Reżyseria: Mark Vargo, Ron Shelton
Scenariusz: Ron Shelton
Zdjęcia: Mark Vargo
Muzyka: Alex Wurman
Produkcja: USA
Gatunek: Komediodramat
Data premiery (Świat): 10.01.2000
Data premiery (Polska): 25.08.2000
Czas trwania: 124 minuty
Obsada: Antonio Banderas, Woody Harrleson, Lolita Davidovich, Tom Sizemore, Lucy Liu
Vince Boudreau i Cesar Dominguez są najlepszymi przyjaciółmi, a zarazem zawodowymi bokserami. Oprócz przyjaźni i zawodu łączy ich także przebieg kariery, obaj są bokserskimi autsajderami – mieli swoje wzloty, kiedyś było o nich głośno, ale z różnych przyczyn już kilka lat temu świat o nich zapomniał. Nic nie wskazywało na to, że kiedykolwiek jeszcze staną do walki o mistrzowski tytuł. Tymczasem o naszej dwójce przypomina sobie stary - co w tym przypadku nie oznacza dobry - znajomy Joe Domino, wprowadzając ich w skomplikowaną sytuację: przed oczekiwaną walką Mike'a Tysona ma odbyć się poprzedzający ją pojedynek, a obaj pięściarze, którzy mieli wziąć w nim udział, zostali znalezieni wczesnym rankiem martwi. Nasi bohaterowie za skuteczną namową, którą okazuje się 50 000$ dla każdego i dopuszczenie zwycięzcy do walki o tytuł mistrza w wadze średniej, decydują się stanąć na ringu naprzeciw siebie. W ich przypadku, pomijając wszystko, sok jest wart wyciśnięcia, mają szansę odbić się od dna. Po drodze postanawiają odwiedzić Grace - obecną dziewczynę Cesara, a byłą Vince'a – która zawiezie ich do Las Vegas, na wyznaczone miejsce. W drodze zaczyna rodzić się konflikt między pięściarzami, trafiają również na piękną Azjatkę, imieniem Lia, która jednemu z nich z pewnością umili podróż.
Niezły film wyłamujący się od zasad jakie żądzą kinem bokserskim. Tym razem nie mamy w roli głównej jednego pięściarza, który ma naprzeciwko siebie kilkukrotnie silniejszego przeciwnika - siejącego postrach wielokrotnego mistrza. Od tego szablonu film odróżnia to, że ma dwóch różnorzędnych bohaterów - przyjaciół, którzy aby ratować swoje kariery stają naprzeciwko siebie. Co ciekawe film to przede wszystkim kino drogi, akcja na ringu trwa ledwie kilkanaście minut. Warto zobaczyć ze względu na niczego sobie aktorstwo (Banderas, Harrelson, Davidovich), ciekawy scenariusz i przede wszystkim dlatego, że jest to uniwersalne kino pięści, które łączą cechy wielu gatunków, tym samym każdy znajdzie tu coś dla siebie.
W temacie: http://www.filmowo.net/recenzje/kumpeldobicia.html

