Tutaj zapraszam do wpisywania nawiązań filmowych, jakie udało się Wam wyłapać w spotach reklamowych, sloganach itp...
Kitty Kat-ostatnia reklama przypomina film z Jamesem Bondem: słyszymy przerobiony motyw głowny, kot Kitty Katus ratuje piękną kotkę ubrany w smoking (właściwie muszka z kołnierzykiem) i przedstawia się podobnie jak agent 007;
Pampers- w jednym ze spotów można było usłyszeć utwór Wagnera "Cwał Walkirii", którego w Czasie Apokalipsy oddział płka Kilgore'a używał do straszenia żołnierzy Vietkongu;
Calognit-zachwytom piękncyh pań nad kostką do mycia naczyń towarzyszy zmodyfikowany utwór "Thus Spoke Zarathustra" z 2001: Odyseja kosmiczna, a nawet ukazywanie się kostki podobne jest do pierwszego ujęcia filmu Kubricka;
Freeq: w reklamie dwie przyjaciółki wymieniają swoje ulubione rzeczy, co ukazuje odmienność ich charakterów. Gdy mówią "Mój kultowy film" po stronie jednej dziewczyny ukazuje się mężczyzna w prochowcu, ucharakteryzowany na Boggarta w Casablance, po stronie drugiej kobieta wyglądająca jak Uma Thurman w Pulp Fiction;
Pij mleko!- w spocie, którego bohaterem jest mały Bogusław Linda pada słynna kwestia z Krolla-Nie chce mi się z wami gadać
Ufam, że ktoś coś tu dopisze...
Nawiązania filmowe w reklamach
Re: Nawiązania filmowe w reklamach
No wreszcie jakiś niebanalny temat w tym dziale. Aż chyba zacznę patrzeć na reklamy
Dorzucę coś co już zniknęło ze szklanego pudełka, ale jak na reklamę stosunkowo miło to wspominam - reklama Heyah stylizowana na "Sin City". Czarno-białe obrazy z czerwonymi akcentami. Do tego nawiązania do czarno-mafijnego kryminału. I lizak Kojaka. "Zdrabniane" dialogi nawet bardziej bawiły niż irytowały.
Dorzucę coś co już zniknęło ze szklanego pudełka, ale jak na reklamę stosunkowo miło to wspominam - reklama Heyah stylizowana na "Sin City". Czarno-białe obrazy z czerwonymi akcentami. Do tego nawiązania do czarno-mafijnego kryminału. I lizak Kojaka. "Zdrabniane" dialogi nawet bardziej bawiły niż irytowały.
W tej serii lepsze były poprzednie. W tej aktualnej strasznie zjechali z poziomem graficznym.MGaździcki pisze:kot Kitty Katus
- MGaździcki
- Agent Smith
- Posty: 642
Re: Nawiązania filmowe w reklamach
Bardzo często tymi dialogami rozmawialiśmy w szkole z kolegami... i nauczycielami.Aletheia pisze:"Zdrabniane" dialogi nawet bardziej bawiły niż irytowały
Kamis-to była w sumie seria reklam, w której tytułowy bohater uchatakteryzowany był na Indianę Jonesa. A jeśli już o tym mowa...
Cheerios-jeden ze spotów był parodią prologu z Poszukiwaczy zaginionej arki-poszukiwacz (ucharakteryzowany na Indy'ego) także ma zabrać figurkę bożka, jednka wymienia ją na paczkę pysznych płatków.
Herbal Essences-cały cykl reklamowy tego szamponu (z kobietami "szczytującymi" podczas mycia włosów i słuchającymi ich jęków osobami postronnymi) był nawiązaaniem do Kiedy Harry spotkał Sally, gdzie Meg Ryan chcąc udowodnić Billy'emu Crystalowi, że kobieta może udawać orgazm, przeżywa rozkosz w zatłoczonej restauracji;
Orange-ta reklama w Polsce emitowana nie była, ale furorę zrobiła w USA. Jej głownym bohaterem był aktor grany przez Michaela Madsena, który ćwiczył rolę w filmie "Morderca z budki telefonicznej". Odwiedza go dwóch panów w czarnych garniturkach, którzy mają "kolorowe" nazwiska, a jeden prosi, by Madsen nie patrzył na jego uszy. Dają Madsenowi videotelefon (bo budka telfoniczna to przeżytek), by z jego pomocą komunikował się w filmie z ofiarami. Madsen zaskoczony "Przecież mnie zobaczą", na co nieznajomy odpowiada "Aleś ty inteligentny. Jesteś jak Czarna mamba. Wąż cię ugryzł?". Gdy Madsen gra z videotelefonem w filmie, policja natychmiast go namierza i aresztuje. KKtoś ironicznie pyta Madsena zza kadru "Będziesz szczekał cały dzień, piesku, czy w końcu ugryziesz?". Cały spot (oto link http://www.youtube.com/watch?v=3sIXyGDYQwY ) to nawiązanie do dwóch filmów Madsena Wściekłe psy i Kill Bill vol. 2.
Re: Nawiązania filmowe w reklamach
Wydaje mi się to za bardzo naciągnięte, jak na świadome nawiązanie. Gdyby reklama była w restauracji, to owszem, ale tu jest za mało punktów wspólnych. Poza tym Meg grała, że udaje, a dziewczyny w reklamach grają, że nie udają.MGaździcki pisze:Herbal Essences-cały cykl reklamowy tego szamponu (z kobietami "szczytującymi" podczas mycia włosów i słuchającymi ich jęków osobami postronnymi) był nawiązaaniem do Kiedy Harry spotkał Sally,
Reklama Plusa, o kobiecie prowadzącej restaurację. Muzyka spotu pochodzi z "Czekolady".
Spot w klimacie "ucieczki przed zagrożeniem". Na dachu wieżowca facet wysyła rodzinę śmigłowcem, sam zostaje i woła "Są w tym mieście ludzie, którzy mnie potrzebują". Potem się okazuje, że to reklama piwa, bodajże Lech, a facetowi chodziło o kumpli na imprezce. Raczej nie ma tu żadnego konkretnego filmu, ale ogólna filmowatość - nawiązanie do stereotypowego, pompatycznego action movie.
- MGaździcki
- Agent Smith
- Posty: 642
Re: Nawiązania filmowe w reklamach
Chocapic-dwa spoty przygód blondynka i sympatycznego psa Pico stylizowane są na popularne filmy z Tomem Cruise'm: Top Gun i Mission: Impossible. Dodam, że femme fatale ze spotu topgunowego przypomina Mię Wallace z Pulp Fiction (no, ale tam już Cruise nie zagrał
;
Wintertur- spot stylizowany na kino akcji? Był pościg Ferrari, kasyno i piękne dziewczyny (trop bondowski?), miotacze płomieni... A protagonistę, rzucającego hasło "Ja pracuję tylko z zawodowcami" (jakże ten slogan parodiował kabaret OT.TO), grał... Bogusław Linda.
A czy ktoś pamięta:Aletheia pisze:Spot w klimacie "ucieczki przed zagrożeniem
Wintertur- spot stylizowany na kino akcji? Był pościg Ferrari, kasyno i piękne dziewczyny (trop bondowski?), miotacze płomieni... A protagonistę, rzucającego hasło "Ja pracuję tylko z zawodowcami" (jakże ten slogan parodiował kabaret OT.TO), grał... Bogusław Linda.
Re: Nawiązania filmowe w reklamach
Stylizacją Bondopodobną była też reklamówka jakichś tabletek na grypę, Tabcin czy jakoś tak... Agent ma zdążyć na akcję, ale bidny się zagrypił, więc do akcji wkracza zastęp Q i doprowadza agenta do stanu używalności. Fanfary.
Okropnie mnie ten filmik wnerwiał, nawet jako parodia miał zero wdzięku.
Okropnie mnie ten filmik wnerwiał, nawet jako parodia miał zero wdzięku.
- MGaździcki
- Agent Smith
- Posty: 642
Re: Nawiązania filmowe w reklamach
Dodam, że background'owa muzyka z tego spotu to były chyba (na moje ucho) jakieś wariacje na temat score'u ze "Świat to za mało".Aletheia pisze:Stylizacją Bondopodobną była też reklamówka jakichś tabletek na grypę, Tabcin czy jakoś tak... Agent ma zdążyć na akcję, ale bidny się zagrypił, więc do akcji wkracza zastęp Q i doprowadza agenta do stanu używalności. Fanfary.
W ogóle motyw Bonda jest często używany w reklamówkach, np.
Hoop-tajna agentka ma wykraąść tajną formułę agentowi 001. Podrywa go na napój Hoop i po upojnej nocy, ucieka z dyskietką, a 001 pije napój zmieszany, nie wstrząśnięty. Na upartego, mogło to być nawiązanie do "Żyje się tylko dwa razy", bo to jedny film, w którym 007 wypił tak podaną wódkę martini. No i logo "Numer 001 wśród napojów" jest stylizowane na "pistoletowe" lofgo Bonda;
A jak już tematyka szpiegowska to była taka reklama centralnego ogrzewania, w której emerytowany agent Kloss (Stanisław Mikulski) wspomina jak to mu Brunner chciał podczas wojny wykraść tajemnice cudownej grzałki i na dowód mamy parę klipów ze "Stawki większej niż życie".
A spot i tak kończył sturmfuhrer Stedtke, który stwierdzał "Słowianie nie są do tego zdolni" (w innej wersji gruppenfuhrer Fischer rzucał "Ja w cuda nie wierzę!").
Re: Nawiązania filmowe w reklamach
Swego czasu puszczali też jakąś reklamę tabletek usuwających ciążę do 72h po stosunku, czy coś takiego... Tam tabletka była porównana do Supermena. 
- MGaździcki
- Agent Smith
- Posty: 642
Re: Nawiązania filmowe w reklamach
Mają ludzie pomysły, żeby takie g... reklamować...ble pisze:tabletek usuwających ciążę do 72h po stosunku
A pamięta ktoś cykl spotów
Obligacji skarbu państwa?
W której występowali bohaterowie z dylogii "Vabank" Juliusza Machulskiego? W jednym Kwinto (Jan Machulski) i Duńczyk (Witold Pyrkosz) robili poszli odebrać pieniądze z obligacji, a ich podwładni (śp. Jacke Chmielnik i Krzysztof Kiersznowski) marudzili, że "taki skok, bez nas". W drugim do williKwinty i Duńczyka wpadał naczelnik Marek Walczewski, ale Kwinto udowandniał, że pieniądze na taki luksus ma z obligacji. I wreszcie Kwinto gra na trąbce na ulicy-w futerale kartka "JESTEM BOGATY-GRAM, BO LUBIĘ". A gdy potem proponuje trąbkę Duńczykowi ten odpowiada "Każdy robio, to co lubi" i odchodzi z dwiema pięknymi dziewczynami.
Re: Nawiązania filmowe w reklamach
Reklamówka Simplus, z dwoma typkami udającymi Blues Brothers. W pierwszym spocie prezentowali "masom" hit, czyli coś co brzmiało jak podróba marnego boysbandu. Teraz już się z tego zrobił cykl, bo w kolejnym spocie BB pojawiają się na Titanicu, przerywając imitacjom DiCaprio i Winslet "lotniczą" scenę na dziobie statku.
Zresztą nie cierpię tych reklam, są cienkie jak najtańsza oranżada z Biedronki.
Zresztą nie cierpię tych reklam, są cienkie jak najtańsza oranżada z Biedronki.

