Gore
Gore
Co sądzicie o ociekających hektolitrami krwi filmach, spod znaku gore?
Spora część takich produkcji w ogóle nie trafia do kin. Znacie może film "Cannibal Ferox" zakazany w ponad 30 krajach, oraz całą masę innych przykładów. Czy potraficie w ogóle przetrwać całą projekcję? Czy widok pociętych zwłok nie doprowadza was do omdlenia? I czy lubicie wisielczy humor występujący w tych horrorach?
Niezależnie od odpowiedzi, na te pytania, z pewnością macie coś do powiedzenia…
Spora część takich produkcji w ogóle nie trafia do kin. Znacie może film "Cannibal Ferox" zakazany w ponad 30 krajach, oraz całą masę innych przykładów. Czy potraficie w ogóle przetrwać całą projekcję? Czy widok pociętych zwłok nie doprowadza was do omdlenia? I czy lubicie wisielczy humor występujący w tych horrorach?
Niezależnie od odpowiedzi, na te pytania, z pewnością macie coś do powiedzenia…
Re: Gore
nie jestem znawca filmow z "sekcji" horrorow gore, ale nie zmienia to faktu, ze czasami lubie taki film obejrzec
nie wnosi on wlasciwie nic, nie przekazuje zbyt wielu wartosci, ale faktycznie przeciez nie o to chodzi w takich produkcjach. jesli juz zaczynam ogladac, to ogladam, no chyba, ze film okazuje sie na tyle tandetny, ze nie do przejscia.
ciekawym natomiast jest rowniez jeden z gatunkow horroru, mianowicie 'slasher'. charakterystyczna dla 'slashera' jest fabula, ktorej bohaterami staje sie pewna grupka ludzi (na ogol gdzies zamknietych) i z biegiem akcji ilosc owych bohaterow maleje, wykanczani sa oni oczywiscie przez potwora czy inne zlo. nasuwa mi sie przyklad znamienny: "koszmar z ulicy wiazow".
a jesli idzie o filmy grozy w ogole, to moze warto przypomniec roznice pomiedzy horrorem a thrillerem, otoz w typowym horrorze straszy nas cos nadprzyrodzonego, zas w thrillerze - czlowiek, wariat, psychopata, ktos z sasiedztwa
ciekawym natomiast jest rowniez jeden z gatunkow horroru, mianowicie 'slasher'. charakterystyczna dla 'slashera' jest fabula, ktorej bohaterami staje sie pewna grupka ludzi (na ogol gdzies zamknietych) i z biegiem akcji ilosc owych bohaterow maleje, wykanczani sa oni oczywiscie przez potwora czy inne zlo. nasuwa mi sie przyklad znamienny: "koszmar z ulicy wiazow".
a jesli idzie o filmy grozy w ogole, to moze warto przypomniec roznice pomiedzy horrorem a thrillerem, otoz w typowym horrorze straszy nas cos nadprzyrodzonego, zas w thrillerze - czlowiek, wariat, psychopata, ktos z sasiedztwa
Re: Gore
Gore gore nie równe, bo z jednej strony japońska ekstrema ociekająca wprost gore (i czym tylko chcecie) zbytnio mnie nie bawi, podobnie jak filmy "Ojca Chrzestnego Gore" tego nurtu Herschella Gordona Lewis'a, które są po prostu złe. Ale przemyślane czy wysmakowane (hehehe dziwne słowo biorąc pod uwagę omawiany temat) filmy włoskiej szkoły dlaczego nie - Buio Omega, Antropophagus, Cannibal Holocaust.
Re: Gore
Ech..i co tu powiedzieć żeby nie wyszło żle
Nienawidze tego gatunku. Papka, sieczka i jeszcze raz papka podawana rządnym krwi i sztucznnego "Jaki/jaka ja jestm dzielny oglądając ten film! Fakt, ze w nocy pod kołdrą sie zsikam ze strachu przed samotnym wyjasciem do toj toja jest niczym w porównaniu z tym jak będe mógł/mogła sie w szkole pochwalić przed kolegami moją ODWAGą!!" nastolatkom
Nie potrafię zrowumieć sensu bycia takich filmów
Owszem obejrzałąm kilka takich "perełek" bo należy poznać wroga..Filmy mnie przeraziły nie swoją fabuła czy scenografia a głupotą. Bo co one nam pokazują? *Chodzcie dzieci..pokażę wam jak rozbebeszyc tego pana..bedzie fajnie..dużo krwi..krzyku itp. itd.* momentami faktrycznie można sie pośmiać nawet ze scen nam przedstawianych..Ech..skzoda gadać 
Re: Gore
Piła? a gdzie ty masz tam hektolitry krwikacperski pisze:Ja tekie filmy uwielbiam!Mam ubaw jak cholera! Śmieje sie i smieje!
Nie wiem czy do takich filmów sie to zalicza, ale mi strasznie podobała sie PIŁA zarówno 1 jak i 2
Nie lubie tego typu filmów, po prostu drażni mnie to, np. bardzo nie podobał mi się Kill Bill, przez to w jaki sposób został zrobiony. Nie lubie poucinanych kończyn latających na lewo i prawo,bardzo niesmaczne kino.
Re: Gore
Lubie gore i slashery. Moje ulubione to Piątki 13 i Koszmary z Ulicy Wiązów. Im więcej krwi tym lepiej. I wcale nie sikam w nocy do łużka. Projekcje całą wytrzymuje bez wymiotów itp. Jeśli jeszcze jest troche humoru to już wogóle moge sie zakochać w takim filmie. Takim lekkim gore z humorem jest Dom 1000 Trupów, chociaż w sumie nie wiem czy można zaliczyć go do gore bo krwi troche w nim mało, ale co tam. Widział ktoś Cannibal Holocaust? To jest dopiero gore.
Re: Gore
Cannibal Holocaust to raczej przedsionek gatunku Gore. Pełnoprawnymi przedstawicielami są choćby filmy z serii Guinea Pig, przede wszystkim epizody Devil's Experiment i Mermaid in a Manhole. Zresztą, jak ktoś powyżej wspomniał filmy gore z Japoni to naprawdę inna bajka
Można jeszcze wspomnieć o Nekromantik.
Na tym można zarobić. Wykupić licencje na wydania DVD, założyć sklep internetowy z takimi filmami, wprowadzić trochę profesjonalizmu. Bo to się ... naprawdę sprzeda.
Na tym można zarobić. Wykupić licencje na wydania DVD, założyć sklep internetowy z takimi filmami, wprowadzić trochę profesjonalizmu. Bo to się ... naprawdę sprzeda.
-
blue berry
- Tyler Durden
- Posty: 338
- Lokalizacja: z Arkadii
Re: Gore
Widziałam dwa prawdziwe filmy gore (między innymi wyżej wspomniane Devil's Experiment) i nie mam zamiaru więcej tego oglądać. Przyznam, że na żadnym z tych dwóch nie wytrwałam do końca!! Jak dla mnie zero przesłania, za dużo krwi i tego całego obrzydlistwa!! Ale musiałam sprawdzić wroga 
Re: Gore
Mnie jakoś gore nie bawi chyba wyrosłem z tego, żeby kombinacja ręka-noga-mózg na ścianie doprowadzała mnie do ekstazy
Cóż po prostu uważam, że film gore nie może opierać się tylko ja jatce, musi mnie zaciekawiać jeszcze w jakiś inny sposób, bo sama jucha to za mało. Wtedy jestem w stanie obejrzeć, nawet z przyjemnością 
-
blue berry
- Tyler Durden
- Posty: 338
- Lokalizacja: z Arkadii
Re: Gore
Ja znam wielkiego entuzjastę filmów gore. Aż się zastanawiam skąd ten synek bierze te wszystkie tytuły. Ale szczerze to mu te filmy na dobre nie wychodzą, bo troche z niego psychopata, co oczywiście nie oznacza, że każdy komu się to podoba ma taki być.
Re: Gore
Dziewczyno takie filmy są naprawdę łatwo dostępneblue berry pisze:Aż się zastanawiam skąd ten synek bierze te wszystkie tytuły.
A ten "koleś" po prostu od zawsze był pewnie "jebnięty" a filmy nie maja tu nic do tego, no chyba że je w wieku 5 lat oglądał...
Re: Gore
A po co oglądać debilne komedie o pitej spermie i szarlotce? A po co oglądać filmy wojenne pokazujące rozrywanych żołnierzy? A po co oglądać głupie szablonowe komedie romantyczne? Po co? Bo każdy lubi co innegoiskierka pisze:Nie podobaja mi sie filmy gore, co to za przyjemnosc ogladac jak krew sie leje strumieniami
Re: Gore
Cannibal Holocaust jest wśród filmów gore pozycją wyjątkową.
Po pierwsze, nie jest to chory, bezmózgi film. Ma swoje przesłanie. Ot, choćby ukazanie postawy dziennikarzy. Czy dla sławy, pieniędzy nie stali się oni bardziej dzicy, niż Ci tubylcy? Czy chcąc osiągnąć za wszelką cenę kontrowersyjny materiał, nie zatracili gdzieś postaw moralnych? Fakt, że są sceny bardzo naturalistyczne, ale nie przez cały film, są w jakiś sposób udokumentowane fabułą, okolicznościami. Film pobudza do myślenia, i jeśli ktoś widzi w nim tylko bezmózgą sieczkę, to ta produkcja jest dla niego....hmmm...zbyt wysokim progiem?
Po drugie, sposób realizacji. Kilkanaście lat później świat zachwycał się Blair Witch Project. A to w Cannibal Holocaust pokazano ujęcia kamery, którą trzyma uczestnik wydarzeń. I jeszcze trzeba dodać klimatyczną ścieżkę dźwiękową.
Każdy fan kina grozy pozycję tą znać musi.
Po pierwsze, nie jest to chory, bezmózgi film. Ma swoje przesłanie. Ot, choćby ukazanie postawy dziennikarzy. Czy dla sławy, pieniędzy nie stali się oni bardziej dzicy, niż Ci tubylcy? Czy chcąc osiągnąć za wszelką cenę kontrowersyjny materiał, nie zatracili gdzieś postaw moralnych? Fakt, że są sceny bardzo naturalistyczne, ale nie przez cały film, są w jakiś sposób udokumentowane fabułą, okolicznościami. Film pobudza do myślenia, i jeśli ktoś widzi w nim tylko bezmózgą sieczkę, to ta produkcja jest dla niego....hmmm...zbyt wysokim progiem?
Po drugie, sposób realizacji. Kilkanaście lat później świat zachwycał się Blair Witch Project. A to w Cannibal Holocaust pokazano ujęcia kamery, którą trzyma uczestnik wydarzeń. I jeszcze trzeba dodać klimatyczną ścieżkę dźwiękową.
Każdy fan kina grozy pozycję tą znać musi.
Re: Gore
Ciekavy, dobrze pisze o ile większość filmów z nurtu kanibalistycznego które przeważnie we Włoszech kręcone było można nazwać słabymi, kiepskimi, idiotycznymi filmami to Canibal Holocaust jest czymś więcej, nie musi się on podobać ale trzeba wiedzieć co wniusł do gatunku i trzeba to docenić.
Re: Gore
Mam podobne zdanie.Azgaroth pisze:Właśnie jestem po Cannibal Holocaust, chyba najgorszy film jaki w życiu widziałem, takiemu gore to ja dziękuję, wolę Martwicę Mózgu.
To co piszesz jest po prostu śmieszne. Wcale nie chcę zaprzeczać, czy "Cannibal Holocaust" jest ważny dla gatunku horrorów, ale takie bajki, że to film z przesłaniem, dający do myślenia są dla mnie po prostu żałosne. Wiem, że wielu się ze mną nie zgodzi, ale od lat powstają filmy, w których użytej jest o wiele mniej przemocy, a filmy te robią potężniejsze wrażenie.Ciekavy pisze: Ma swoje przesłanie. Film pobudza do myślenia, i jeśli ktoś widzi w nim tylko bezmózgą sieczkę, to ta produkcja jest dla niego....hmmm...zbyt wysokim progiem?
Na stronach internetowych o horrorach, można wyczytać ciekawostkę "Deodato wpadł na pomysł nakręcenia filmu, gdy zobaczył, że jego syn ogląda brutalne wiadomości w telewizji. Ruggero po prostu chciał zobaczyć reakcje krytyków oraz widzów". Jeśli się nie mylę to w tekście tym widzę fragment "po prostu chciał zobaczyć reakcje krytyków oraz widzów". Wychodzi, więc, że to widzowie chcieli zobaczyć przesłanie w tym filmie. Wyskakiwanie natomiast z tekstem, że "jeśli ktoś widzi w nim tylko bezmózgą sieczkę, to ta produkcja jest dla niego....hmmm...zbyt wysokim progiem" jest charakterystyczne dla ludzi, którzy chcą się dowartościować i upewnić w tym, że oglądają ambitne kino.
Osobiście uważam, że wcale nie potrzeba wiader krwi, obcinanych głów i tym podobnych rzeczy, by film robił wrażenie. Może jednak niektórych już tylko to szokuje?
Poza tym uważam, że człowiek, który zabija żywe zwierzęta dla filmu jest po prostu poje*any i ma coś z psychiką. W tej sprawie mojego zdania nie zmienicie i nie próbujcie wyskakiwać z tekstami, że to było też zrobione, by bardziej szokować i po to by film zrobił większe wrażenie.
Re: Gore
Kazimierz Kutz też musi być ostro pojeba*y skoro w filmie "Paciorki jednego różańca" pokazał jak kurze odrąbuje się głoweMiodzio pisze:Poza tym uważam, że człowiek, który zabija żywe zwierzęta dla filmu jest po prostu poje*any i ma coś z psychiką.

