Moim skromnym zdaniem całe to gadanie o przeznaczeniu to bzdury. Trzeba mieć naprawdę słabą psychikę, aby sobie coś takiego wpoić do mózgu. Jeśli komuś uda się przeżyć w wypadku to kwestia przypadku, nic więcej. Nie wierzę w to, że przytoczony w przykładzie gość przeżył tylko dlatego, że tak miało być...
Jeśli chodzi o moje życie to ja tu jestem administratorem, nie ma niczego co sprawia, że wybieram tą czy inną opcje, jeśli udało mi się przejść na czworakach przez autostradę również jest to fuks.
W temacie polecam "Oszukać przeznaczenie"

