Pożegnanie z Afryką

blue berry
Tyler Durden
Posty: 338
Lokalizacja: z Arkadii

Pożegnanie z Afryką

Post autor: blue berry »

Obrazek
Info o filmie:
reżyseria: Sydney Pollack
scenariusz: Kurt Luedtke
zdjęcia: David Watkin
muzyka: John Barry
gatunek: melodramat
data premiery: 1990-12-31 (Polska) , 1985-12-10 (Świat)
obsada: Robert Redford, Meryl Streep, Klaus Maria Brandauer

Fabuła:
"Pożegnanie z Afryką" to zrealizowany z epickim rozmachem romans, który podbił serca widzów na całym świecie. Wyreżyserowany przez nagrodzonego Oscarem Sydneya Pollacka film opowiada o fascynujących losach duńskiej pisarki Karen Blixen (Meryl Streep), obdarzonej silną wolą kobiety, która około roku 1914 wyjechała do Kenii, by wraz ze swym niewiernym mężem (Klaus Maria Brandauer) założyć tam plantację kawy. Ku swemu zdumieniu wkrótce pokochała Czarny Ląd, jego mieszkańców i tajemniczego myśliwego (Robert Redford), z którym połączył ją namiętny romans. Mistrzowską, głęboko poruszającą opowieść o miłości i przeznaczeniu wyróżniono Oscarami za najlepszy film, reżyserię, scenariusz adaptowany, zdjęcia, muzykę, scenografię i dźwięk. (żródło: filmweb.pl)


Bardzo dobry film! Zdjęcia zaparły mi dech w piersiach. Robert Redford jak zwykle genialny. Wykreował świetną rolę. Meryl Streep też nie ustępowała mu zbytnio. Aktorstwo na bardzo wysokim poziomie. Co do fabuły to początek jest dość nudnawy, ale później film się rozkręca. Muzyka genialna. Ten film to dzieło!!
Awatar użytkownika
MGaździcki
Agent Smith
Posty: 642

Re: Pożegnanie z Afryką

Post autor: MGaździcki »

Film bardzo dobry, acz mógłbym się przyczepić, że Pollack (byłem i jestem pod wrażeniem jego "Trzech dni Kondora") wprowadził zbyt dużo rozwlekłych ujęć. Natomiast bardzo spodobały mi się naprawdę nieszablonowe kreacje. Meryl Streep jako Karen to nie typowa niedotykalska i lodowa dama z wyższych sfer, Robert Redford jako Denys to nie jakiś Krokodyl Dundee, choć na tekiego wygląda. Także Klaus Maria Brandauer (von Blixen) nie jest typowym skurczybykiem jakiego się spotyka w takich produkcjach.

Dalej, na uwagę zasługują naprawdę dobrze napisane dialogi i muzyka legendarnego bondowskiego kompozytora, Johna Barry'ego. Film oceniłbym 9/10 (jeden punkt odjąłbym za dłużyzny, które ociupinę nie pozwalały się skupić).
amelia123
Indiana Jones
Posty: 130

Re: Pożegnanie z Afryką

Post autor: amelia123 »

tak,zgadzam się z przedmówcą,trochę za dużo czasu zajmują niektóre sceny,przez to wydaje się w niektórych momentach nudnawy,ale jako całość jest wspaniały.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Dramat | Obyczaj”