Info o filmie:
reżyseria: Brian Helgeland
scenariusz: Brian Helgeland
zdjęcia: Richard Greatrex
muzyka: Metallica, Carter Burwell, Phil Lynnot
produkcja: Tim Van Rellim, Brian Helgeland, Todd Black
data premiery: 2001-09-07 (Polska) , 2001-03-08 (Świat)
obsada: Heath Ledger, Mark Addy, Rufus Sewell, Shannyn Sossamon, Paul Bettany, Alan Tudyk
Fabuła:
Akcja filmu toczy się w XIV wieku. Młody giermek William marzy o tym, aby brać udział w turniejach rycerskich, nie pozwala mu na to jednak jego niskie pochodzenie. Kiedy umiera pan Williama, giermek wyrusza w drogę, podczas której poznaje pisarza Chaucera. Ten deklaruje swą pomoc w sfałszowaniu dokumentów, dzieki którym William przeistoczy się w rycerza... (żródło: FilmWeb)
No cóż. Zacznę od tego, że mimo wielu negatywnych (nie mówię, że nieuzasadnionych) opinii na temat 'Obłędnego...', film mi się podobał. Może dzięki obsadzie (tak, przyznaję, Heath Ledger to jeden z moich ulubionych aktorów), może muzyce, albo zdjęciom. Możliwe, że sam motyw średniowieczny (choć tak daleki od prawdy) mnie zachęcił. Najprawdopodobnie to wszystko razem. Tak, wiem, fabuła jest kiepska. Naciągana, oklepana itd. Mówią - głupi film. Ale czy często trafiacie na te 'mądre'? Albo inaczej. Czy zawsze chcecie oglądać 'mądre' filmy? Warto sięgnąć po 'Obłędnego...' chociaż, żeby się odprężyć po męczącym dniu. I nie patrzeć na niego krytycznym okiem, a wtedy można zobaczyć całkiem miłą komedyjkę.


