Telenowele
Telenowele
Co sądzicie o telenowelach? Czy uważacie, że są to głupie i niszowe produkcje, czy może są to najlepsze seriale w telewizji?
Ja, osobiscie oglądam telenowelę brazylijską "Barwy grzechu", którą uważam za najlepszą zagraniczną produkcję tego typu. Jednak ogolnie największe wrażenie robi na mnie polski serial "M jak Miłość". Historie rodziny Zdunskich i Mostowiaków są niezwykle ekscytujące i bardzo, ale to bardzo ciekawe.
Czy Wy również oglądacie telenowele?
Ja, osobiscie oglądam telenowelę brazylijską "Barwy grzechu", którą uważam za najlepszą zagraniczną produkcję tego typu. Jednak ogolnie największe wrażenie robi na mnie polski serial "M jak Miłość". Historie rodziny Zdunskich i Mostowiaków są niezwykle ekscytujące i bardzo, ale to bardzo ciekawe.
Czy Wy również oglądacie telenowele?
Ostatnio zmieniony 2007-06-09, 11:32 przez Lazania, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Telenowele
Lazania pisze: Jednak ogolnie największe wrażenie robi na mnie polski serial "M jak Miłość". Historie rodziny Zdunskich i Mostowiaków są niezwykle ekscytujące i bardzo, ale to bardzo ciekawe.
dobre!
Re: Telenowele
Zastanawiające, że podobno "M jak Miłość" ogląda 10 milionów ludzi, a przecież wszyscy naokoło mówią, że jest to wielkie i bezwartościowe nic! Ja się zaliczam do ludzi, którzy tenże serial krytykują i nie oglądają, a więc jestem konsekwentny ;p Ale jak wiadomo telenowele to największe ZŁO! Popatrzcie na taką "Modę na sukces" niosącą wielkie zgorszenie wśród młodzieży.
Re: Telenowele
Ja czasem kątem oka coś zobaczę jak siedze na Internecie, a rodzicielka organizuje sobie mini maraton. Do tego co mówiła Lazania dodałbym jeszcze, że owe seriale są bardzo zaskakujące. W jednym odcinku było coś takiego, że panienka zerwała z jednym bliźniakiem jednojajowym dla... jego ojca. Proszę, proszę... Czyli rodzimi twórczy uczą się od mistrzów gatunku z Ameryki Południowej.
Ujemny przyrost naturalny. Co mają ze sobą począć ludzie, którzy przekroczyli granicę 60 lat? Swojego życia już praktycznie nie mają. Nie mają problemów, dzieci w domu - wolą żyć życiem fikcyjnych jednojajowych bohaterów, taka symulacja - z czasem wytwarzają się takie więzi, że zaczynają traktować serial prawie jak własne życie. Karmią się nim, bo w realnym świecie już niewiela na nich czeka.Zastanawiające, że podobno "M jak Miłość" ogląda 10 milionów ludzi, a przecież wszyscy naokoło mówią, że jest to wielkie i bezwartościowe nic!
Co kolega powiada, herezja. Przecież to młodzież jest ZŁA: kradną, seksują się i słuchają Marilyn Mansona - szataniści, o!BlackDog pisze:Ale jak wiadomo telenowele to największe ZŁO!
Re: Telenowele
Panie, to chyba u Was na południu tak jest, u mnie Ci staruszkowie po 60 to najbardziej aktywna grupa - ciągle gdzieś latają, cały czas ich widać w sklepie i w kościele oczywiście, a te seriale to głównie koleżanki z mej klasy gimnazjalnej oglądały. Nie te staruszki, ale jak mówiłem - może u Was inaczej jest.
E tam, ja pozostaję przy swej tezie. Ja nie jestem ZŁY, co to - to nie.Dusqmad pisze:BlackDog napisał/a:
Ale jak wiadomo telenowele to największe ZŁO!
Co kolega powiada, herezja. Przecież to młodzież jest ZŁA: kradną, seksują się i słuchają Marilyn Mansona - szataniści, o!
Re: Telenowele
Legła w gruzach moja teza. Patrząc przez pryzmat samego siebie i najbliższego otoczenia zapomniałem o dwóch kuplach (wydaje mi się, że jeden z nich ma ujemne IQ), którzy w szkole na kilku pierwszych lekcjach komentowali wydarzenia z tych telenowel. Są też inni, którzy czasem niechcący się wysypią, inni którzy zatajają fakt oglądania tego, co w Kaczogrodzie cieszy się największą popularnością. To może presja rodziny (jak Kościół)? Wszycy w domu oglądaja to ja tyż... Jak widać trudno jest wytłumaczyć ten fenomen. Wszakże nie tkwi on ani w fabule, ani jakości.
Re: Telenowele
Na wsiach generalnie jest tylko Polsat, jedynka, dwójka i jakaś trójka..no i oglądają te telenowele..Mnie na szczęście netura wyposarzyła w mame która zamieszkała w mieście i mogę bez problemu omijać ZłO
Zdaza sie jednak, ze babka w pokoju gdzie mam komputer robi seans (czyli..wszystko od 16 do 21 bo sie "na wspólnej kończy"
) i jestem zmuszona do oglądania katem oka jak kolega wyzej
Najbardziej mnie bawi jak w "Modzie na sukces" mówią który to odcinek 
Re: Telenowele
Nie wiem co to ma znaczyć, że na wsiach są tylko cztery programy. Poza tym w programach, które wymieniłas nie ma zbyt wielu telenowel, przecież jak wiadomo to TVN i TV4 rzadza (chodzi mi o te zagraniczne). A jak chcesz sie przekonać, ze we wsi mogą być wszytskie programy to przyjedź na Pomorze (nawet szwedzkie odbieramy
).
Re: Telenowele
No wiem..strasznie uogólniłam..ale w przeważającej ilosci domów jest tylko standart. o tym mówią statystyki
I jak dla mnie to nadal polsat ma przewagę..szczególnie w rok szkolny..
Re: Telenowele
Z polskich oglądam tylko "Na Wspólnej" (nie codziennie, ale jestem w temacie). "M jak Miłość" nienawidzę. Strasznie mnie denerwuje ten serial. A tak ogólnie najlepszą telenowela to "Gorzka zemsta". Naprawdę jest świetna, chociaż na pierwszy rzut oka ma niezbyt ambitną fabułę. Oprócz "Gorzkiej zemsty" oglądałam kiedyś "Fiorellę". Też fajne. 
Re: Telenowele
Kiedyś częściej oglądałam M jak Miłość, ale potem miałam więcej lekcji do odrobienia, nauki i zazwyczaj dopiero o 20 miałam czas wolny i wolałam go spędzić przed komputerem. Tak się składa, że mam kompa w dużym pokoju, co ma swoje plusy i minusy. Tak więc jak kolega wyżej, tj. Dusq, kątek oka coś zobaczę. Moja mama ogląda wyżej wspomniany serial plus Na Wspólnej.
Telenowele kiedyś oglądałam, ale było to tak do piątej klasy podstawówki, potem przedstałam. Doszłam do wniosku, że nie ma w tym nic pouczającego, a co gorsze: są głupie i nie warto marnować na nie czasu, ot co. No i nie patrzę do dnia dzisiejszego, jestem z siebie dumna. W ogóle mało telewizji oglądam...
Jeżeli miałabym wybrać ulubioną, to byłaby to Brzydula - uśmiałam się przy niej jak przy żadnej innej. Moją pierwszą była Esmeralda i ją też lubię. A i jeszcze z Gabrielą Spanic fajne leciały, śliczna aktorka.
Jeżeli chodzi o dziadków... u mnie różni bywają. Niektórzy onanizują się w miejscach publicznych, inni gadają od rzeczy, gdy są pijani i gdzieś tam mijają mnie czy koleżanki. Jeszcze inni zagadują przy straganie na rynku, a stare babcie w kościele wpychają się na chama do ławki... (wspomnienie z zimy z dwa lata temu). Różnie, różnie bywa.
Telenowele kiedyś oglądałam, ale było to tak do piątej klasy podstawówki, potem przedstałam. Doszłam do wniosku, że nie ma w tym nic pouczającego, a co gorsze: są głupie i nie warto marnować na nie czasu, ot co. No i nie patrzę do dnia dzisiejszego, jestem z siebie dumna. W ogóle mało telewizji oglądam...
Jeżeli miałabym wybrać ulubioną, to byłaby to Brzydula - uśmiałam się przy niej jak przy żadnej innej. Moją pierwszą była Esmeralda i ją też lubię. A i jeszcze z Gabrielą Spanic fajne leciały, śliczna aktorka.
Jeżeli chodzi o dziadków... u mnie różni bywają. Niektórzy onanizują się w miejscach publicznych, inni gadają od rzeczy, gdy są pijani i gdzieś tam mijają mnie czy koleżanki. Jeszcze inni zagadują przy straganie na rynku, a stare babcie w kościele wpychają się na chama do ławki... (wspomnienie z zimy z dwa lata temu). Różnie, różnie bywa.
Re: Telenowele
Aż wstyd się przyznać, że kiedyś oglądałam rózne te brazylijskie tasiemce, "Esmeralda" to była świętośc normalnie dla mnie
Dzisiaj strasznie mnie bawi jak koleżanki z klasy dyskutują "kto z kim i dlaczego"
Ja czasem z nudów oglądne "M jak Miłość", jak nie ma nic innego, to samo "Na Wspólnej". Za to "Mode na Sukces" oglądam codzinnie, z racji faktu, że leci akurat w porze obiadowej, a moja mama sledzi losy rodziny Foresterów
musze przyznać, że tępo akcji i fabula tego serialu jest po prostu bezkonkurencyjna 
Re: Telenowele
Tak z ciekawości spytam - który to już odcinek jest? Ten wirus rozwija się w tak zastraszającym tempie, że niebawem suma odcinków wszystkich stworzonych dotąd seriali będzie mniejszą liczbą...
Re: Telenowele
Inne pytanie... Kto pamięta jak ten serial zaczął się? 
Re: Telenowele
Tego to nawet najstarsi górale nie pamiętają... Może ich dalecy przodkowie wiedzą, ale co nam po tym, skoro wzięli tą tajemnicę wraz z sobą do grobu 
Re: Telenowele
Dzisiaj był 2969 i 2970Dusqmad pisze:Tak z ciekawości spytam - który to już odcinek jest? Ten wirus rozwija się w tak zastraszającym tempie, że niebawem suma odcinków wszystkich stworzonych dotąd seriali będzie mniejszą liczbą...
heh, dokladnieDusqmad pisze:Tego to nawet najstarsi górale nie pamiętają... Może ich dalecy przodkowie wiedzą, ale co nam po tym, skoro wzięli tą tajemnicę wraz z sobą do grobu
Re: Telenowele
I nikt tu ine mówi o zbuntowanym aniele? to był hit mojego gimnazjum 
A teraz, w liceum, najwiecej o M jak miłość opowiadali sobie chłopcy. I w ogole moich znajomych jakos to wciagnelo
A ja tv nie ogladam. Jedyna "telenowela", której nie umiem sobie odpuścić to South Park
A teraz, w liceum, najwiecej o M jak miłość opowiadali sobie chłopcy. I w ogole moich znajomych jakos to wciagnelo
A ja tv nie ogladam. Jedyna "telenowela", której nie umiem sobie odpuścić to South Park
Re: Telenowele
He he ja pamiętam jak w moim gimku kumpele nuciły piosenkę tytułową na przerwach...cara pisze:I nikt tu ine mówi o zbuntowanym aniele? to był hit mojego gimnazjum![]()
Re: Telenowele
Ja ogólnie seriali nie oglądam, jedynie "Kryminalne zagadki Las Vegas". Ale to nie telenowela. ;-) Reszty nie skomentuję.
Kiedyś oglądałam niektóre telenowele latynoamerykańskie. Ale już dawno z tego wyrosłam. Cieszę się jednak z tego doświadczenia, bo dzięki niemu nauczyłam się mówić po hiszpańsku.
Kiedyś oglądałam niektóre telenowele latynoamerykańskie. Ale już dawno z tego wyrosłam. Cieszę się jednak z tego doświadczenia, bo dzięki niemu nauczyłam się mówić po hiszpańsku.
Re: Telenowele
Telenowelami to ja sie teraz zajawiłem ale to wynika chyba z tego, że nie mam nic innego do oglądania z filmów
staczam sie na dno jak potrafie przesiedzieć na kompie po 2,3 h i oglądać same telenowele tylko

Re: Telenowele
To jest wręcz straszne, o tak coś tam kojarzę z tym "Zbuntowanym..." to było wrecz nie do wytrzymania, jak tylko w gimku było: "hej, a widziałyscie ostatni odcinek "Zbuntowanego"?", ale chyba to już nie leci skoro nikt na razie o tym nie gada. Ale takich przypadków było więcej, wolę unikać tego typu seriali, tak więc nie oglądam. A "M jak Miłość", "Na wspólnej" czy inne seriale tego typu będą tak długo istnieć jak słynna "Moda na sukces".
- MGaździcki
- Agent Smith
- Posty: 642
Re: Telenowele
"M jak miłość" przestałem oglądać, gdy zniknął Wielki Edward Lubaszenko, a głownymi bohaterami stali się metroseksualni studenci z Łowickiej. Wcześniej trzymał mnie przy tej telenoweli "Stopczyk, co Wy tam palicie", Kozłowski i Żentara. Teraz nie ma już nic...
"Klan" zapisze się na pewno w annałach dzięki najdziwniejszym dialogom w polskim kinie, ale "Plebania" i "złotopolscy" to już lepszy gatunek. Można tam trafić prawdziwe aktorskie perły (Znakomity Dariusz Kowalski), albo się naprawdę pośmiać (Pan Józef vs Pan Borowy).
"Klan" zapisze się na pewno w annałach dzięki najdziwniejszym dialogom w polskim kinie, ale "Plebania" i "złotopolscy" to już lepszy gatunek. Można tam trafić prawdziwe aktorskie perły (Znakomity Dariusz Kowalski), albo się naprawdę pośmiać (Pan Józef vs Pan Borowy).
Re: Telenowele
W telenowelach bardzo mnie denerwuje mimika aktorów. Większość z nich po prostu nie potrafi grać, więc nadrabiają to jakimiś dziwnymi minami i cholernie krzyczą. Poza tym jeśli każdy odcinek zaczyna się 'kocham cię', a kończy 'mam cię gdzieś, lub 'nie możemy być razem', a w rezultacie wszyscy dobrzy będą szczęśliwi, a źli trafią za kratki, to mnie krew zalewa. Więc oświadczam wszem i wobec, że telenowele to strata czasu.
- MGaździcki
- Agent Smith
- Posty: 642
Re: Telenowele
Albo jeszcze inaczej- na początek wesoła muzyczka, a pod koniec jak z jakiegoś horroru albo czarnego kryminału.
I zgadzam się-wiele min jest po prostu udziwnionych, a przoduje chyba znowu "Klan". A gdy startował 10 lat temu był wspaniałym serialem w klimacie "Matek, żon i kochanek" Machulskiego, z doborową obsadą, która jednak albo się wykruszyła (Wieczorkowski-notabene pochodził z mojej miejscowości, Wysocki, Strasburger, Drozd, Troński), albo pojechała w kierunku karykatury (wielka Iza T, która zaczynała jako uwodzicielska femme fatale z ciężką skaza, a teraz jest standardową bizneswoman).
"M jak miłość" z kolei przoduje w zmarnowanych wątkach (służącą studentów-oj, chciałoby się być studentem z Łowickiej- czy pobicie przez Marka Mostowiaka złodzieja jego samochodu). O pozbyciu się z obsady Mistrza Żentary nie wspominam-zniszczono go, ale nie dano szansę na odkupienie.
I zgadzam się-wiele min jest po prostu udziwnionych, a przoduje chyba znowu "Klan". A gdy startował 10 lat temu był wspaniałym serialem w klimacie "Matek, żon i kochanek" Machulskiego, z doborową obsadą, która jednak albo się wykruszyła (Wieczorkowski-notabene pochodził z mojej miejscowości, Wysocki, Strasburger, Drozd, Troński), albo pojechała w kierunku karykatury (wielka Iza T, która zaczynała jako uwodzicielska femme fatale z ciężką skaza, a teraz jest standardową bizneswoman).
"M jak miłość" z kolei przoduje w zmarnowanych wątkach (służącą studentów-oj, chciałoby się być studentem z Łowickiej- czy pobicie przez Marka Mostowiaka złodzieja jego samochodu). O pozbyciu się z obsady Mistrza Żentary nie wspominam-zniszczono go, ale nie dano szansę na odkupienie.
Re: Telenowele
Tak.Mela0607 pisze:"hej, a widziałyscie ostatni odcinek "Zbuntowanego"?"
[spoiler]Linda ich wszystkich zaj**ał łącznie z Hose Arkadio Impotento, który odbił mu kobietę kupioną za ćwierć grama koki od transwestyty będącego plantatorem bawełny długowłóknistej[/spoiler]

