusze takich "fylmyków".
Re: Najlepsza komedia
Nie miałam na myśli szóstej części, ale szóstą kopię!MGaździcki pisze:Mając lat 4 znałem tą częśc niemal na pamięć, do dziś pozostaje moją ulubioną (obok nr 4 i 5);
Co do Machulskiego, myślałam o nim, pisząc poprzedni post, ale jego filmy też nie są dla mnie czystymi komediami. A zresztą (chyba mój ulubiony) "Vabank" ma sporą dawkę melancholii.
Tak właśnie to odbieram - w filmach zza oceanu śmiech jest świetny jako przyprawa, ale czyste amerykańskie komedie są dla mnie niestrawne. Za dużo jajcarstwa i zgrywy, przeważnie właśnie imprezowo-obrzydliwej, z ikoną - Jimem Carreyem.MGaździcki pisze:komedie zagraniczne-w sumie nie tyle czyste komeide, co akcenty komediowe
Re: Najlepsza komedia
Ja oddaję głos na Polskie i Zagraniczne; jeśli zważając na Polskie to "Kiler", a zaś te drugie to znalazłoby się kilka, aczkolwiek ostatnio nawet typowa komedia nie potrafi mnie rozbawić, więc oparcie uzyskuję w czarnych komediach, które rozśmieszyć potrafią za każdym razem; czasami głupota jest o wiele bardziej śmieszniejsza niż typowa komedia romantyczna - jak dla mnie owe komedie są do bani (rzadko kiedy mi się jakaś spodoba), wolę już oglądać jakiś melodramat
Re: Najlepsza komedia
lubię zarowno komedie zagraniczne jak i polskie. z zagranicznych moimi ulubionymi sa "to wlasnie milosc" i wszystkie trzy czesci "Ocean's". z polskich lubie bardzzo "Seksmisje" i nowy film "Piksele" (wyszedl do kin tydzien temu). to w sumie zlepek kilku gatunkow filmowych, ale komedii jest w nim duzo, jest przezabawny, a momentami sklaniajacy do myslenia
wiecej info mozna znalezc na facebooku na fanpage filmu, warto zajrzec 
Re: Najlepsza komedia
Zdecydowanie wolę zagraniczne komedie - takie jak "Kacza zupa", "Noc w operze", "Noc w Casablance", "Różowa Pantera kontratakuje", "Płonące siodła", "Nieme kino", "Czy leci z nami pilot?", "Ściśle tajne", "Naga broń", "Ściągany", "Szklanką po łapkach", "Mania wielkości", "Żandarm z Saint-Tropez".
Lubię też niektóre polskie komedie, jak "Miś", "Rozmowy kontrolowane", "Seksmisja" czy "Poranek kojota", ale zagraniczne są na ogół śmieszniejsze, bogatsze w gagi.
Lubię też niektóre polskie komedie, jak "Miś", "Rozmowy kontrolowane", "Seksmisja" czy "Poranek kojota", ale zagraniczne są na ogół śmieszniejsze, bogatsze w gagi.

