Człowiek z Księżyca

blue berry
Tyler Durden
Posty: 338
Lokalizacja: z Arkadii

Człowiek z Księżyca

Post autor: blue berry »

Obrazek
Info o filmie:
reżyseria: Milos Forman
scenariusz: Larry Karaszewski, Scott Alexander
zdjęcia: Anastas N. Michos
muzyka: Peter Buck, Michael Stipe
gatunek: biograficzny, dramat, komedia
data premiery: 2000-05-12 (Polska) , 1999-12-20 (Świat)
obsada: Jim Carrey, Danny DeVito, Courtney Love, Paul Giamatti

Fabuła:
Opowieść o legendzie amerykańskiego show-biznesu Andym Kaufmanie - kontrowersyjnym komiku znanym z występów na estradzie i w telewizji. Bohater nie tylko bawi publiczność, ale także dotyka tematów drażliwych, używa prowokacji, by ukazać zakłamanie i głupotę, frustracje i fobie w amerykańskim życiu. (żródło: filmweb.pl)

Genialny film. Już sam początek mnie rozbroił, kiedy wchodzą napisy końcowe :P Chyba najlepsza rola Jima Carrey w jakiej go widziałam. Po tym filmie totalnie mnie do siebie przekonał - słuszny Złoty Glob. Podczas filmu niby się śmiałam, ale zawsze pociągało to za sobą pewną refleksję. Oglądałam ten obraz jak komedie i może dlatego tak strasznie płakałam na koniec, bo totalnie się nie spodziewałam takiego zakończenia. Polecam gorąco, bo warto obejrzeć ten film choćby dla Jima Carrey'a i doskonałej reżyserii Formana.
Inspiration
Mad Max
Posty: 70
Lokalizacja: Kraków

Re: Człowiek z Księżyca

Post autor: Inspiration »

Nigdy wcześniej nie widziałam Jima w takiej roli, zazwyczaj kojarzył mi się tylko wyłącznie z filmami o głupkach jakim był np. Ace Ventura. 'Człowiek z księżyca' jest świetny, wciągający i godny polecenia. A co do początkowych napisów końcowych to mnie to rozbroiło i przykuło uwagę.
Awatar użytkownika
Krasnal Adamu
Jack Sparrow
Posty: 37
Lokalizacja: Wrocław

Re: Człowiek z Księżyca

Post autor: Krasnal Adamu »

Niedawno obejrzałem trochę występów prawdziwego Kaufmana i przekonałem się, że gość naprawdę był fenomenalny. Zakończenie tego filmu, a także niektóre akcje promocyjne (poszukajcie na YT "Tony Clifton attacks Jim Carrey at a press conference"), sprawiają, że traktuję to nie jak zwykłą biografię, tylko jak ostatni żart Kaufmana, a przynajmniej całkiem zgrabny hołd.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Dokument | Biografia”