Oto ogłaszam takowy!Ktoś pisze:jakby byl kiedyś plebiscyt na najgorszy dubbing filmowy to (...)
Moim zdaniem najgorszy dubbing można było usłyszeć w "Zemście Sithów". Sprawił on, że film wydawał się być strasznie dziecinny nawet w ważnych dla sagi scenach. Głosy jak w "Smerfach", zupełna beznadzieja... Aż żałuję, że po raz pierwszy na Epizod 3 wybrałem się w takiej wersji językowej. Stwierdziłem jednak, że takie widowisko trzeba zobaczyć w pełni podziwiając obraz i to, co panowie z ILM zgotowali tym razem.

