Zabójczy numer

yrek
Agent Smith
Posty: 507
Lokalizacja: P-sk

Zabójczy numer

Post autor: yrek »

Obrazek

Zabójczy numer - kryminał

Reżyseria: Paul McGuigan
Scenariusz: Jason Smilovic

Obsada:
Josh Hartnett - Slevin Kelevra
Lucy Liu - Lindsey
Bruce Willis - Pan Goodkat
Morgan Freeman - Szef

Fabuła:
Hazardzista by splacic dlug postawil wszystko na jedna karte i na wyscigach konnych zagral "za mafie". Niestety przegral. Gdy Ci dowiedzieli sie ze narobil im dlugow postanowili zabic jego i jego syna. Wynajeli do tego specjalengo platego zabojce. Po latach w mafijnym swiatku nadal rzadza Ci sami ludzie. Pewnego dnia
mlody meżczyzba postanawia odwiedzic swoich znajomych po tym, jak przylapal swoja dziewczyne na zdradzie. Przyjaciela nie zastaje w mieskzaniu natomiast do drzwi pakuja sie "ludzie szefa" biora go za gospodarza i oferuja ze nie bedzie musial spalcac dlugo mafii jezeli wykona jedna przysloge.


Opinia:
Mistrzowskie zakonczenie. Przyznam szczerze ze ciezko mi bylo zakapowac o co tak naprawde chodzi, czym jest Kansas City shuffle i kim byl koles z lotniska. Zakonczenie wszystko wyjasnia ale film do krotkich nie nalezy. Smietanka w obsadzie napewno jest + tego filmu. Wg mnie najciekawiej zagral Bruce Willis. W moim prywatnym rankingu film w czolowce. Ocena 8/10
Ostatnio zmieniony 2007-05-03, 11:43 przez yrek, łącznie zmieniany 1 raz.
Mela0607
Agent Smith
Posty: 615

Re: Zabójczy numer

Post autor: Mela0607 »

Ja też nie potrafiłam dojść do tego co się dzieje w tym filmie, ale podobał mi się. Na szczęście wszystko sie na końcu wyjaśniło. Zastanawiam się tak czy jest to komedia kryminalna czy też nie, ponieważ mi się wydawało, że to jednak jest, były tam świetnie przedstawione anegdoty i to z humorem, a najbardziej podobało mi się to jak Willis wkroczył do akcji
Inspiration
Mad Max
Posty: 70
Lokalizacja: Kraków

Re: Zabójczy numer

Post autor: Inspiration »

Zacznę od tego, że film nalezy do czołówki moich ulubionych ;-)
Tak jak u poprzedników na początku nie wiedziałam za bardzo o co biega z tymi historiami, zabójstwami, chociaz coś mi tam świtało kim może być zamordowany na lotnisku przez Willisa. Podobała mi się gra Hartnetta, tak samo jak i wcześniej już wspomnianego Bruce'a. Oby więcej takich filmów nam serwowano.
Awatar użytkownika
Issa
Tyler Durden
Posty: 415
Lokalizacja: Nisko

Re: Zabójczy numer

Post autor: Issa »

Miałam założyć taki temat xD

Z początku film wydał mi się kolejną beznadziejną produkcją, jednakże potem zainteresował mnie i wciągnął. Humor fajny, pośmiałam się tu i tam. Rewelacyjne jest zakończenie, czyli wyjaśnianie wszystkiego, jak to się przyjęło przy kryminałach. No i dobra gra aktorska Willisa oraz Hartnetta.
Myślę, że kiedyś do niego wrócę - ciekawie będzie obejrzeć, znając fabułę, zwrócę uwagę na drobiazgi, które wcześniej umknęły;)
Chainsaw
Forrest Gump
Posty: 7
Lokalizacja: Katowice

Re: Zabójczy numer

Post autor: Chainsaw »

Początek bardzo dziwny. Wciąga. Im bliżej końca tym lepiej. I zakończenie warte miliony dolarów.
Willis jak za starych dobrych czasów - choć biorąc pod uwagę najnowszą szklaną i Sin City to chyba niefortunnym byłoby stwierdzenie że czasy Willisa minęły.
Klimat w filmie jest bardzo przyjemny. Luźno, gangstersko, z humorem.
A Hartneta nie trawię. Jakoś wali mnie po oczach jego aktorstwo. Tak, to subiektywna opinia.

Kansas City shuffle to świetny motyw.
Awatar użytkownika
Scourge33
Indiana Jones
Posty: 182
Lokalizacja: Wrocław / Sieradz

Re: Zabójczy numer

Post autor: Scourge33 »

Moim zdaniem na największe pochwały zasługuje pojedynek postaci zagranych przez Morgana Freemana i Bena Kingsleya. Miło że "młodzież" dotrzymała weteranom kroku.
Warto zauważyć że większość z aktorów została obsadzona inaczej niż nas przyzwyczajono: Morgan Freeman i Bruce Willis jako "bad guys", Lucy Liu w roli raczej komediowej:

- Czasem wpadam po kubek cukru.
- Gdzie twój kubek?
- Wpadłam pożyczyć kubek cukru. Gdybym miała kubek, to bym wpadła pożyczyć cukier.


Przyznam że bardzo odpowiada mi taki sposób prowadzenie intrygi jaki został w filmie zademonstrowany. Zawsze odrzucała mnie w kryminałach liniowość fabuły. A tutaj wszystko kawałki historii zaczynają się układać dopiero po godzinie projekcji i nie wszystko okazuje się takie jak na początku wyglądało.
Ocena 7,5/10
Czy ktoś również miał małe Deja vu? Freeman i Hartnett prawie jak Freeman i Pitt...
Mark Gor
Vincent Vega
Posty: 16

Re: Zabójczy numer

Post autor: Mark Gor »

Gdy oglądalem film z początku wydawał się dość przewidywalny. Mimo to obejrzałem do konca tak z ciekawości jak poradzi sobie głowny bohater i czy uda mu się wybrnać z tak beznadziejnej sytuacji? I co to było to Kansas City Shuffle? Wszystko wyjaśnia się w "zabójczej" końcówce, ktora jest wg mnie jedną z lepszych jakie dotychczas oglądałem. Naprawdę dawno nie widzialem tak dobrego filmu sensacyjnego. Dobre aktorstwo, niezla fabuła no i ta świetna koncówka. W skrócie 8/10.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Akcja | Sensacja”