Sny
-
blue berry
- Tyler Durden
- Posty: 338
- Lokalizacja: z Arkadii
Re: Sny
A mnie ostatnio prześladuje koszmar, w którym zaczynam spadać. Tak sobie spadam z jakieś przepaści aż w końcu tuż przed dotknięciem ziemi budzę się zlana potem.
Najczęściej jednak nie pamiętam, co mi się śniło.
Najczęściej jednak nie pamiętam, co mi się śniło.
Re: Sny
Mnie jeszcze nigdy nie śniło się to samo dwa razy i bardzo się z tego cieszę. O ile myślę, że jakiś koszmar się nie powtórzy, a sny są tylko przypadkiem to jest wszystko dobrze. Kolerzanka opowiedziała mi ostatnio, że przez kilka miesięcy śnił jej się ten sam sen. Ona budzi się, a ktoś siedzi na łóżku obok. Coś strasznego. Najgorsze są realistyczne sny.
Re: Sny
No... Kiedyś byłam chora i podejrzewam, że miałam gorączkę, bo właśnie albo miałam omamy, albo bardzo realistyczny sen. Mianowicie leżę sobie w moim wygodnym łóżku, aż tu nagle przychodzi jakiś facet (kurczę, to chyba był Joshua Jackson
) i zaczynam sobie z nim rozmowę. Opowiadam o szkole, moich problemach, itepe. No ale nic. Tłumaczyłam to sobie moją gorączką i wielką wyobraźnią 
Re: Sny
ostatnio mi się śniło, że wchodziłam z kimś po schodach, to chyba było w mojej byłej szkole. ten ktoś szedł przede mną ja chciałam iść za nim i nagle straciłam czucie w nogach, nie mogłam się ruszyć, ani ustać i runęłam na podłogę. okropne i cholernie realistyczne uczucie o.O
- MGaździcki
- Agent Smith
- Posty: 642
Re: Sny
Mnie się niedawno śniło, że nie zdałem matury... Obudziłem się niemal zlany potem, by sobie uświadomić, że dwa dni wcześniej odebrałem świadectwo stwierdzające, że jednak zdałem...
A raz miałem taki sen, że wyglądałem jak młody Jean Marais, byłem ubrany jak Roger Moore w Bondach i porywałem jakąś rudą piękność, by się z nią ożenić. I tu się sen urywał... Dziwne, nie?
A raz miałem taki sen, że wyglądałem jak młody Jean Marais, byłem ubrany jak Roger Moore w Bondach i porywałem jakąś rudą piękność, by się z nią ożenić. I tu się sen urywał... Dziwne, nie?
Re: Sny
Mam coś podobnego, w sumie jedyny koszmar jaki mi się śni: biję się z kimś i nagle zupełnie tracę siły, nie jestem w stanie przywalić.blek pisze:nie mogłam się ruszyć, ani ustać i runęłam na podłogę. okropne i cholernie realistyczne uczucie o.O
Dawniej znowu mi się śniło topienie. Od dziecka bałem się wody, nawet za dopłatą nie chciałem odczepić się od barierki i pływać na basenie z innymi dziećmi
O, nie! W snach nikt mnie nie dogoni.Aquariia pisze:Najgorsze jest jak uciekasz pred kimś i nie możesz.
- MGaździcki
- Agent Smith
- Posty: 642
Re: Sny
Mnie się bardzo często śnią pełnometrażowe sny kinowe. Np. raz mi się śniło, że byłem partnerem komisarza Halskiego i prowadziliśmy śledztwo w dyskotece w moim mieście. Mało już tego snu pamiętam, oprócz długiego prochowca jaki miałem i gonitwy po dachach budynków.
A śni WAm się kiedyś coś takiego, że chcecie krzyczeć, a nijak nie możecie?
A śni WAm się kiedyś coś takiego, że chcecie krzyczeć, a nijak nie możecie?
Re: Sny
Ja rzadko pamietam swoje sny. Ale napisze o historiach ktore slyszalem.
Moja nauczycielka od biologi opowiadala kiedys ze gdy byla dzieckiem snil jej sie kulik. W raz z jakimis dziecmi zjezdzala z dosc dlugiej gory po czym zatrzymala ich pewna kobieta i ostrzegala zeby uwazali. Gdy byla juz nauczycielka wybrala sie na kulig ze swoja klasa. W momecie gdy zatrzymala ich kobieta z uwaga o ostroznosci przypomniala sobie sen z dziecinstwa.
Slyszalem ze mozna kreowac swoje sny. Nie chodzi tu o to ze pomyslimy sobie o czyms przed snem ale ze jak juz jestesmy we snie to zdajemy sobie sprawe ze to sen i mamy pelna wladze nad otoczeniem, przygodami itp. Moj wspolokator interesowal sie wlasnie tym zjawiskiem (czytal orientalne ksiazki bo to tamte kultury podobno sa w takim kreowaniu mistrzami) i mila kiedys taki sen. Uciekla przed kims ale jednoczenie widzial ze to sen. Przed nim byla skarpa to pomysla sobie (we snie) ze przeciez to jest sen wiec moze skoczyc. Skoczyl i ... oczywiscie spadl. Mowil ze czul niesamowity bol, taki jak w rzeczywistosci ktory doprowadzil go do obudzenia sie.
Moja nauczycielka od biologi opowiadala kiedys ze gdy byla dzieckiem snil jej sie kulik. W raz z jakimis dziecmi zjezdzala z dosc dlugiej gory po czym zatrzymala ich pewna kobieta i ostrzegala zeby uwazali. Gdy byla juz nauczycielka wybrala sie na kulig ze swoja klasa. W momecie gdy zatrzymala ich kobieta z uwaga o ostroznosci przypomniala sobie sen z dziecinstwa.
Slyszalem ze mozna kreowac swoje sny. Nie chodzi tu o to ze pomyslimy sobie o czyms przed snem ale ze jak juz jestesmy we snie to zdajemy sobie sprawe ze to sen i mamy pelna wladze nad otoczeniem, przygodami itp. Moj wspolokator interesowal sie wlasnie tym zjawiskiem (czytal orientalne ksiazki bo to tamte kultury podobno sa w takim kreowaniu mistrzami) i mila kiedys taki sen. Uciekla przed kims ale jednoczenie widzial ze to sen. Przed nim byla skarpa to pomysla sobie (we snie) ze przeciez to jest sen wiec moze skoczyc. Skoczyl i ... oczywiscie spadl. Mowil ze czul niesamowity bol, taki jak w rzeczywistosci ktory doprowadzil go do obudzenia sie.
Re: Sny
Miałam ostatnio taki dosyć ciekawy, oczywiście dziwny i śmieszny sen. Albowiem śniło mi się, że byłam w więzieniu, czyli w szkole. Nie wiem, co przeskrobałam, ale miałam sprzątać, by poprawić zachowanie. A najlepsze jest to, że byłam wariatką i razem z grupką szaleńców obmyślałam drogę ucieczki. Dodam, że robiłam selekcję gałęzi, żeby z nich potem zrobić miotły... bynajmniej nie do zamiatania.
Re: Sny
Hm, ja kiedys sny przez moment spisywalam. Bo rzeczywiscie pamietalam je bardzo dokladnie,typu bylam w stanie powiedzial,w co ubrala byla osoba,ktora mi sie snila. Teraz pamietam tez,o czym rozmawiamy i sa to rzeczywiscie rzeczy, o ktorych w normalnych okolicznosciach moglabym mowic z ta osoba. Sa irracjonalne, w koncu to sny, natomiast ja sama,jako postac ze snu, zachowuje swoja logike, taka calkiem normalna, jaka mam na codzien. czasem we snie przypominam sobie informacje z jawy,typu sni mi sie,ze jestem w pewnym miescie,analizuje,jaka jest pora roku,skoro ludzie maja kurtki,ja przyjechalam z walizka,ale ejszcze nie mam mieszkania,wiec musi byc wrzesien. I chociaz normalnie jest dopiero powiedzmy sierpien,to ja w tym wrzesniowym snie wiem,ze znajomi,u ktorych chcialam sie przenocowac sa wlasnie na wakacjach
Akurat motywy spadania i ucieczki sa chyba najpopularniejszymi motywami pojawiajacymi sie w snach,ale co oznaczaja,to trzeba by psychoanalitykow popytac
Akurat motywy spadania i ucieczki sa chyba najpopularniejszymi motywami pojawiajacymi sie w snach,ale co oznaczaja,to trzeba by psychoanalitykow popytac
Re: Sny
A mi się dziś śniło, że ruskie zaatakowały Europę, od Węgier w stronę Polski i szykował się atak nuklerany, schrony itp. ogólnie ludność mobilizowała się do obrony na własną rękę, do ogólnego przetrwania. Ciekawy sen i ponadto śnił mi się ponownie mimo rannego godzinnego przerwania.
Re: Sny
Kilka dni temu śnił mi się Zinedine Zidane. Oczywiście, mój sen nie był prosty, musiał być dziwaczny. Otóż wyciągnęłam do niego notes z tekstem: ''merciii!!'' Po przebudzeniu zdałam sobie sprawę, że to znaczy ''dziękuję'', a mi chodziło o ''proszę''. W każdym razie potem przeszłam na angielski. I dostałam ten autograf, tylko na ciele. I to bynajmniej nie na ręce... 
- MGaździcki
- Agent Smith
- Posty: 642
Re: Sny
Mnie się bardzo często śni coś takiego, co można spokojnie nazwać zboczeniem.
Otóż śni mi się gighantyczny EMPiK w mojej miejscowości. Ściany pełne płyt DVD w plastikowych pudełkach, względnie w folii. Kosze z filmami, które zazwyczaj kosztują 100 ileś złotych, tu są po cenie promocyjne 2 zł. Biorę ile mogę, obsługuje mnie uśmiechnięta edkspedientka. Wracam do odmu, właczam pierwszą z brzegu płytę i nic. Patrzę na pudełko-nie mogę przeczytać tytułu. Po chwili ukazuje się obraz. I tu się niestety budzę
.
Otóż śni mi się gighantyczny EMPiK w mojej miejscowości. Ściany pełne płyt DVD w plastikowych pudełkach, względnie w folii. Kosze z filmami, które zazwyczaj kosztują 100 ileś złotych, tu są po cenie promocyjne 2 zł. Biorę ile mogę, obsługuje mnie uśmiechnięta edkspedientka. Wracam do odmu, właczam pierwszą z brzegu płytę i nic. Patrzę na pudełko-nie mogę przeczytać tytułu. Po chwili ukazuje się obraz. I tu się niestety budzę

