Jak tam z waszym oglądaniem?
Re: Jak tam z waszym oglądaniem?
Przede mną też sporo filmów jeszcze do oglądnięcia i zamierzam wieczorkami sobie pooglądać
jak narazie to oglądłem "American Pie naga mila" i Szalony akademik" 
Re: Jak tam z waszym oglądaniem?
nie liczy sie ilosc, ale jakosc 
Re: Jak tam z waszym oglądaniem?
Najdłuższy maraton ?
Mój trwał 1 dzien
zaczeliśmy o 20 i skonczylismy lekko po 20 nastepnego dnia.
Pod ocene szły horrory, komedie, thrillery i cala masa innych ciekawych filmów.
Ja w tygodniu - jezeli mam jako tako wolny tydzien - ogladam 5-8 filmow.
tak 1 dziennie, a jak nie, to tak jak wiekszosc z was - nadrabiam nocami
Mój trwał 1 dzien
zaczeliśmy o 20 i skonczylismy lekko po 20 nastepnego dnia.
Pod ocene szły horrory, komedie, thrillery i cala masa innych ciekawych filmów.
Ja w tygodniu - jezeli mam jako tako wolny tydzien - ogladam 5-8 filmow.
tak 1 dziennie, a jak nie, to tak jak wiekszosc z was - nadrabiam nocami
Re: Jak tam z waszym oglądaniem?
ja tygodniowo ogladam od 4 do 10 filmow, polowa to same nowosci ktore wychodza kazdego nastepnego tygodnia, reszta to filmy jak leci, wszystkie dobre ktore chcialam ogladnac juz ogladlam, teraz biore jak leci z wypozyczalni. W sumie w ciagu 1,5 roku ogladlam 620 filmow, teraz odkad mam stalke nadrabiam zaleglosci w polskich filmach i je sciagam z neta:).
Re: Jak tam z waszym oglądaniem?
iskierka pisze:W sumie w ciagu 1,5 roku ogladlam 620 filmow
Średnio 0,8 filmu dziennie. Nieźle. A skąd wiesz, że 620? Liczyłaś? Ja nie pamiętam ile filmów widziałam w ciągu miesiąca, a co dopiero w ciągu 1,5 roku.
Co do oglądania to dużo nadrobiłam na feriach, ale teraz znowu gorzej z czasem.
Re: Jak tam z waszym oglądaniem?
nie, ale w wypozyczalni w ktorej pracuje mam wlasne konto ktore zapisuje kazdy wypozyczony film, stad wiem ile pozyczylam:)Aquariia pisze:Średnio 0,8 filmu dziennie. Nieźle. A skąd wiesz, że 620? Liczyłaś?
Re: Jak tam z waszym oglądaniem?
Przez tą przerwę świąteczną tyle gniotów widziałem, że teraz ograniczam się jedynie do oglądania codziennie jednego odcinaku "Prison break". Popkultura w XXI wieku przeżywa prawdziwy kryzys. Teraz tylko w serialach można się dopatrzeć dla niej ratunku...
Re: Jak tam z waszym oglądaniem?
Ja ostatnio oglądam średnio 1 film dziennie, głównie te które puszczają w tv. Muszę powiedzieć, że ponad połowa z nich to dobre produkcje. Serialów nie oglądam, nawet "Prison break" mi się nie chce. Chociaż zamierzam zacząć ściągać "Deadwood" i może jeszcze "Sliders".
Re: Jak tam z waszym oglądaniem?
A ja postanowiłam pójść w wasze ślady i oglądać więcej filmów. Na razie skromnie (choć dla mnie wystarczająco) trzy tygodniowo. W jednym tygodniu były nawet cztery. Więc to tak różnie;) Ale w porównaniu do np. ubiegłego roku, to robię naprawdę postępy. I zapisuję sobie w kalendarzu, co oglądam. Będę miała rozeznanie xD
Re: Jak tam z waszym oglądaniem?
Teraz przez wakacje znajomi przynoszą mi mnóstwo płytek DVD z starszymi filmami to oglądam, ale w TV też można zobaczyć świetne filmy, ale sprzydałby się jakiś wypad do kina, dawno nie byłam! U mnie też 1 film dniowo, szczególnie przed południem, najbardziej mi się nudzi... No chyba, że wieczorem się nigdzie nie wybieram to jestem zależna od filmów, które lecą w TV!
Re: Jak tam z waszym oglądaniem?
Uff ostatnim filmem jaki obejrzałem był chyba "Trzy kolory - Niebieski".
Przerzuciłem się na anime.
Ale po skończeniu Evangeliona teraz robię sobie krótką przerwę w oglądaniu.
Przerzuciłem się na anime.
Re: Jak tam z waszym oglądaniem?
Ja też już prawie nic nie oglądam. Nadeszły wakacje i przerabiam najwyżej ze trzy filmy tygodniowo. Przerzuciłem się na seriale. Teraz jestem po pierwszym sezonie "Lost", kontynuuję więc przygodę z "Twin Peaks". W sumie dobrze, ze miałem przerwę, przynajmniej teraz coś genialnego można pooglądać. Jak to skończę biorę się najpewniej za "Dextera". Mnóstwo mam nieoglądanych filmów (ponad sto), ale jestem do tego tak uprzedzony, że nie mogę się przełamać.
-
blue berry
- Tyler Durden
- Posty: 338
- Lokalizacja: z Arkadii
Re: Jak tam z waszym oglądaniem?
A ja ostatnio chyba przez pogodę obejrzałam dużo filmów - lepszych bądź gorszych
W ciągu tego tygodnia zdążyłam już przerobić z 8 filmów, ale pogoda się poprawia 
Re: Jak tam z waszym oglądaniem?
Byłam raz na maratonie w kinie - Wszystkie trzy częsci Władcy pierścieni rozszerzone
Trwał on całą noc ale nawet pzrez moment nie czulam sie senna. Często też ze znajmymi organizujemy sobie wieczorki filmowe, to zajebista sprawa tylko ci ludzie nie umieją oglądać filmow
. Ateraz są wakacje i nadrabiamswoje filmowe zaleglości jakich sie porobilo sporo w trakcie roku szkolnego.
- MGaździcki
- Agent Smith
- Posty: 642
Re: Jak tam z waszym oglądaniem?
Ja robię sobie od wczoraj cykl powtórkowy Pasikowskiego-wczoraj były "Psy" i "Kroll", dziś planuję "Słodko-gorzkiego" i "Ostatnią krew".
Re: Jak tam z waszym oglądaniem?
U mnie z oglądaniem jest bardzo różnie. Raz oglądam codziennie po jednym filmie, a raz jest kilka tygodni postu. Ale z jaką potem ochotą się ogląda...
Re: Jak tam z waszym oglądaniem?
Jestem pełna podziwu dla wszystkich, którzy oglądają więcej niż jeden film dziennie
. Toż to trzeba mieć mnóstwo czasu i dyscypliny! Pasja nie wystarczy. Są dni które zwyczajnie w całości spędzam poza domem i wracając wieczorem półprzytomna ze zmęczenia, marzę tylko o wannie ciepłej wody i książce. Są też takie, że nie mam nastroju na kino - i dlatego mówię o dyscyplinie. Bo żeby oglądać w skupieniu i z przyjemnością, trzeba jednak mieć nastrój, warunki, świeży umysł...
Dlatego ja - mimo wielkiej pasji - oglądam średnio 3-4 filmy tygodniowo. Poza wyjątkami oczywiście - jakieś świąteczne maratony, czy te kinowe. Najwięcej czasu przed ekranem z całą pewnością spędziłam na maratonie "Piratów z Karaibów", bo to długie filmy są
. Wszystkie inne maratony, jakie sobie fundowałam, składały się z krótszych filmów i dłuższych przerw. Generalnie jednak nie jestem zwolenniczką maratonów żadnej maści - czy to w kinie czy w domowym zaciszu. Film jest dla mnie jak dobry posiłek. Muszę się podelektować, a nie nażreć, nie wstając godzinami od stołu niczym na rodzinnym przyjęciu
. Poza tym, często zdarza mi się zobaczyć film, po którym wiele dni nie mogę dojść do siebie. "Oglądam" go jeszcze na długo po wyłączeniu odtwarzacza/wyjściu z kina, myślę, czytam, dyskutuję... nie mogłabym w tym czasie skupić się na innym obrazie. Tak, stanowczo stawiam na jakość, a nie na ilość, co jednak nie zmniejsza mego podziwu dla osób, które oglądają więcej niż jeden film dziennie
.
Staram się, niemniej, narzucić sobie trochę owej dyscypliny. W końcu żeby być w czymś dobrym, trzeba praktykować
. I dlatego nie pozwalam sobie na przestoje typu "tydzień bez filmu". Co więcej, nałogowo chodzę do kina i jedyne co mnie (obecnie i oby jak najkrócej) powstrzymuje, to fakt, że mam 100 km do najbliższego
. W przeciwnym razie chodziłabym na wszystkie dobre premiery. A tak to jestem w kinie tylko z 3 razy w miesiącu <chlip>, zwykle od razu na dwóch filmach. Mogłabym pracować w kinie. Sama bliskość tych wszystkich filmów działa na mnie kojąco
. Podobnie jak bliskość własnej filmoteki, w której wciąż mam sporo nie odkrytych lądów
.
Dlatego ja - mimo wielkiej pasji - oglądam średnio 3-4 filmy tygodniowo. Poza wyjątkami oczywiście - jakieś świąteczne maratony, czy te kinowe. Najwięcej czasu przed ekranem z całą pewnością spędziłam na maratonie "Piratów z Karaibów", bo to długie filmy są
Staram się, niemniej, narzucić sobie trochę owej dyscypliny. W końcu żeby być w czymś dobrym, trzeba praktykować
Re: Jak tam z waszym oglądaniem?
Przyznam się, że przez moją manię na dramy i anime przestałam prawie filmy oglądać. Od początku roku pooglądałam, aż... 4. Z czego dwa japońskie, jeden kotreański i Juno. Słaby wynik jak na użytkownika forum filmowego. Do takiej liczby przyczyniło się pewnie też to, że od ponad pół roku nie oglądam telewizji.
-
Miszka Kozlov
- Terminator
- Posty: 81
- Lokalizacja: Zawiercie
Re: Jak tam z waszym oglądaniem?
Ja ostatnio zachwycałem się "Things we lost in the fire", obejrzałem go 2 razy. Niespecjalnie podobało mi się "Oko" - to amerykańskie, jeżeli miałbym polecić "świeży" film z Jessicą Albą to polecam "Awake".
Hmmm co ja tam jeszcze ostatnio oglądałem?? A tak, hiszpański "Sierociniec" i amerykański thriller "P2"
Hmmm co ja tam jeszcze ostatnio oglądałem?? A tak, hiszpański "Sierociniec" i amerykański thriller "P2"
Re: Jak tam z waszym oglądaniem?
Przez cały sierpień obejrzałem tylko "Dziecko". Coś jest nie tak, ponieważ próbuję oglądać różne filmy, staram się, ale nie wychodzi ;/ Chwilowy zastój zainteresowania filmem, akurat w czasie gdy mam tyle wolnego, gorzej nie mogłem trafić 
Re: Jak tam z waszym oglądaniem?
Jak na razie trzymam się zasady: dwa filmy dziennie. Nie jestem raczej z gatunku tych, co oglądają po kilka filmów dziennie, po pierwsze nie jestem tak wytrwały, po drugie żadna to dla mnie atrakcja, a raczej biczowanie się, po trzecie to swoisty mord na kinie, bo gdy już podejmę wyzwanie tzw. 'maratonu' nie czuję kinowej osmozy, czyli zjawiska odpowiedniego oddania się filmowi, a potem wchłonięcia wszelkich emocji, które nam dana produkcja dostarcza. Z reguły więc decydując się na większą ilość, staram się dobrać kino mniej ambitne, takie przy którym można się dobrze bawić, a nie koniecznie myśleć, czy przeżywać. Ale to dzieje się dość rzadko.
Re: Jak tam z waszym oglądaniem?
Ja staram się każdego dnia (gdy mam wolne) zobaczyć jeden film, albo chociaż jeden odcinek serialu (jeśli jakiś akurat oglądam). Czasami dochodzi do tego jeszcze jakiś film w tv, o ile puszczają coś ciekawego.
-
Dominik676
- Jack Sparrow
- Posty: 31
- Lokalizacja: okolice Konina
Re: Jak tam z waszym oglądaniem?
U mnie to ostatnio z filami jest na prawdę słabo, po prostu nie mam czasu, a zdarza się tak, że jak wiem, że film jest cienki to nawet nie zamierzam go oglądać. W wakacje mam jednak zamiar to wszystko nadrobić. Na pewno film nie przestanie być moim hobby nigdy.
Re: Jak tam z waszym oglądaniem?
Dokładnie. Inaczej żadna z oglądania przyjemność.Abberline pisze:Film jest dla mnie jak dobry posiłek. Muszę się podelektować, a nie nażreć, nie wstając godzinami od stołu niczym na rodzinnym przyjęciu
Ja oglądam średnio 3 filmy tygodniowo. To bardzo mało, jednak najczęściej po prostu nie mogę sobie pozwolić na więcej z powodu braku czasu. A chciałabym. Tym bardziej, że wreszcie, po długich oczekiwaniach, mogę się pochwalić obecnością kin w moim mieście.
Ostatnio powzięłam sobie za cel nadrobić zaległości, jeśli chodzi o klasyki filmowe, których jeszcze nie widziałam, ale póki co, średnio mi idzie...

