Info o filmie:
reżyseria: Yimou Zhang
scenariusz: Bin Wang , Feng Li
zdjęcia: Xiaoding Zhao
muzyka: Shigeru Umebayashi
gatunek: Przygodowy, Kostiumowy
data premiery: 2005-04-15 (Polska) , 2004-05-17 (Świat)
obsada: Takeshi Kaneshiro, Andy Lau, Ziyi Zhang, Dandan Song
Fabuła:
Za panowania dynastii Tang Chiny stały się jednym z najpotężniejszych państw, a stolica Tangów - Chang-an jednym z największych miast. Jednak Jednak w roku 859 dynastia Tang chyli się ku upadkowi. Rząd jest skorumpowany, cesarz niezdolny do sprawowania władzy. W kraju panuje niepokój. Tworzą się grupy buntowników. Największa i najbardziej licząca się to działający w ukryciu Dom Latających Sztyletów. Działa w Feng Tian - prowincji niezbyt odległej od stolicy.
Choć władzom udaje się zabić przywódcę Domu Latających Sztyletów , rebelianci wciąż działają. Dwaj kapitanowie z prowincji Feng Tian ostają tajną misję - w ciągu dziesięciu dni mają schwytać nowego tajemniczego przywódcę Domu Latających Sztyletów.
Kapitan Leo podejrzewa, że niewidoma tancerka z "pawilonu Piwonii" jest córką starego przywódcy rebeliantów. Aresztuje Mei, jednak dziewczyna nie chce zdradzić żadnych informacji. Kapitan Jin udaje wiec wojownika o imieniu Wiatr i ratuje Mei z więzienia. Zyskuje tym samym jej zaufanie.
Razem udają się w podróż do sekretnej siedziby Domu Latających Sztyletów. Wszystko idzie zgodnie z planem. Jednak w czasie drogi do kwatery buntowników Jin i Mei zakochują się w sobie. (żródło: filmweb.pl)
Zasiadając do tego filmu nie spodziewałem się jakiegoś wielkiego widowiska z rozbudowaną fabułą, skomplikowanymi bohaterami i wieloma zagadkami nurtującymi widza. Rzeczywiście, dostałem produkt w którym największe znaczenie ma chyba wygląd pojedynków i ich ilość. momentami produkcja mocno przypomina grę Tekken, czy jak ona tam się zwie. Wszystko jest nierealne, żołnierze biegają setki metrów w powietrzu i do tego jeszcze strzelają. To jest niesamowite. No, ale nie o realność tu chodzi, a o widowiskowość i o tą ukrytą, tajemniczą historię miłosną. Strasznie to wszystko przewidywalne, co trochę psuje klimat. Narzekam, narzekam, ale czy na pewno? Nie do końca. Bowiem "Dom Latających Sztyletów" to film... piękny - pod względem wizualnym. Scenografia, kostiumy są wspaniałe, cieszą oko. Do tego aktorzy spisali się przyzwoicie, skomponowano także dobrą, klimatyczną muzykę - ogólnie nie jest źle. Pomimo przeciętnej fabuły obraz godny polecenia, bo ogląda się niezwykle przyjemnie. A końcówka po prostu powala


