Info o filmie:
reżyseria: Steven Spielberg.
scenariusz: Josh Friedman, David Koepp.
zdjęcia: Janusz Kamiński.
muzyka: John Williams.
produkcja: USA.
gatunek: Thriller, Sci-Fi.
data premiery: 2005-07-08 (Polska) , 2005-06-13 (Świat)
obsada: Tom Cruise, Dakota Fanning, Justin Chatwin, Tim Robbins, Miranda Otto.
Fabuła:
Film "Wojna światów" to najnowsza ekranizacja klasycznej powieści H.G. Wellsa przeniesiona z końca XIX wieku w czasy współczesne. "Wojna światów" to książka, która zmieniła oblicze literatury fantastycznej i do dziś uważana jest za jedną z najważniejszych w historii światowej literatury.
W filmie "Wojna światów" Tom Cruise gra rolę Ray'a Ferriera, rozwiedzionego pracownika portowego, a jednocześnie niezbyt idealnego ojca. Wkrótce po tym jak jego była żona (Miranda Otto) i jej nowy małżonek wpadają do Ferriera, żeby podrzucić mu dzieciaki; nastoletniego Robbiego (Justin Chatwin) i młodszą córkę, Rachel (Dakota Fanning) w mieście rozpętuje się przedziwna burza z piorunami. Chwilę później, na skrzyżowaniu nieopodal swojego domu Ray jest świadkiem lądowania gigantycznej wojennej machiny, która niszczy wszystko, co znajduje się w zasięgu jej rażenia. Jest to ni mniej, ni więcej mający przynieść katastrofalne skutki dla planety ludzi atak kosmitów na Ziemię. Od tej pory Ray ma tylko jeden cel - uratować swoje dzieci od nowego wroga i znaleźć dla nich bezpieczne schronienie. Niezależnie jednak od tego, gdzie nie mieliby się schronić, nie ma na świecie dla nich bezpiecznego miejsca, nie ma schronienia... Jedynie miłość Ray'a do dzieci i jego desperacja w dążeniu do zapewnienia najbliższym ochrony i bezpieczeństwa może uratować całą trójkę. (źródło: filmweb.pl)
Z tego co się naczytałem na temat tego filmu, dominuje uczucie rozczarowania widzów... Jakie są przyczyny takiego stanu rzeczy pozostaje mi się tylko domyślać, że chodzi o konfrontację z pierwowzorem, czyli książką. Ja nie mogę się do niej odnieść, bo po prostu nie czytałem...
Plusy:
- świetnie pokazane zachowanie tłumu w obliczu zagłady... ale też próba przeniesienia na ekran punktu widzenia pojedynczego człowieka (całkiem udana kreacja Toma Cruise'a).
- role Tima Robbinsa i Dakoty Fanning.
- zdjęcia Polaka, etatowego współpracownika Spielberga.
- efekty specjalne całkiem w cyc!
- muzyka Johna Williamsa.
Minusy:
- mimo wszystko zakończenie rozczarowało,
- maszyny na 3-ech nogach?!
- film jest ekranizacją powieści H.G. Wellsa (dla niektórych to pewnie niewybaczalny błąd, że ktoś chciał się zmierzyć za taaaaakim dziełem.... zero litości!)
Podsumowując: Ocena 8/10.

