5x12 Dead is Dead
5x12 Dead is Dead
5x12 Dead is Dead
Premiera: 8 kwietnia 2009
Premiera: 8 kwietnia 2009
-
.pasztecik.
- Tyler Durden
- Posty: 433
Re: 5x12 Dead is Dead
Boże, masakryczny odcinek. W sensie masakrycznie dziwny. Oj. Normalnie, tego to bym się nie spodziewała. A ta scena przy huśtawce... No i w świątyni. Twórcy dali nam odpowiedzi, ale nieźle poszatkowane. Niby coś wiemy, ale tak naprawdę nie da się tego połączyć w logiczną całość. No, przynajmniej ja nie umiem^^
Niezwykle 'psychologiczny' odcinek, daję... 7,5-8/10
Niezwykle 'psychologiczny' odcinek, daję... 7,5-8/10
Re: 5x12 Dead is Dead
Jak ktoś nie oglądał odcinka... to dobrze radzę, niech opuści ten temat
Jestem... na tyle podekscytowany że aż nie potrafię nad sobą zapanować
Włączę jeszcze raz odcinek i spróbuję w miarę po kolei o wszystkim pisać
Po pierwsze: Bardzo fajnie odmłodzili aktora, który gra Charlesa Widmore'a^^od razu go poznałem w tym czarnowłosym gościu, już nie tyle po twarzy to po zachowaniu xD
Pełna reakcja Bena
taka... trochę dziwna... sztuczna
Dalej to co mówi Ben jest...
wspaniałe ...chyba wszyscy się spodziewamy tego co usłyszymy w przeciągu kilku sekund... a nasza wyobraźnia co do przyszłości odcinka xD przynajmniej moja szalała jak nie wiem xD
Dalej, już o tym rozmawialiśmy, że Ben będzie chciał ich podpuścić na Locke'a, ale nadal nie wiem dlaczego to robił... po prostu chciał się go pozbyć?
"I killed him?" ... zbyt szybko to powiedział - nie uwierzyłbym mu
A ty go pamiętasz? - Nie ... i te spojrzenie Bena xD zabójcze
Ethanek xD dalej, dziwię się że Danielle za wszelką cenę nie chciała iść za Benem...
Teraz są 2 wyjścia, albo Danielle zupełnie oszalała, dlatego nie pamiętała Bena, gdy go złapała, albo ... coś się nieciekawego zdarzyło w jej życiu...
Za każdym razem gdy usłyszysz szepty: uciekaj w drugą stronę: na początku tego nie zrozumiałem, ale teraz wiem, chodziło po prostu o to że Ben miał ją zabić i jak Inni by ją zobaczyli, to by ją też chcieli zabić xD przynajmniej się tak Benowi zdawało
"Jeżeli wszystko, co robiłeś, robiłeś w najlepszym interesie wyspy, potwór to zrozumie" xD Ten nowy Locke z oświeconym umysłem jest fajny xD
Ceasar mnie tak trochę denerwuje... raczej denerwował... ale tego nie można raczej stuprocentowo stwierdzić
Ah ta siła perswazji u Bena xD... chociaż gdybym trzymał dubeltówkę w ręku, chyba też bym miał taką siłę przebicia
Ale podskoczyłem jak się światełko zaświeciło xD
Nie spodobał mi się fakt, w jaki sposób Ben zareagował na imię Christian... to jest prawdziwy Jacob, czy może Jacob, jakim go widzi Ben?
To jak Ben powiedział żeby wyjrzeli przez okno xD...
Frank jaki dowciapny xD
Ben udający się do pomieszczenia... spdziewałęm się że tym razem zobaczymy wnętrze
A jakie ono piękne... chyba sobie tak pokój urządzę xD Gdy Ben powiedział do potwora: będę na zewnątrz
to mi się jakieś bardzo podejrzane wydało ... dziwna była ta scenka ... z resztą jak cały odcinek 
Tutaj pękłem ze śmiechu xD Za chwilę z tej dżungli wyjdzie coś, czego nie jestem w stanie kontrolować ... a tu wychodzi John xD nawet nie wiedział jak wielką prawdę mówił
Chociaż ja byłem pewny że to Locke wyjdzie, Potwór ciut inaczej hałasuje xD na pewno to nie jest zwykłe pękanie gałązek... raczej to powinny drzewa pękać 
Teraz się zastanawiam skąd John wie gdzie szukać potwora... tej dziury.... przecież to Jin przy tym był, nie on... skąd o tym wiedział?
Tak jak się spodziewaliśmy - Ben poszedł do Penny^^
Ale Locke jeździ Bena xD
Gdy Ben prosił żeby Sun przekazała od niego przeprosina dla Dessa... chyba był pewny że już stamtąd nie wyjdzie xD
Dalsza scena - fajne szczęście miał Desmond - strzelił w bok torby i to co było w środku zmieniło tor lotu kuli xD szczęściarz
później Penny jaka fuksiara
jakby nie Charlie, to raczej nie miała by szans przeżyć xD
Jaki Desmond wściekły xD
Jakoś nie wiem o co chodzi z tą Illaną i 3 innymi gostkami... aha ona mówi "Co leży w cieniu posągu" O.O czyli ładnie kłamała o tym że nie wie że się rozbije
ciekawe co jest przy tej stopie^^
Następna scena - prawdziwe centrum Wyspy...
I tutaj gratuluję wszystkim (sobie również
) którzy wierzyli że ten posąg przedstawiał Anubisa, teraz jestem tego pewien na 100% ... bóg zmarłych, jeden z tych, którzy brali udział w sądzie nad duszami w egipskiej mitologii...
Źródło Potwora
fajnie się wyłaniał^^ dobrze że Ben zachował się jak należy^^
I wnętrze Potwora... to było piękne... przebieg tego sądu... jak Potwór mu pokazywał to wszystko Benowi, jak go zmusił do żalu... dobrze że nie popełnił tego błędu co Eko, dobrze że tego żałował
obawiałem się że tylko udawał to, że żałował, ale na szczęście to była prawda
Teraz się nie będę rozwodził o tej scenie, bo to by trwało, znajdę do tego odpowiedni temat 
Następnie jak się zapaliła ta pochodnia magicznie xD
To było pewne że Alex nie będzie miła xD
Jacob dokonał prawdziwe pewnego wyboru - ukoronował na króla wyspy Locke'a ... ale ten Jacob też ma siłę perswazji xD odpowiedniej osoby użył żeby go przekonać xD Widocznie nie mógł się ukazać pod swoją postacią, o ile takową posiada... chociaż teraz zacząłem myśleć, że Jacob i Potwór to jedno i to samo... nawiązując do naszej chrześcijańskiej wiary, mamy Boga w Trzech Osobach, tutaj mają coś, co można by nazwać bogiem wyspy w dwóch osobach (o bardzo wielu kształtach xD) takie dwa w jednym
Chyba nikogo nie zaskoczę jak powiem, że nie mogę odcinka zmieścić w tej skali do 10, daję mu 11/10 co czyni go, jak dla mnie najlepszym odcinkiem serialu, pozycja nie do odebrania
Nawiązując, do wypowiedzi Pasztecika - uwielbiam psychologię^^ racja, odcinek do przemyślenia... i to nie pojedynczego, żeby coś wywnioskować tak... porządnie trzeba będzie trochę pokleić faktów
Jestem... na tyle podekscytowany że aż nie potrafię nad sobą zapanować
Włączę jeszcze raz odcinek i spróbuję w miarę po kolei o wszystkim pisać
Po pierwsze: Bardzo fajnie odmłodzili aktora, który gra Charlesa Widmore'a^^od razu go poznałem w tym czarnowłosym gościu, już nie tyle po twarzy to po zachowaniu xD
Pełna reakcja Bena
Dalej to co mówi Ben jest...
Dalej, już o tym rozmawialiśmy, że Ben będzie chciał ich podpuścić na Locke'a, ale nadal nie wiem dlaczego to robił... po prostu chciał się go pozbyć?
"I killed him?" ... zbyt szybko to powiedział - nie uwierzyłbym mu
A ty go pamiętasz? - Nie ... i te spojrzenie Bena xD zabójcze
Ethanek xD dalej, dziwię się że Danielle za wszelką cenę nie chciała iść za Benem...
Teraz są 2 wyjścia, albo Danielle zupełnie oszalała, dlatego nie pamiętała Bena, gdy go złapała, albo ... coś się nieciekawego zdarzyło w jej życiu...
Za każdym razem gdy usłyszysz szepty: uciekaj w drugą stronę: na początku tego nie zrozumiałem, ale teraz wiem, chodziło po prostu o to że Ben miał ją zabić i jak Inni by ją zobaczyli, to by ją też chcieli zabić xD przynajmniej się tak Benowi zdawało
"Jeżeli wszystko, co robiłeś, robiłeś w najlepszym interesie wyspy, potwór to zrozumie" xD Ten nowy Locke z oświeconym umysłem jest fajny xD
Ceasar mnie tak trochę denerwuje... raczej denerwował... ale tego nie można raczej stuprocentowo stwierdzić
Ah ta siła perswazji u Bena xD... chociaż gdybym trzymał dubeltówkę w ręku, chyba też bym miał taką siłę przebicia
Ale podskoczyłem jak się światełko zaświeciło xD
Nie spodobał mi się fakt, w jaki sposób Ben zareagował na imię Christian... to jest prawdziwy Jacob, czy może Jacob, jakim go widzi Ben?
To jak Ben powiedział żeby wyjrzeli przez okno xD...
Frank jaki dowciapny xD
Ben udający się do pomieszczenia... spdziewałęm się że tym razem zobaczymy wnętrze
Tutaj pękłem ze śmiechu xD Za chwilę z tej dżungli wyjdzie coś, czego nie jestem w stanie kontrolować ... a tu wychodzi John xD nawet nie wiedział jak wielką prawdę mówił
Teraz się zastanawiam skąd John wie gdzie szukać potwora... tej dziury.... przecież to Jin przy tym był, nie on... skąd o tym wiedział?
Tak jak się spodziewaliśmy - Ben poszedł do Penny^^
Ale Locke jeździ Bena xD
Gdy Ben prosił żeby Sun przekazała od niego przeprosina dla Dessa... chyba był pewny że już stamtąd nie wyjdzie xD
Dalsza scena - fajne szczęście miał Desmond - strzelił w bok torby i to co było w środku zmieniło tor lotu kuli xD szczęściarz
Jaki Desmond wściekły xD
Jakoś nie wiem o co chodzi z tą Illaną i 3 innymi gostkami... aha ona mówi "Co leży w cieniu posągu" O.O czyli ładnie kłamała o tym że nie wie że się rozbije
Następna scena - prawdziwe centrum Wyspy...
I tutaj gratuluję wszystkim (sobie również
Źródło Potwora
I wnętrze Potwora... to było piękne... przebieg tego sądu... jak Potwór mu pokazywał to wszystko Benowi, jak go zmusił do żalu... dobrze że nie popełnił tego błędu co Eko, dobrze że tego żałował
Następnie jak się zapaliła ta pochodnia magicznie xD
To było pewne że Alex nie będzie miła xD
Jacob dokonał prawdziwe pewnego wyboru - ukoronował na króla wyspy Locke'a ... ale ten Jacob też ma siłę perswazji xD odpowiedniej osoby użył żeby go przekonać xD Widocznie nie mógł się ukazać pod swoją postacią, o ile takową posiada... chociaż teraz zacząłem myśleć, że Jacob i Potwór to jedno i to samo... nawiązując do naszej chrześcijańskiej wiary, mamy Boga w Trzech Osobach, tutaj mają coś, co można by nazwać bogiem wyspy w dwóch osobach (o bardzo wielu kształtach xD) takie dwa w jednym
Chyba nikogo nie zaskoczę jak powiem, że nie mogę odcinka zmieścić w tej skali do 10, daję mu 11/10 co czyni go, jak dla mnie najlepszym odcinkiem serialu, pozycja nie do odebrania
Nawiązując, do wypowiedzi Pasztecika - uwielbiam psychologię^^ racja, odcinek do przemyślenia... i to nie pojedynczego, żeby coś wywnioskować tak... porządnie trzeba będzie trochę pokleić faktów
- Piotrek1230
- Indiana Jones
- Posty: 141
Re: 5x12 Dead is Dead
Nareszcie jakiś dobry odcinek 5 sezonu...... Ciekawe czy Ben dalej będzie coś kombinował, czy będzie stosował się do rady Alex 
-
.pasztecik.
- Tyler Durden
- Posty: 433
Re: 5x12 Dead is Dead
Był tak wystraszony, że raczej tak. Moim zdaniem to Czarny Dym lub Jacob przemawiał przez Alex (patrz: Yemi i Mr Eko).
Re: 5x12 Dead is Dead
Wszystkie złe i wkurzone potworki przechylają głowę w bok i robią skruszoną minę, żeby potem rzucić się na ofiarę. Aż się zdziwiłam, że Alex go nie zabiła. To by była niezła kara, ginąć z rąk swojej córki. Chociaż to co wymyślili jest jeszcze gorszą karą dla Bena. Ciekawie będzie obserwować go, jak się zmusza do bycia posłusznym. Już w tym odcinku był taki... rozklejony.Morgoth pisze:To było pewne że Alex nie będzie miła xD
Ale wierzę w niego, wierzę. I niech zrzuci Locke'a ze stołka "wybranego przez Jacoba" i pozbawi go tego durnego uśmieszku. Coraz więcej tych "wybranych przez Jacoba" się robi, a on sam się pewnie z nich wszystkich śmieje.
Podobał mi się ten wątek z wrażliwością Bena na małe dzieci. Wydaje mi się, że wraz z tym odcinkiem włączam Bena w "poczet" moich ulubionych postaci. Za to Ilana działa mi na nerwy.
Re: 5x12 Dead is Dead
Wow, świetny odcinek. Wreszcie okazało się że Ben naprawdę ma jeszcze resztkę uczuć.
Nie zdziwiła mnie odpowiedz Bena w rozmowie z Lockiem, w której powiedział, że był pewien że Lock ożyje. A później ta rozmowa z Sun w której temu zaprzecza, już myślałem że Lock chowa się obok i podsłuchuje (może tak było)
Później dowiadujemy się że jeszcze nie widzieliśmy prawdziwej świątyni, ehhh...
No i tak jak tu snuliśmy Ben chciał zabić Penny lecz objawiła się jego ludzka natura. No i wreszcie wiadomo o co chodziło Widmorowi gdy mówił że Ben ukradł mu wyspę.
Co do Rousseau to mogła po prostu nie widzieć twarzy Bena, było tam dość ciemno.
Sąd na Benie wyglądał świetnie i dowiedzieliśmy się że potwór jest czymś w rodzaju sędziego.
Też nie mam pojęcia o co chodziło z Illaną. Może to o co pytała było jakimś hasłem, a odpowiedź miała znać osoba na którą czekała, ale jej nie znała.
Odcinek świetny, wiele się wyjaśniło, świetnie pokazana akcja, i zakończony też w dość dobrym momencie. Jeden z lepszych odcinków w ogóle. 9+/10 (było by 10/10 gdyby nie brak Faradaya lub wyjaśnienia dlaczego nigdzie go nie ma).
Nie zdziwiła mnie odpowiedz Bena w rozmowie z Lockiem, w której powiedział, że był pewien że Lock ożyje. A później ta rozmowa z Sun w której temu zaprzecza, już myślałem że Lock chowa się obok i podsłuchuje (może tak było)
Później dowiadujemy się że jeszcze nie widzieliśmy prawdziwej świątyni, ehhh...
No i tak jak tu snuliśmy Ben chciał zabić Penny lecz objawiła się jego ludzka natura. No i wreszcie wiadomo o co chodziło Widmorowi gdy mówił że Ben ukradł mu wyspę.
Co do Rousseau to mogła po prostu nie widzieć twarzy Bena, było tam dość ciemno.
Sąd na Benie wyglądał świetnie i dowiedzieliśmy się że potwór jest czymś w rodzaju sędziego.
Ja uważałem tak już od dłuższego czasu.Morgoth pisze:zacząłem myśleć, że Jacob i Potwór to jedno i to samo
Też nie mam pojęcia o co chodziło z Illaną. Może to o co pytała było jakimś hasłem, a odpowiedź miała znać osoba na którą czekała, ale jej nie znała.
Odcinek świetny, wiele się wyjaśniło, świetnie pokazana akcja, i zakończony też w dość dobrym momencie. Jeden z lepszych odcinków w ogóle. 9+/10 (było by 10/10 gdyby nie brak Faradaya lub wyjaśnienia dlaczego nigdzie go nie ma).
Ostatnio zmieniony 2009-04-09, 20:49 przez fourth, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: 5x12 Dead is Dead
Hmm... moja teoria odnośnie Danielle zaczyna się potwierdzać, chodzi mi o to, że ona naprawde poznała Jina, ludzie pisali, że to nie ścisłość. Od początku miałem wrażenie, że Danielle nie mówi całej prawdy rozbitkom... tylko ten czarny dym(nie potwór).
Wydaje mi się, że ona jeszcze powróci, i dowiemy się jak znalazła tą stacje w której się ukrywała, i dowiemy się też czemu okłamywała rozbitków, że nie widziała nikogo.
Ben nie poznający Kate, Sawyera, i Jina... chyba też kłamał, pamięta że był postrzelony, ale nie pamięta ich... może być też tak, że ludzie z przeszłości nie pamiętają tych z przyszłości, to by było całkiem logiczne i wytłumaczyło by wiele... ale z drugiej strony dziwne. Aczkolwiek Autokorekcja o której mówiła Eloise...
Ogólnie, odcinek MIAZGA - nie spodziewałem się tego, choć nie mogłem się powstrzymać przed spoilerami... widziałem Alex i Danielle w obsadzie, i widziałem Sneak Peeki. Kompletne zaskoczenie, aczkolwiek... domyśliłem się, że w domku będzie Sun ;d
Ja oceniam odcinek ostro - 10/10.
Podobnie jak finały pierwszej, drugiej i trzeciej serii, oraz odcinek Numbers z sezonu pierwszego.
@Anucha TEN serial można było zaliczyć do S-F już po odcinku 2-gim czyli Walkabout
W którym to John nagle wstał... aczkolwiek smuci mnie fakt, że LICZBY jakoś przestały ciekawić... tak jakby twórcy o nich zapomnieli
Aczkolwiek to może być kolejna "cisza przed burzą" xD
Wydaje mi się, że ona jeszcze powróci, i dowiemy się jak znalazła tą stacje w której się ukrywała, i dowiemy się też czemu okłamywała rozbitków, że nie widziała nikogo.
Ben nie poznający Kate, Sawyera, i Jina... chyba też kłamał, pamięta że był postrzelony, ale nie pamięta ich... może być też tak, że ludzie z przeszłości nie pamiętają tych z przyszłości, to by było całkiem logiczne i wytłumaczyło by wiele... ale z drugiej strony dziwne. Aczkolwiek Autokorekcja o której mówiła Eloise...
Ogólnie, odcinek MIAZGA - nie spodziewałem się tego, choć nie mogłem się powstrzymać przed spoilerami... widziałem Alex i Danielle w obsadzie, i widziałem Sneak Peeki. Kompletne zaskoczenie, aczkolwiek... domyśliłem się, że w domku będzie Sun ;d
Ja oceniam odcinek ostro - 10/10.
Podobnie jak finały pierwszej, drugiej i trzeciej serii, oraz odcinek Numbers z sezonu pierwszego.
@Anucha TEN serial można było zaliczyć do S-F już po odcinku 2-gim czyli Walkabout
W którym to John nagle wstał... aczkolwiek smuci mnie fakt, że LICZBY jakoś przestały ciekawić... tak jakby twórcy o nich zapomnieli
Aczkolwiek to może być kolejna "cisza przed burzą" xD
Ostatnio zmieniony 2009-04-10, 00:09 przez artemis, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: 5x12 Dead is Dead
co tu dużo mówić... serial naprawdę można zaliczyć do sci-fi. Ciekawi mnie, o co chodziło Ilianie kiedy spytała Lapidusa co jest w cieniu posągu. Oprócz tego napisy egipskie i obraz z Anubisem i (chyba) potworem w katakumbach pod świątynią. Rozbawiło mnie kiedy Ben wezwał potworaka przez "odkorkowanie zlewu"
co jeszcze... udana gadka Bena do Sun: "Za chwilę z tej dżungli wyjdzie coś, czego nie jestem w stanie kontrolować" ... a tu wychodzi Locke
a młody Widmore na koniu- cudo. Ciekawe skąd wytszasnęli zwierzaka
Odcinek oceniam 10/10 
-
marcinek6000
- Tyler Durden
- Posty: 402
- Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny
Re: 5x12 Dead is Dead
Zmartwychwstał. Ma teraz taką moc jak wszystkowiedzący Christian.Morgoth pisze: Teraz się zastanawiam skąd John wie gdzie szukać potwora... tej dziury.... przecież to Jin przy tym był, nie on... skąd o tym wiedział?
Pewnie tak samo jak : skąd wytrzasnęli niedźwiedzie polarne? Ciekawe cy to jest ten sam koń, którego widziała Kate.Anucha pisze:Ciekawe skąd wytszasnęli zwierzakaOdcinek oceniam 10/10
Może Danielle zawsze wiedziała, że ten którego złapała w pułapkę, to ten który porwał jej dzieciaka, tylko tego nie mówiła.
Ciekawe co leży w tym cieniu posągu.
Odcinek super, jak narazie mój ulubiony
Re: 5x12 Dead is Dead
Nareszcie jakis odcinek przywracajacy emocje (reszte zostawilem bez komentarza bo byly nudne)Dobre bylo z zapaleniem swiatła w pokoju Alex. Locke mial wtedy takie fajne spojrzenie xD A jak Ben sie zdziwil ze Lock tak duzo wie, moze byl tam wczesniej.Pierwszy raz zobaczyłem Bena NAPRAWDE zdziwionego.I tez ten monster zrobil na mnie wrazenie.Ale czy to Jacob?Wątpie w to, Jacob a dymek to inna bajka chyba ze...Tez rozwalil mnie tekst "Sun wejdz do srodka bo to co wyjdzie nie moge nad tym zapanowac"Pierwszy raz chyba mowi prawde.Hmm ale za co Ben chcial przeprosic Desmonda?Przeciez nie zabil Peny, moze w ogole ze próbowal.No coz dowiemy sie w nastepnych odcinkach juz sie doczekac nie moge.Illana-ta postac zaczyna mnie ciekawic ona chyba wie duzo o wyspie skoro znalezli ten pistolet i w ogole ten gabinet we wczesniejszym odcinku.Podobnie jak Morgoth nie zmieszcze odcinka w tej skali ktora mamy trzeba zrobic nowa xD
Re: 5x12 Dead is Dead
Odcinek poprostu miodzio,
I <3 black smoke ;p Twórcy losta w wywiadzie mówili że wszystko się da logicznie wyjaśnić. Wolne żarty xD
Re: 5x12 Dead is Dead
nie, tamten był czarnymarcinek6000 pisze:Ciekawe cy to jest ten sam koń, którego widziała Kate.
Re: 5x12 Dead is Dead
Szczegolnie podobal mi sie proces starzenia sie Wildmora. I to jak Ben powiedzial ze nie pamieta kto go postrzelil
Poprostu miazga 
Re: 5x12 Dead is Dead
Odcinek był naprawdę dobry, zresztą jak są retro Bena to zwykle jest ciekawie, zawsze się czegoś nowego o nim dowiadujemy z każdym odcinkiem
podobała mi się scena osadu w świątyni, najpierw jak potwor przypomniał mu co zrobił i potem jak przybrał odpowiednią postać, żeby go przekonać do słuchania Locke'a, ciekawi mnie tylko czy Ben się do niej zastosuje ze względu na Alex czy będzie dalej kombinował jak się pozbyć Johna. No i motyw z Ilaną i tymi gośćmi co się tak nagle zmienili i zaczęli panoszyć z gnatami, to może chodząc po wyspie doszli do świątyni i to ich zmieniło czy tam zainfekowało, tak jak towarzyszy Danielle i przecież Richard mówił, że jak uleczy tam Bena to on straci całą swoja niewinność, może ich tez to spotkało.
A ta wrażliwość Bena na dzieci mnie rozwaliła, nie sądziłam, że stać go na takie uczucia
i tym bardziej zastanawia mnie to, ze skoro nie zabił wtedy Penny to za co chciał przepraszać Desmonda? dziwne to wszystko. Mimo to oceniam odcinek 10/10
bo były tu niemałe emocje, trochę więcej akcji niż w kilku poprzednich według mnie i nieco psychologicznych manewrów Bena do których jesteśmy przyzwyczajeni ;-)
A ta wrażliwość Bena na dzieci mnie rozwaliła, nie sądziłam, że stać go na takie uczucia
-
marcinek6000
- Tyler Durden
- Posty: 402
- Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny
Re: 5x12 Dead is Dead
Ben chciał przeprosić Desmonda za to, że próbował zabić jego kobietę.
Re: 5x12 Dead is Dead
Sama nie wiem...nie sądzę, żeby Ben go przepraszał za to, że chciał zabić Penny, przecież w końcu i tak mu się nie udało, a tym bardziej wątpię by było mu przykro, ze do niego strzelił - tym bardziej, że chybił czy tez torba uratowała Desa
po prostu coś mi tu nie pasuje, według mnie Ben by nie przepraszał za coś czego nie zrobił, wiec uważam, że to musiało być coś innego...jakaś większa sprawa...tylko nie mam pojęcia co xD
-
marcinek6000
- Tyler Durden
- Posty: 402
- Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny
Re: 5x12 Dead is Dead
nie, to napewno za usiłowanie zabójstwa, bo widać , że teraz Ben tego żałuje i wątpię, żeby jeszcze kiedyś w lostach wyjaśniali tą sprawę przeprosin
Re: 5x12 Dead is Dead
Wiecie co? Znowu gdy dym kogoś osądza, to pojawia się motyw z WODĄ!
Tak, ostatnim razem, gdy zabił eko, ten oczyszczał sobie rane bodajże nad jeziorkiem. Mało tego! Gdy sie babrał w wodzie, to widział w niej czarny dym;d tzn. odbicie dymu.
A co do logiczności - Coś, co jest logiczne, nie musi być naukowo wytłumaczalne.
Logika - Coś bierze się z czegoś, jego zachowanie w danym momencie musiało być takie.
Brak logiki - coś pojawia się z d i zachowuje nie tak jak powinno.
Przykład? - Sawyer zabija kate od tak sobie.
Na szczęście to nie prison break...
Tak, ostatnim razem, gdy zabił eko, ten oczyszczał sobie rane bodajże nad jeziorkiem. Mało tego! Gdy sie babrał w wodzie, to widział w niej czarny dym;d tzn. odbicie dymu.
A co do logiczności - Coś, co jest logiczne, nie musi być naukowo wytłumaczalne.
Logika - Coś bierze się z czegoś, jego zachowanie w danym momencie musiało być takie.
Brak logiki - coś pojawia się z d i zachowuje nie tak jak powinno.
Przykład? - Sawyer zabija kate od tak sobie.
Na szczęście to nie prison break...
Re: 5x12 Dead is Dead
Zadna wieksza sprawa, nie zauwazylas, ze ON NIE CHCIAL JEJ ZABIC, po tym jak zobaczyl Charliego ? Wyraznie opuscil bron. A nie ze mu sie nie udalo. Jakby chcial - by zabil. Sun miala przeprosic Desa za ta cala sytuacje, za postrzal, za strach. Tylko tyle, nie nakrecaj sie tak.Cate13 pisze:Sama nie wiem...nie sądzę, żeby Ben go przepraszał za to, że chciał zabić Penny, przecież w końcu i tak mu się nie udało, a tym bardziej wątpię by było mu przykro, ze do niego strzelił - tym bardziej, że chybił czy tez torba uratowała Desapo prostu coś mi tu nie pasuje, według mnie Ben by nie przepraszał za coś czego nie zrobił, wiec uważam, że to musiało być coś innego...jakaś większa sprawa...tylko nie mam pojęcia co xD
Co do wody, dziwie sie, ze nikt tego nie wiaze ze znaczeniem kulturowym:
Znalezione w sieci:
W symbolice mitologicznej i religijnej woda jest przeciwstawiana, jako jeden z żywiołów, ogniowi i ziemi. Symbolizuje życie, płodność i czystość (choć bywa także ukazywana jako siła zła, zwłaszcza w przeciwstawieniu wody czystej i brudnej). Woda jest częstym elementem mitów kosmogonicznych. Bywa też uważana za medium ułatwiające przejście z jednego świata do drugiego (w starożytnej Grecji Charon przewoził łodzią duszę zmarłego do Hadesu, gdzie pijąc wodę ze źródła Lete zapominała o minionej egzystencji). W wielu religiach zanurzenie w wodzie symbolizuje oczyszczenie i odrodzenie (por. chrzest).
Woda ma swoje święto - 22 marca .
Byc moze, woda pelnila funkcje blokady, "wzywanie" to inaczej "uwolnienie" dymku, swojego rodzaju wypuszczenie go z klatki.
Re: 5x12 Dead is Dead
nie nakręcam sięmadd pisze:Zadna wieksza sprawa, nie zauwazylas, ze ON NIE CHCIAL JEJ ZABIC, po tym jak zobaczyl Charliego ? Wyraznie opuscil bron. A nie ze mu sie nie udalo. Jakby chcial - by zabil. Sun miala przeprosic Desa za ta cala sytuacje, za postrzal, za strach. Tylko tyle, nie nakrecaj sie tak.
Re: 5x12 Dead is Dead
Dym chciał kiedyś wciągnąć Johna do jakiegoś dołu ale Jack go uratował rzucając w dół dynamit(diwne że dym sie przestraszył dynamitu, w końcu dym to dym a nie jakieś zwierze) ale nie wiem cz to było to.
Re: 5x12 Dead is Dead
Siema. Jestem tu nowy ale przecyztałem regulamin i będę się stosował do panujących tu zasad ;-)
A więc tak. Było kiedyś taki odcinek że Locke idzie w nocy do chatki Jackoba, a tu nagle widzi jakiś proszek. Może ten potwór coś ma wspólnego z prochem? Co sądzicie?
A więc tak. Było kiedyś taki odcinek że Locke idzie w nocy do chatki Jackoba, a tu nagle widzi jakiś proszek. Może ten potwór coś ma wspólnego z prochem? Co sądzicie?
Re: 5x12 Dead is Dead
odcinek bardzo dobry , mam wątpliwości co do Locka, wydaje mi się że prawdziwy Locke dawno zginął , ten zmartwychwstały za dużo wie, można zauważyć też , gdy ben próbuje porozumieć się z dymkiem to Locke zawsze gdzieś sobie pójdzie , tak jak np . Gdy Ben próbował z tej studzienki wezwać potwora on sobie gdzieś poszedł, tak samo pod świątynią, poszedł się zamienić z powrotem w dymek gdy Ben spadł do tej zapadliny
ja chce dawnego Locka
odcinek 10/10
Staraj się pisać poprawnie, wiele przeglądarek oferuje korektę błędów i podkreśla nieprawidłowości w pisowni .
Nie chcę wspominać już o literówkach, ale te zaznaczone rażą w oczy ;-)
~BenLinus
odcinek 10/10
Staraj się pisać poprawnie, wiele przeglądarek oferuje korektę błędów i podkreśla nieprawidłowości w pisowni .
Nie chcę wspominać już o literówkach, ale te zaznaczone rażą w oczy ;-)
~BenLinus
Ostatnio zmieniony 2009-09-17, 21:43 przez kokon303, łącznie zmieniany 1 raz.

