Świeży produkt z "Showtime'a".
Serial o prekursorach mafii, jak mniemał Mario Puzo. Są to dzieje skandalicznego rodu Borgiów, który miał znaczne wpływy we Włoszech przełomu wieku XV i XVI. Z tego co mi wiadomo to taki miszmasz, bo nie wszystkie zdarzenia są zgodne z faktami historycznymi.
Jestem po pierwszym sezonie. Pierwsze trzy odcinki przesiąknięte są spiskami i intrygami, daje się wyczuć prawdziwe napięcie. Potem już jest ciut gorzej, ale fabuła musi jakoś iść do przodu. Mimo wszystko dla mnie serial bardzo dobry. Trafiono z obsadzeniem Rodriga - Jeremy Irons dobrze sprawdza się w tej roli. Szkoda tylko, że wszystkie jego dzieci są takie niemrawe (do tego teksty Lukrecji zbyt głupie i naiwne, nawet jak na jej wiek). Najbardziej ciekawi postać sprytnego Micheletta ze swoją garotą granego przez Seana Harrisa. Mam nadzieję, że zostanie ona rozwinięta w kolejnych sezonach.

