Info o filmie:
reżyseria: Brad Silberling.
scenariusz: Peter Handke, Wim Wenders, Dana Stevens.
zdjęcia: John Seale.
muzyka: Johnny Rzeznik, Gabriel Yared.
produkcja: Niemcy , USA gatunek: Melodramat.
data premiery: 1998-11-06 (Polska) , 1998-04-10 (Świat).
obsada: Nicolas Cage, Meg Ryan, Dennis Franz, Andre Braugher.
Fabuła:
W Los Angeles życie toczy się swoim rytmem. Mieszkańcy miasta jednak nie widzą, że obok nich, na każdym kroku towarzyszą im anioły w czarnych płaszczach, by w razie potrzeby służyć im pomocą i wsparciem. Pewnego dnia takiego wsparcia potrzebuje Maggie Rice, która traci pacjenta na stole operacyjnym. Pani chirurg jest załamana, obwinia się o śmierć mężczyzny, nie jest w stanie normalnie pracować... I wtedy pojawia się Seth, który urzeczony walką Maggie o chorego pacjenta postanawia jej pomóc i zaczyna jej towarzyszyć na każdym kroku. Po pewnym czasie anioł zakochuje się w kobiecie i postanawia się pokazać. Rice traktuje nowego znajomego jak przyjaciela, ale do czasu, aż ich znajomość przybiera wyższy stopień wtajemniczenia. Seth w takiej sytuacji jest gotowy by zrzec się nieśmiertelności i żyć jak śmiertelnik u boku ukochanej.
Czyżbym zmiękł? Nic z tych rzeczy, po prostu darzę ten obraz dużym sentymentem. Ogólnie ciekawy pomysł na film (choć to tylko sequel "Nieba nad Berlinem"). Staram się nie oglądać zbyt często, w zbyt dużej dawce bo to grozi depresją... Świetna rola Meg Ryan, Nicolas Cage też nieźle (choć to nie mruganie oczami trochę dziwnie wygląda). Historia bez happy-endu, ale przecież dla paru szczęśliwych chwil w życiu warto wiele poświęcić. Oceny nie wystawię bo nie oglądam zwykle melodramatów, ale polecam każdemu.
P.S. Wybaczcie że tak krótko, ale nie chce się wybebeszać!

