Feminizm
-
blue berry
- Tyler Durden
- Posty: 338
- Lokalizacja: z Arkadii
Re: Feminizm
Walka z wiatrakami ? Być może. Owszem wciąż można mówić o braku równouprawnienia. Niestety... Można przytoczyć wiele faktów w stylu kobiety zarabiają mniej, choć są lepiej wykształcone itp. Wszystko to podpina się pod dyskryminację ze względu na płeć.
Ja w moim wieku na razie walczę tylko ze stereotypami, bo kiedy mówię, że jestem feministką ktoś patrzy na mnie z rozbawieniem i myśli, że to taki okres buntu z mojej strony. Na pewno jest to lekceważone. Przykre... Bo kiedy dzisiaj mówi się o feministkach to zaraz przed oczami ma się babo-chłopa, który nóg nie goli, nienawidzi facetów, pali staniki i w ogóle nigdy sobie faceta nie znajdzie, a tak wcale nie jest. Znam (nie osobiście) wiele feministek, które są szczęśliwymi żonami i matkami.
W dzisiejszych czasach walka o równouprawnienie nie jest taka dramatyczna jak kiedyś, ale istnieje. Bo teraz chodzi o to, żeby każda kobieta mogła sama za siebie decydować. Słyszałam wiele opinii, że feministki walczą z patriarchatem na rzecz matriarchatu. Nic bardziej błędnego! Jeśli kobieta chce żyć w patriarchacie - proszę bardzo. Tylko niech to też będzie jej wybór.
I walki o dzisiejsze równouprawnienie nie można postrzegać jako walki z mężczyznami. Walczy się z problemem, na pewno nie z samymi facetami. Często dyskryminacji są również winne kobiety. Ych.. Się rozpisałam
Ja w moim wieku na razie walczę tylko ze stereotypami, bo kiedy mówię, że jestem feministką ktoś patrzy na mnie z rozbawieniem i myśli, że to taki okres buntu z mojej strony. Na pewno jest to lekceważone. Przykre... Bo kiedy dzisiaj mówi się o feministkach to zaraz przed oczami ma się babo-chłopa, który nóg nie goli, nienawidzi facetów, pali staniki i w ogóle nigdy sobie faceta nie znajdzie, a tak wcale nie jest. Znam (nie osobiście) wiele feministek, które są szczęśliwymi żonami i matkami.
W dzisiejszych czasach walka o równouprawnienie nie jest taka dramatyczna jak kiedyś, ale istnieje. Bo teraz chodzi o to, żeby każda kobieta mogła sama za siebie decydować. Słyszałam wiele opinii, że feministki walczą z patriarchatem na rzecz matriarchatu. Nic bardziej błędnego! Jeśli kobieta chce żyć w patriarchacie - proszę bardzo. Tylko niech to też będzie jej wybór.
I walki o dzisiejsze równouprawnienie nie można postrzegać jako walki z mężczyznami. Walczy się z problemem, na pewno nie z samymi facetami. Często dyskryminacji są również winne kobiety. Ych.. Się rozpisałam
Re: Feminizm
Rozpisałaś się, a w sumie nie podałaś konkretów.
A nie może? Rozwiń.blue berry pisze:Bo teraz chodzi o to, żeby każda kobieta mogła sama za siebie decydować.
-
blue berry
- Tyler Durden
- Posty: 338
- Lokalizacja: z Arkadii
Re: Feminizm
Właśnie nie może. I to akurat z różnych przyczyn. Są kobiety słabe, które nie mają na tyle siły, aby powiedzieć głośno i wyraźnie czego chcą, a nawet jeśli powiedzą to nic nie zrobią, aby to osiągnąć. Taka kobieta łatwo popada w dominację i często nie jest jej z tym dobrze. Takie przypadki są najgorsze, bo takim kobietom pomóc najtrudniej. W końcu same muszą powiedzieć, że tej pomocy potrzebują, zamiast dusić w sobie wszystko.
Z drugiej strony mamy przypadki, kiedy kobiety dobrze wiedzą czego chcą i mimo że o to walczą, nie dostają tego. To już akurat typowy przykład dyskryminacji. Tak jest na przykład z pracą - kobieta na tym samym stanowisku co mężczyzna zarabia od niego o wiele mniej. Denerwujące też jest, że kobieta, która chce mieć dzieci albo już je posiada, ma bardzo małe szanse na znalezienie pracy.
Z drugiej strony mamy przypadki, kiedy kobiety dobrze wiedzą czego chcą i mimo że o to walczą, nie dostają tego. To już akurat typowy przykład dyskryminacji. Tak jest na przykład z pracą - kobieta na tym samym stanowisku co mężczyzna zarabia od niego o wiele mniej. Denerwujące też jest, że kobieta, która chce mieć dzieci albo już je posiada, ma bardzo małe szanse na znalezienie pracy.
Re: Feminizm
Ależ to w żaden sposób nie ma się do feminizmu. To, że kobieta jest słaba i boi się mówić otwarcie o co jej chodzi to już jest tylko i wyłącznie jej problem i musi iść do psychologa, albo żyć tak jak żyje. Poza tym kto powiedział, że nie ma takich mężczyzn? Wiem z doświadczenia, że niestety są.blue berry pisze:Są kobiety słabe, które nie mają na tyle siły, aby powiedzieć głośno i wyraźnie czego chcą, a nawet jeśli powiedzą to nic nie zrobią, aby to osiągnąć. Taka kobieta łatwo popada w dominację i często nie jest jej z tym dobrze. Takie przypadki są najgorsze, bo takim kobietom pomóc najtrudniej. W końcu same muszą powiedzieć, że tej pomocy potrzebują, zamiast dusić w sobie wszystko.
-
blue berry
- Tyler Durden
- Posty: 338
- Lokalizacja: z Arkadii
Re: Feminizm
Takie kobiety najczęściej są ofiarami przemocy w rodzinie, są zdominowane przez drugą osobę. Przez feminizm rozumie się walkę o prawa kobiet, ale także o ich lepszy byt, poprawę warunków życia, szczęście. Takie kobiety mogą znaleźć pomoc w wielu organizacjach feministycznych, dlatego o tym napisałam.
A co do tego, że są tacy mężczyźni to oczywiście jest to prawdą.
A co do tego, że są tacy mężczyźni to oczywiście jest to prawdą.
Re: Feminizm
Kwestia charakteru. Są też ulegli mężyczyźni-pantoflarze, a o nich nikt nie walczy. Ludzie, którzy pozwalają otoczeniu zrobić z siebie "białego czarnucha" nie muszą być kobietami.blue berry pisze:Są kobiety słabe, które nie mają na tyle siły, aby powiedzieć głośno i wyraźnie czego chcą, a nawet jeśli powiedzą to nic nie zrobią, aby to osiągnąć. (...)
A czy mężczyźni nie potrzebują lepszego bytu, poprawy warunków życia i szczęścia? Po Twoich dwóch postach utrzymuję, że współczesny feminizm to sztuka dla sztuki.blue berry pisze:Przez feminizm rozumie się walkę o prawa kobiet, ale także o ich lepszy byt, poprawę warunków życia, szczęście.
-
blue berry
- Tyler Durden
- Posty: 338
- Lokalizacja: z Arkadii
Re: Feminizm
Być może mój feminizm jest sztuką dla sztuki, ale nie wkładałabym całej tej ideologii do tej szufladki. Wciąż się szukam. Masz rację, że często mężczyźni także potrzebują tego samego, co kobiety. Wierz mi, że feministki nie skreślają ich. Współczesne feministki walczą już nie tylko o kobiety, chociaż są na nie głównie nastawione, ale ogólnie o prawa człowieka.
Re: Feminizm
To to już nie jest feminizm, moja droga. Sama nazwa tego ruchu pochodzi od łacińskiego słowa femina (kobieta) i zgodnie z pierwotnymi założeniami cała walka obejmuje jedną płeć. Wypaczasz sens tego słowa.blue berry pisze:Wierz mi, że feministki nie skreślają ich. mężczyzn

