Info o filmie:
reżyseria: Orson Welles
scenariusz: Herman J. Mankiewicz, Orson Welles
zdjęcia: Gregg Toland
muzyka: Richard Wagner, Bernard Herrmann
gatunek: dramt, obyczajowy
data premiery: 1941-05-01 (Świat)
obsada: Orson Welles, Joseph Cotten, Dorothy Comingore
Fabuła:
Kiedy 76 letni Charles Foster Kane, magnat prasowy, na łożu śmierci wypowiada jedno, jedyne słowo "różyczka", wszyscy zgromadzeni w ogromnym zamku Kane`a Xanadu, popadają w konsternację. Nawet, przeprowadzona przez grupę dziennikarzy, wnikliwa analiza kronik filmowych nie daje odpowiedzi na pytanie, co oznacza owa enigmatyczna "różyczka". Ani w życiu publicznym Kane`a, ani jego życiu towarzyskim i zawodowym, nie można znaleźć rozwiązania dręczącej wszystkich zagadki. Jeden z reporterów postanawia rozszyfrować znaczenie tego słowa. Najpierw poznaje szczegóły nieszczęśliwego dzieciństwa Kane`a, a potem przeprowadza wywiady z czterema najważniejszymi postaciami z jego życia. Co gorsza, nikt z nich nie potrafi wyjaśnić znaczenia "różyczki", a rozwiązanie tej frapującej kwestii staje się coraz bardziej odległe... (żródło: filmweb.pl)
Absolutne arcydzieło! Jak dla mnie już jest w pierwszej dziesiątce moich ulubionych filmów. Jestem oczarowana wykonaniem - w tamtych czasach stosowano raczej kamerę statyczną, Welles po prostu czaruje kadrami, ustawieniem kamery, najazdami... Reżyseria jest genialna. Aktorstwo stoi na bardzo wysokim poziomie. Sam Welles jest genialny jako Kane. Dawno też nie spotkałam postaci w filmie, która tak bardzo by mnie irytowała, jak robiła to Susan... Wrr... Gra cieni jest fenomenalna. Scena, kiedy pojawia się papuga jest bardzo udana. Bardzo dobre porównanie... Hyhy... Muzyka bardzo wpasowuje się w klimat. Uwielbiam filmy, które są zrobione w ciekawy sposób, a fabuła wyjaśnia się dopiero na końcu, zostawiając jednak pole widzowi na jego interpretacje. "Obywatel Kane" to na pewno film dla inteligentnego i wymagającego widza. Tutaj nic nie jest podane na tacy. Co oznacza słowo "Różyczka" odkrywa się dopiero na samym końcu, przez ostatnią scenę i to też nie jest powiedziane dosadnie - trzeba to samemu zinterpretować. Film, którym mogę się tylko zachwycać. Absolutnie 10/10


