Strona 3 z 3

Re: Gore

: 2007-04-05, 13:38
autor: Miodzio
KeniG pisze: Każdy może sobie interpretować film jak chce.
Czasami dochodzi do nadinterpretacji. :-P

Re: Gore

: 2007-04-05, 19:22
autor: KeniG
Miodzio pisze:Czasami dochodzi do nadinterpretacji.
I ty jesteś tym który ma decydować o kluczu odpowiedzi?

Re: Gore

: 2007-04-05, 22:28
autor: Miodzio
KeniG pisze: I ty jesteś tym który ma decydować o kluczu odpowiedzi?
Nie. Ja jedynie wyrażam swoje zdanie, bo przecież od tego jest forum. Nikogo nie zmuszam, by się ze mną zgodził. :-)

Re: Gore

: 2007-09-19, 14:53
autor: zombie83
:572: Co do filmów gore to mogę polecić ich parę. Chętnych zapraszam na bloga poświęconego właśnie takim filmom, gdzie krew leje się wiadrami 8-)
http://makabrycznefilmy.blogspot.com

Re: Gore

: 2007-09-29, 16:17
autor: Mariouszek
Z tym gore to jest wieczny problem! Są filmy gore, ale gorejące to one nie są od hektolitrów krwi, np taki Nekromantik, w którym krew jeśli pojawia się to tylko w finale:) Jeszcze pamiętam, że drugą cześc dało się ogladac, było zabawnie, ale pierwsza częśc, no cóż nic się w niej nie działo, wiec w końcu znudzony wyłączyłem, może kiedyś skończe, ale wątpie by druga połowa filmu była lepsza. Czasami więc wydaje się niektórym, że gore to nie tylko hektolitry krwi, ale i tematy któe przekraczają granicę. No cóż, według mnie gore to gore, a z Nekromantiku wyszła komedia romantyczna dla nekrofili;p Gore niekiedy kojarzy się z Miike, ale znowu muszę bronic wielkiego artysty, bo w Japonii, dużo krwi, przemocy i seksu to wymóg kulturalny;p No, ale w końcu jest wiele filmów nie wiem holocaustycznych, nudnych jak flaki z olejem, w których fabuła sensu nie ma, albo wogóle nei ma fabuły, co raczej przypomina filmy pornograficzne, w których też nie ma fabuły jest tylko pokazywanie jak się to robi. i tak jest w większosci tych filmów pokazuje się jak można zniszczy i zabic człowieka albo inne zwierzatka by jak najwięcej pokazac. No i znowu źle;p bo w końcu takei filmy mogą się tylko podobac tym,, którzy odczuwają przyjemnośc oglądajac sceny mordów, to znowu nikły procent, ale same w sobie, no cóż, zero doznan esteycznych czy jakichtamkolwiek innych. Wreszcie są filmy, w których gore ma sens, np filmy surrealistyczne czy tez pewne pojedyczne dziełą, mozna by i Tarantino w to wklepac, choc on tez tej krwi duzo nie wylewa, i wreszcie jak na razie moje ukochane dzieło Martwica mózgu i wszystko byłoby okej, gdyby nie fakt, że to jest parodia filmów gore. Niech to szlag!

[ Dodano: 2007-09-29, 17:18 ]
no Z tym gore to jest wieczny problem! Są filmy gore, ale gorejące to one nie są od hektolitrów krwi, np taki Nekromantik, w którym krew jeśli pojawia się to tylko w finale:) Jeszcze pamiętam, że drugą cześc dało się ogladac, było zabawnie, ale pierwsza częśc, no cóż nic się w niej nie działo, wiec w końcu znudzony wyłączyłem, może kiedyś skończe, ale wątpie by druga połowa filmu była lepsza. Czasami więc wydaje się niektórym, że gore to nie tylko hektolitry krwi, ale i tematy któe przekraczają granicę. No cóż, według mnie gore to gore, a z Nekromantiku wyszła komedia romantyczna dla nekrofili;p Gore niekiedy kojarzy się z Miike, ale znowu muszę bronic wielkiego artysty, bo w Japonii, dużo krwi, przemocy i seksu to wymóg kulturalny;p No, ale w końcu jest wiele filmów nie wiem holocaustycznych, nudnych jak flaki z olejem, w których fabuła sensu nie ma, albo wogóle nei ma fabuły, co raczej przypomina filmy pornograficzne, w których też nie ma fabuły jest tylko pokazywanie jak się to robi. i tak jest w większosci tych filmów pokazuje się jak można zniszczy i zabic człowieka albo inne zwierzatka by jak najwięcej pokazac. No i znowu źle;p bo w końcu takei filmy mogą się tylko podobac tym,, którzy odczuwają przyjemnośc oglądajac sceny mordów, to znowu nikły procent, ale same w sobie, no cóż, zero doznan esteycznych czy jakichtamkolwiek innych. Wreszcie są filmy, w których gore ma sens, np filmy surrealistyczne czy tez pewne pojedyczne dziełą, mozna by i Tarantino w to wklepac, choc on tez tej krwi duzo nie wylewa, i wreszcie jak na razie moje ukochane dzieło Martwica mózgu i wszystko byłoby okej, gdyby nie fakt, że to jest parodia filmów gore. Niech to szlag!