
Info o filmie:
reżyseria: Tomasz Konecki
scenariusz: Andrzej Saramonowicz, Anna Andrychowicz-Słowik, Anna Andrychowicz-Słowik, Ewa Sienkiewicz, Hanna Węsierska
zdjęcia: Tomasz Madejski
muzyka: Misza Hairulin, Hadrian Filip Tabęcki
produkcja: Polska
data premiery:
obsada: 2008-02-01 (Polska)
Fabuła:
"Lejdis" to komedia o perypetiach czterech kobiet usiłujących poradzić sobie ze zwariowanym życiem, które nigdy nie wygląda tak, jak sobie zaplanowały. Bohaterki filmu - podobnie jak bohaterki największych amerykańskich hitów "Seks w wielkim mieście", "Gotowe na wszystko" - to kobiety żyjące w dużym mieście, wyzwolone, nowoczesne i nieco szalone. Film opowiada o dwunastu miesiącach ich życia. (żródło: filmweb.pl)
Już na samym początku, gdy usłyszałem narrację Cezarego Pazury pomyślałem, że film będzie totalną kichą. Myliłem się. Było gorzej niż myślałem.
Zobaczyłem z 35 minut tego badziewia i wymiękłem. Może kiedyś zobaczę to do końca, ale naprawdę nie widzę, aby miało to sens. Już po tym co zobaczyłem mogę stwierdzić, że mamy do czynienia z kolejnym tragicznym polskim filmem. Przykre, że taka rzesza tak rozchwala ten film. Za co? Kompletnie nie wiem. Kondrat bluźniący w "Dniu świra" był zabawny, ale cztery kobiety z "Lejdis" walące bluzgami na prawo i lewo budzą we mnie zażenowanie i niesmak. Tak samo jak teksty o nietoperzu, który miał wzwód. To są żarty na poziomie dzieci z podstawówki. Jeśli kobiety wyzwolone to takie, których problemem są za duże dupy, a rozśmieszają je tak kretyńskie tekściki, jak ten powyżej, to ja dziękuję za takie kobiety wyzwolone.
"Lejdis" są co prawda lepsze od takiego dokonania polskiej kinematografii jak "Ja wam pokażę!". Ale ogólnie rzecz biorąc i jedno i drugie to filmowe ścierwo.
1/10.

