Info o filmie:
reżyseria: Rob Marshall
scenariusz: Anthony Minghella , Michael Tolkin
zdjęcia Dion Beebe
muzyka: Maury Yeston
produkcja: USA, Włochy
data premiery: 2010-01-22 (Polska) , 2009-12-03 (Świat)
obsada: Daniel Day-Lewis, Judi Dench, Sophia Loren, Marion Cotillard, Penelope Cruz, Nicole Kidman, Kate Hudson, Stacy Ferguson
Fabuła:
Sławny reżyser filmowy Guido Contini (Daniel Day-Lewis) próbuje zaprowadzić harmonię w swoim zawodowym i osobistym życiu, mężczyzna jest bowiem zaangażowany w dramatyczne stosunki z wieloma kobietami: jego żoną Luisą (Marion Cotillard), kochanką (Penelope Cruz), muzą (Nicole Kidman) oraz matką (Sophia Loren).
Do kina szłam, oczekując czegoś naprawdę dobrego lub chociaż dorównującego swej reklamie. Film twórcy Chicago! 5 nominacji do Złotych Globów! Doborowa obsada! Któż z nas tego nie widział? Z kina wyszłam jednak rozczarowana. I myślę, że nie ja jedna. Nine pod żadnym względem nie dorównuje Chicago. Fabuła jest nieco niespójna, Marshall szybko porzuca podjęty wątek, by zająć się kolejnym. Według mnie potencjał historii o reżyserze przeżywającym kryzys został zmarnowany. Film momentami nuży. Brakuje mu dynamizmu poprzedniego muzycznego dzieła Roba Marshalla. To samo dotyczy piosenek, które są przecież jednym z najważniejszych, jeśli nie najważniejszym składnikiem musicalu. Mimo naprawdę przyzwoitego wykonania, nie mają "tego czegoś". W pamięci zapada jedynie pełna pasji piosenka "Be Italian"( nie bez powodu umieszczona w trailerach) oraz "Cinema Italiano" wykonywana przez Kate Hudson.
Oczywiście Nine nie można nazwać kompletną klapą. Niewątpliwym plusem produkcji jest, czego można było się spodziewać, aktorstwo. Na szczególną uwagę zasługują kreakcje Marion Cotillard w roli zdradzanej żony Guida i Penelope Cruz- niezbyt rozgarniętej kochanki głównego bohatera. Reszta obsady również nie zawodzi. Jestem pozytywnie zaskoczona występem Fergie, która, nie mając dużej roli, pokazała się od bardzo dobrej strony. Postać Saraghiny zdecydowanie do niej pasuje. No i wykonanie wspomnianego już przeze mnie utworu "Be Italian"- bardzo charyzmatyczne.
Może ktoś jeszcze miał już okazję zobaczyć tę produkcję?

