Strona 1 z 1
Zabójczy numer
: 2007-01-27, 11:25
autor: yrek
Zabójczy numer -
kryminał
Reżyseria: Paul McGuigan
Scenariusz: Jason Smilovic
Obsada:
Josh Hartnett - Slevin Kelevra
Lucy Liu - Lindsey
Bruce Willis - Pan Goodkat
Morgan Freeman - Szef
Fabuła:
Hazardzista by splacic dlug postawil wszystko na jedna karte i na wyscigach konnych zagral "za mafie". Niestety przegral. Gdy Ci dowiedzieli sie ze narobil im dlugow postanowili zabic jego i jego syna. Wynajeli do tego specjalengo platego zabojce. Po latach w mafijnym swiatku nadal rzadza Ci sami ludzie. Pewnego dnia
mlody meżczyzba postanawia odwiedzic swoich znajomych po tym, jak przylapal swoja dziewczyne na zdradzie. Przyjaciela nie zastaje w mieskzaniu natomiast do drzwi pakuja sie "ludzie szefa" biora go za gospodarza i oferuja ze nie bedzie musial spalcac dlugo mafii jezeli wykona jedna przysloge.
Opinia:
Mistrzowskie zakonczenie. Przyznam szczerze ze ciezko mi bylo zakapowac o co tak naprawde chodzi, czym jest Kansas City shuffle i kim byl koles z lotniska. Zakonczenie wszystko wyjasnia ale film do krotkich nie nalezy. Smietanka w obsadzie napewno jest + tego filmu. Wg mnie najciekawiej zagral Bruce Willis. W moim prywatnym rankingu film w czolowce. Ocena 8/10
Re: Zabójczy numer
: 2007-02-10, 16:51
autor: Mela0607
Ja też nie potrafiłam dojść do tego co się dzieje w tym filmie, ale podobał mi się. Na szczęście wszystko sie na końcu wyjaśniło. Zastanawiam się tak czy jest to komedia kryminalna czy też nie, ponieważ mi się wydawało, że to jednak jest, były tam świetnie przedstawione anegdoty i to z humorem, a najbardziej podobało mi się to jak Willis wkroczył do akcji
Re: Zabójczy numer
: 2007-11-28, 18:28
autor: Inspiration
Zacznę od tego, że film nalezy do czołówki moich ulubionych ;-)
Tak jak u poprzedników na początku nie wiedziałam za bardzo o co biega z tymi historiami, zabójstwami, chociaz coś mi tam świtało kim może być zamordowany na lotnisku przez Willisa. Podobała mi się gra Hartnetta, tak samo jak i wcześniej już wspomnianego Bruce'a. Oby więcej takich filmów nam serwowano.
Re: Zabójczy numer
: 2007-11-30, 14:52
autor: Issa
Miałam założyć taki temat xD
Z początku film wydał mi się kolejną beznadziejną produkcją, jednakże potem zainteresował mnie i wciągnął. Humor fajny, pośmiałam się tu i tam. Rewelacyjne jest zakończenie, czyli wyjaśnianie wszystkiego, jak to się przyjęło przy kryminałach. No i dobra gra aktorska Willisa oraz Hartnetta.
Myślę, że kiedyś do niego wrócę - ciekawie będzie obejrzeć, znając fabułę, zwrócę uwagę na drobiazgi, które wcześniej umknęły;)
Re: Zabójczy numer
: 2007-12-08, 11:09
autor: Chainsaw
Początek bardzo dziwny. Wciąga. Im bliżej końca tym lepiej. I zakończenie warte miliony dolarów.
Willis jak za starych dobrych czasów - choć biorąc pod uwagę najnowszą szklaną i Sin City to chyba niefortunnym byłoby stwierdzenie że czasy Willisa minęły.
Klimat w filmie jest bardzo przyjemny. Luźno, gangstersko, z humorem.
A Hartneta nie trawię. Jakoś wali mnie po oczach jego aktorstwo. Tak, to subiektywna opinia.
Kansas City shuffle to świetny motyw.
Re: Zabójczy numer
: 2007-12-10, 02:46
autor: Scourge33
Moim zdaniem na największe pochwały zasługuje pojedynek postaci zagranych przez Morgana Freemana i Bena Kingsleya. Miło że "młodzież" dotrzymała weteranom kroku.
Warto zauważyć że większość z aktorów została obsadzona inaczej niż nas przyzwyczajono: Morgan Freeman i Bruce Willis jako "bad guys", Lucy Liu w roli raczej komediowej:
- Czasem wpadam po kubek cukru.
- Gdzie twój kubek?
- Wpadłam pożyczyć kubek cukru. Gdybym miała kubek, to bym wpadła pożyczyć cukier.
Przyznam że bardzo odpowiada mi taki sposób prowadzenie intrygi jaki został w filmie zademonstrowany. Zawsze odrzucała mnie w kryminałach liniowość fabuły. A tutaj wszystko kawałki historii zaczynają się układać dopiero po godzinie projekcji i nie wszystko okazuje się takie jak na początku wyglądało.
Ocena 7,5/10
Czy ktoś również miał małe Deja vu? Freeman i Hartnett prawie jak Freeman i Pitt...
Re: Zabójczy numer
: 2008-08-31, 17:11
autor: Mark Gor
Gdy oglądalem film z początku wydawał się dość przewidywalny. Mimo to obejrzałem do konca tak z ciekawości jak poradzi sobie głowny bohater i czy uda mu się wybrnać z tak beznadziejnej sytuacji? I co to było to Kansas City Shuffle? Wszystko wyjaśnia się w "zabójczej" końcówce, ktora jest wg mnie jedną z lepszych jakie dotychczas oglądałem. Naprawdę dawno nie widzialem tak dobrego filmu sensacyjnego. Dobre aktorstwo, niezla fabuła no i ta świetna koncówka. W skrócie 8/10.