Jak ktoś nie oglądał odcinka... to dobrze radzę, niech opuści ten temat
Jestem... na tyle podekscytowany że aż nie potrafię nad sobą zapanować

Włączę jeszcze raz odcinek i spróbuję w miarę po kolei o wszystkim pisać
Po pierwsze: Bardzo fajnie odmłodzili aktora, który gra Charlesa Widmore'a^^od razu go poznałem w tym czarnowłosym gościu, już nie tyle po twarzy to po zachowaniu xD
Pełna reakcja Bena

taka... trochę dziwna... sztuczna
Dalej to co mówi Ben jest...

wspaniałe ...chyba wszyscy się spodziewamy tego co usłyszymy w przeciągu kilku sekund... a nasza wyobraźnia co do przyszłości odcinka xD przynajmniej moja szalała jak nie wiem xD
Dalej, już o tym rozmawialiśmy, że Ben będzie chciał ich podpuścić na Locke'a, ale nadal nie wiem dlaczego to robił... po prostu chciał się go pozbyć?
"I killed him?" ... zbyt szybko to powiedział - nie uwierzyłbym mu

A ty go pamiętasz? - Nie ... i te spojrzenie Bena xD zabójcze

Ethanek xD dalej, dziwię się że Danielle za wszelką cenę nie chciała iść za Benem...
Teraz są 2 wyjścia, albo Danielle zupełnie oszalała, dlatego nie pamiętała Bena, gdy go złapała, albo ... coś się nieciekawego zdarzyło w jej życiu...
Za każdym razem gdy usłyszysz szepty: uciekaj w drugą stronę: na początku tego nie zrozumiałem, ale teraz wiem, chodziło po prostu o to że Ben miał ją zabić i jak Inni by ją zobaczyli, to by ją też chcieli zabić xD przynajmniej się tak Benowi zdawało
"Jeżeli wszystko, co robiłeś, robiłeś w najlepszym interesie wyspy, potwór to zrozumie" xD Ten nowy Locke z oświeconym umysłem jest fajny xD
Ceasar mnie tak trochę denerwuje... raczej denerwował... ale tego nie można raczej stuprocentowo stwierdzić

Ah ta siła perswazji u Bena xD... chociaż gdybym trzymał dubeltówkę w ręku, chyba też bym miał taką siłę przebicia

Ale podskoczyłem jak się światełko zaświeciło xD
Nie spodobał mi się fakt, w jaki sposób Ben zareagował na imię Christian... to jest prawdziwy Jacob, czy może Jacob, jakim go widzi Ben?
To jak Ben powiedział żeby wyjrzeli przez okno xD...
Frank jaki dowciapny xD
Ben udający się do pomieszczenia... spdziewałęm się że tym razem zobaczymy wnętrze

A jakie ono piękne... chyba sobie tak pokój urządzę xD Gdy Ben powiedział do potwora: będę na zewnątrz

to mi się jakieś bardzo podejrzane wydało ... dziwna była ta scenka ... z resztą jak cały odcinek

Tutaj pękłem ze śmiechu xD Za chwilę z tej dżungli wyjdzie coś, czego nie jestem w stanie kontrolować ... a tu wychodzi John xD nawet nie wiedział jak wielką prawdę mówił

Chociaż ja byłem pewny że to Locke wyjdzie, Potwór ciut inaczej hałasuje xD na pewno to nie jest zwykłe pękanie gałązek... raczej to powinny drzewa pękać

Teraz się zastanawiam skąd John wie gdzie szukać potwora... tej dziury.... przecież to Jin przy tym był, nie on... skąd o tym wiedział?
Tak jak się spodziewaliśmy - Ben poszedł do Penny^^
Ale Locke jeździ Bena xD
Gdy Ben prosił żeby Sun przekazała od niego przeprosina dla Dessa... chyba był pewny że już stamtąd nie wyjdzie xD
Dalsza scena - fajne szczęście miał Desmond - strzelił w bok torby i to co było w środku zmieniło tor lotu kuli xD szczęściarz

później Penny jaka fuksiara

jakby nie Charlie, to raczej nie miała by szans przeżyć xD
Jaki Desmond wściekły xD
Jakoś nie wiem o co chodzi z tą Illaną i 3 innymi gostkami... aha ona mówi "Co leży w cieniu posągu" O.O czyli ładnie kłamała o tym że nie wie że się rozbije

ciekawe co jest przy tej stopie^^
Następna scena - prawdziwe centrum Wyspy...
I tutaj gratuluję wszystkim (sobie również

) którzy wierzyli że ten posąg przedstawiał Anubisa, teraz jestem tego pewien na 100% ... bóg zmarłych, jeden z tych, którzy brali udział w sądzie nad duszami w egipskiej mitologii...
Źródło Potwora

fajnie się wyłaniał^^ dobrze że Ben zachował się jak należy^^
I wnętrze Potwora... to było piękne... przebieg tego sądu... jak Potwór mu pokazywał to wszystko Benowi, jak go zmusił do żalu... dobrze że nie popełnił tego błędu co Eko, dobrze że tego żałował

obawiałem się że tylko udawał to, że żałował, ale na szczęście to była prawda

Teraz się nie będę rozwodził o tej scenie, bo to by trwało, znajdę do tego odpowiedni temat

Następnie jak się zapaliła ta pochodnia magicznie xD
To było pewne że Alex nie będzie miła xD
Jacob dokonał prawdziwe pewnego wyboru - ukoronował na króla wyspy Locke'a ... ale ten Jacob też ma siłę perswazji xD odpowiedniej osoby użył żeby go przekonać xD Widocznie nie mógł się ukazać pod swoją postacią, o ile takową posiada... chociaż teraz zacząłem myśleć, że Jacob i Potwór to jedno i to samo... nawiązując do naszej chrześcijańskiej wiary, mamy Boga w Trzech Osobach, tutaj mają coś, co można by nazwać bogiem wyspy w dwóch osobach (o bardzo wielu kształtach xD) takie dwa w jednym

Chyba nikogo nie zaskoczę jak powiem, że nie mogę odcinka zmieścić w tej skali do 10, daję mu 11/10 co czyni go, jak dla mnie najlepszym odcinkiem serialu, pozycja nie do odebrania
Nawiązując, do wypowiedzi Pasztecika - uwielbiam psychologię^^ racja, odcinek do przemyślenia... i to nie pojedynczego, żeby coś wywnioskować tak... porządnie trzeba będzie trochę pokleić faktów
