Piąty element

Awatar użytkownika
MGaździcki
Agent Smith
Posty: 642

Piąty element

Post autor: MGaździcki »

Obrazek
Reżyseria: Luc Besson
Scenariusz: Luc Besson i Robert Mark Kamen
Zdjęcia: Thierry Arbogast
Muzyka: Eric Serra
Gatunek: SF, Akcja
Data premiery: 9/05/1997
Obsada: Bruce Willis... Korben Dallas
Milla Jovovich... Leeloo
Gary Oldman... Zorg
Ian Holm... COrnelius
Brion James... generał Munro
Luke Perry... Billy
Chris Tucker... Ruby Rhoda
i inni

Daleka przyszłość. Ziemi zagraża Zło Absolutne. Powstrzymać je może jedynie pięć magicznych elementów. Cztery są na naszej planecie, piąty przywożą ze sobą przyjaźnie nastawieni kosmici. Ich prom zostaje jednak zniszczony, a oni sami wybici. Z resztek jednego z obcych udaje się stworzyć fizycznie doskonała Leeloo-to ona ma być piątym elementem, który ocali świat. Dziewczyna ucieka z pilnie strzeżonego laboratorium i trafia na byłego komandosa, obecnie taksówkarza, Korbena Dallasa. Teraz los Ziemi jest w jego rękach...

I cóż... Film dobry, przyzwoity i... nic więcej. Przez pierwsze pół godziny wyziewałem się co niemiara, do tego zirytowałem. Dużo fajerwerków, Willis gra poniżej oczekiwań, Oldman nie wygląda tu jak geniusz zła, a jak komediowy villain. Patrząc na kosmitów myślę sobie czy to aby na pewno Besson, czyu nie Power Rangers TurboHiperSuperMegaMixMax. Ostatnie co mnie wkurzyło, to naprawdę zbyt pogmatwany wątek z elementem, którego do dziś nie rozumiem. Z drugiej strony Jovovivch prezentuje się wspaniale zarówno aktorsko, jak i fizycznie, Serra odwala kawał dobrej, muzycznej roboty, a i Tucker radzi sobie nieźle, parodiując gwiazdy mediów (choći tak scenę ze stewardessami mogli sobie dartować). Film możńa obejrzeć, alenazywać go arcyważnym to już grubaśna przesada.

I jeszcze jedno-po seansie miałem wrażenie, że Besson pisząc scenariusz bardzo się inspirował kinowymi "Transformerami", bo sam znalazłem z kilka podobieństw. Ale kudy mu do liczącej prawie ćwirć wieku kreskówki...
Awatar użytkownika
Issa
Tyler Durden
Posty: 415
Lokalizacja: Nisko

Re: Piąty element

Post autor: Issa »

Ogólnie nie przepadam za filmami science fiction, ale tutaj zrobiłam wyjątek. I miałam mieszane uczucia. W zasadzie to nie nudzilam się, byłam nawet zaciekawiona. Ale odpychała mnie nowa technika, te wszystkie samochody unoszące się w powietrzu, stroje. To zdecydowanie nie dla mnie.
Gra aktorska... Czy ja wiem, dawno oglądałam ten film. O ile pamiętam, to było całkiem nieźle. Pośmiałam się trochę, pouśmiechałam... Ale nie mogę powiedzieć, żeby mi się jakoś szczególnie podobało. Ot, taki sobie.
Rubenos
Darth Vader
Posty: 783
Lokalizacja: z Kosmosu

Re: Piąty element

Post autor: Rubenos »

Jak byłem mały, to byłem zachwycony. Im starszy, tym entuzjazm mniejszy. :)
Niezłe S-f nastawione na akcję, o dobrym wykonaniu, twardym facecie, pięknej lali i tyle. :P
Awatar użytkownika
Dusqmad
Administrator
Posty: 1955

Re: Piąty element

Post autor: Dusqmad »

Ja bardzo lubię ten film :). To kawał dobrej rozrywki bez aspiracji do wymuszania w umysłach widzów filozoficznych refleksji. Podoba mi się cały ten baśniowy klimat i scenografia, bo efekt jest oryginalny i nie daje sposobności do jakiegokolwiek sensownego porównania "Piątego elementu" z innym filmem. Rozbawiło mnie zestawienie go z "Blade Runnerem", o którym wspomniał MG. Do filmu Scotta jest temu równie daleko jak pornosowi do "Casablanci".
"Piąty element" trzeba oglądnąć w nastawieniu na lekkie kino, kładąc miskę popcornu na kolanach, a wrażenia będą zupełnie inne. Film jest pełen dobrego humoru, którego źródłem jest bohater Willisa, kreacje aktorskie nie pozostawiają niczego do życzenia, technicznie OK, a nawet więcej. Czepiać można się więc jedynie fabuły...

PS. Apropo ścieżki dźwiękowej to cholernie podoba mi się połączenie techno z operą :)
Awatar użytkownika
MGaździcki
Agent Smith
Posty: 642

Re: Piąty element

Post autor: MGaździcki »

Wiesz, Dusq, ja się po Bessonie spodziewałem po prostu czegoś więcej... Miał dobrych aktorów, miał fajny pomysł, ale zmarnował potencjał. Film jest dobry, temu nie zaprzeczę, ale nic nadto.

Ot, taki sobie obrazek SF, który można obejrzeć, ale zachwycać się nie ma sensu. Może gdyby Oldman miał lepiej napisaną rolę, a Willis nie powielał schematu z "Die Hard" rzekłbym: film na bdb. Ale tego rozhisteryzowanego Zorga jak z PR czy Willisa, który chyba tylko dla niepoznaki używa nazwiska Dallas (a nie McClane), jakoś przeboleć nie mogę...

Zauważyliście te, że po roku 1995 każdy sidekick złego musi być idiotą?
Mela0607
Agent Smith
Posty: 615

Re: Piąty element

Post autor: Mela0607 »

Bardzo przyjemna komedia s-f jak to bywa z Bruce'm nie mogło się odbyć bez zabawnych dialogów, a sam Tucker był odjechany jak w każdym filmie, ale tutaj był świetny. Podobnie było zdezorientowaną Millą, która była świetna w dość nietypowej, ale jakże stworzonej dla niej roli. Spodobała mi się fabuła jak i scenografia, fantastycznie został tutaj przedstawiony świat, troszkę dziwnie, ale jak to bywa w filmach s-f musi być coś odjechanego i nie z tego swiata, a ten obraz przypadł mi do gustu. Jedynie co mi się nie podobało to ta scena z tą śpiewaczką, no tak od niej cały film zależał, ale nie podobała mi się ta jej postać, mogli ją w inny sposób przedstawić.
katiuszka87
Jack Sparrow
Posty: 47
Lokalizacja: Warszawa

Re: Piąty element

Post autor: katiuszka87 »

Z całego filmu największe wrażenie zrobiła na mnie tytułowa bohaterka. Świetna rola pani Mili :)
lukas81
Forrest Gump
Posty: 2

Re: Piąty element

Post autor: lukas81 »

Bruce willis jak zawsze zagrał świetnie
Żabka
Vincent Vega
Posty: 13
Lokalizacja: zewsząd

Re: Piąty element

Post autor: Żabka »

A dla mnie film "Piąty element" jest to typowe kino amerykańskie...Dlatego,że zaczyna się niezbyt wciągającą akcją,potem się to wszystko rozkręca i w sumie koniec filmu nie jest zaskakujący...
Mimo to lubię ten film za ciekawe ukazanie co w życiu jest najwazniejsze i że w obliczu śmierci tak na prawdę nie jest zbyt wiele istotne prócz osoby,którą kochamy...Osobiście oglądałam wiele razy i myślę,że sięgne jeszcze nie raz ;-)
Szuguar
Forrest Gump
Posty: 8

Re: Piąty element

Post autor: Szuguar »

Kultowy tytuł który oglądałem już znaczną ilość razy i na pewno będę jeszcze wiele razy po niego sięgać. Film ma to coś w sobie co mnie urzekło i zniewoliło. Gdyby wszystkie filmy tak kręcono byłbym w niebo wzięty.
Wg ocena: 5+/5
Juanfran
Vincent Vega
Posty: 15

Re: Piąty element

Post autor: Juanfran »

Hahahah - zawsze jak oglądam na nowo zakochuje się Mili Jovovitch :roll:
drn
Jack Sparrow
Posty: 35

Re: Piąty element

Post autor: drn »

Mili Jovovitch jest naprawdę świetna w tym filmie, film fajny, motyw naprawdę ciekawy. Lubie wrócić do niego i oglądać go wieczorami. Świetny film 8/10
amelia123
Indiana Jones
Posty: 130

Re: Piąty element

Post autor: amelia123 »

zabawne dialogi,super akcja,pościgi,i wspaniała obsada,nic więcej nie trzeba pisać,tylko oglądać i się zachwycać.
ODPOWIEDZ