Info o filmie
Reżyseria: Don JUrwich
Scenariusz: Ron Friedmann
Muzyka: Robert J. Walsh
Gatunek: animacja/s-f/sensacyjny
Obsada dubbingu: Don Johnson... Falcon
Burgess Meredith... Golobulus
Shuko Akune... Jinx
Chris Latta... Dowódca Cobry
Richard Gautier... Serpentor
Jennifer Darling... Pythona
Michael Bell... Duke
"sierżant Slaughter"... sierżant Slaughter
Kene Holliday... Road-block
Arthur Burghardt... Destro
Morgan Lofting... Baronowa
Peter Cullen... Nemesis Enforcer
Ed Gilbert... gen. Hawk
Brian Cummings... dr Mindbender
Bill Ratner... Flint
i inni
Fabuła
Elitarny oddział specjalny G.I. Joe ochrania potężny kolektor energii DTE. Urządzenie chcą wykraść agenci organizacji terrorystycznej Cobra, dowodzeni przez imperatora Serpentora. Zostają jednak pokonani, a Serpentor staje się więźniem G.I. Joe. wkrótce zostaje uwolniony przez wysłanników Golobulusa- władcy podziemnego państwa Cobra La. Jego głowny cel to zniszczenie rasy ludzkiej i umożliwienie jego poddanym wyjścia na powierzchnię. Kluczową rolę w makiawelicznym planie odgrywa właśnie DTE...
Hiperamerykańskie ("A to za U.S. of A.!!!"), superpatriotyczne (podnoszenie zbrukanej przez terrorystów flagi), pokręcone (Golobulus chce użyć genetycznie zmodyfikowanych zarodników, podtunningowanych przez DTE, by sprowadzić ludzi do postaci małpoludów) i bardzo brutalne. Efekt? Idealny film rozrywkowy.
Jego mocne strony to dobrze napisane postaci (acz Friedmann, bardzo sugerował się tu napisanymi wcześniej "Transformerami"), genialna obsada dubbingu (zwłaszcza Chris Latta, jako powoli dosłownie degenerujący się Dowódca Cobry) i styl a'la "Top Gun" (twardzi mężczyźni, piękne kobiety w bikini, szybkie pojazdy i ostra amunicja). Minus to brak porządnej rockowej oprawy muzycznej-piosenki z przesłaniem pro-joe nie liczę
Można obejrzeć.


