Nie lubimy oglądać ich na ekranie nie ze względu na brak umiejętności, tylko wkurzającą aparycję. Zasady zrozumiałe?
No to zaczynamy!
Bezapelacyjna debeściara w wyżej wymienionej kategorii - Katie Holmes

Gwyneth Paltrow - jak to dobrze, że pojawiła się tylko raz u Finchera...

A tu już trochę, O ZGROZO, lepiej:
Ucieleśnienie prosiaczkowatości, czyli Renée Zellweger
Hilary Swank - dowód, że można uśmiechać się sztuczniej niż ludzie reklamujący pasty do zębów.









