
Przyjrzyjcie się plakatowi. Czy to wygląda na dobry serial, który mógłby się spodobać w miarę rozgarniętemu człowiekowi, który za kilka miechów nie będzie już nastolatkiem?
Nie spodziewam się odpowiedzi: TAK. A jednak... To zajebisty serial o wampirach. W stylu topowego teraz "Zmierzchu", którego nie widziałem i zdecydowanie lepszy od konkurencyjnego, acz skierowanego do starszej widowni "True Blood".
Pierwsze kilka odcinków jest słabych, ale po przebrnięciu przez nie akcja nabiera tempa i jest naprawdę nieźle. Największym atutem serialu jest występ Iana Somerhaldera, który w "Lost" grał zupełnie bezpłciowo, a tu jest k a p i t a l n y! Cały serial to w sumie popis tego aktora, który wciela się czarującego, złego i niebezpiecznego krwiopijcę.
Pierwsze odcinki to taka obyczajówka w amerykańskim stylu: on kocha ją, ona jego nie, w szkole pojawia się nowy przystojniak, jest jakiś mecz futbolowy itp. Czyli do oglądnięcia ze złośliwym uśmieszkiem, a potem akcja się rozkręca, mamy ciekawe wątki fantastyczne, tajemnice, niespełnioną romantyczną miłość trwającą od wieków i jest interesująco, szybko i z napięciem.
Serialowi dużo brakuje do przebojów ostatnich lat jak "Lost", "Prison Break" i "Dexter", ale jest wart oglądnięcia. Szczególnie ze względu na rolę Iana, bo aktor naprawdę od czasów Boone'a tak się wyrobił, że aż trudno uwierzyć. Jak w "Lost" byłem bliski od odwrócenia wzroku gdy pojawiał się na ekranie tak tu opad szczęki
Polecam ten serial. Myślę, że spokojnie można mu wstawić +6 w 10 stopniowej skali.
Dotychczas został wyemitowany 1 sezon z 22 odcinkami.
Zapraszam do wypowiadania się.

