Mam na imię Earl

Dyskusje o poszczególnych serialach. "Prison Break", "Twin Peaks", "24 godziny", "Przyjaciele", "X-Files" itd.
Awatar użytkownika
Dusqmad
Administrator
Posty: 1955

Mam na imię Earl

Post autor: Dusqmad »

Świtny serial komediowy! Niedawno skończyłem 4 sezon i już brakuje mi tej pozycji.

Earl Hickey to drobny złodziejaszek, który niespodziewanie wygrywa na loterii 100.000 dolarów. Gdy niefortunnie traci kupon, postanawia całkowicie odmienić swoje życie - chce naprawić wszelkie zło które wyrządził innym. Spisuje długą listę złych uczynków i wraz z młodszym bratem Randym próbują naprawić szkody. (Filmweb)

Serial w sumie nie jest równy. Bywają odcinki, przy których można się śmiać bez przerwy przez pięć minut, bywają i takie, które nie wywołają niczego więcej poza uśmiechem, ale i tak to pozycja warta oglądnięcia.

Największą zaletą są bohaterowie i ich odtwórcy, którzy nie mogli być lepiej dobrani.
Mamy Earla głównego bohatera; jego brata - Randy'ego, 31 letniego mężczyznę z umysłem dziecka; Joy, chyba najbardziej wredną i rozwrzeszczaną postać jaką w ogóle widziały seriale TV.
Akcja toczy się w Camden, a większość bohaterów mieszka w jej części nazywanej potocznie Campingowem :) Fajnie oddany i wyśmiany jest tu klimat amerykańskiego zadupia jakie możemy znać z książek i filmów.

I dwie największe gwizdy obsady:
Obrazek
Ethan Suplee (Randy) - znany z filmów Kevina Smitha. Pamiętacie gościa, który nie mógł zobaczyć iluzji optycznej w "Szczurach z supermarketu"? :P To właśnie Ethan. Tutaj gra tak, że trudno się dopatrzeć jakiejkolwiek gry. :) Żadne spojrzenie, zdane najmniejszy ruch mimiczny, no po prostu nic nie zdradza, że ten aktor nie jest takim idiotą na co dzień. REWELACJA!

Obrazek
Jaime Pressly (Joy) - jej serialowa postać jest wredna, agresywna, rozwrzeszczana, ciągle przeżuwa gumę z otwartymi ustami i gdyby dać jej gorsze ciało byłaby najgorszą kobietą na jaką tylko można trafić, ale tu trudno jej nie polubić :)

Ta dwójka aktorów/postaci rządzi. Reszta obsady też jest bezbłędna, ale nie ma takich ról.

Pisałem już, że różnie jest z poziomem. W sumie to serial, który długo się rozpędza i pierwsze odcinki są chyba najgorsze. Poziom nie schodzi jednak nigdy niżej dobrego, a bohaterowie ratują każdy odcinek!
Jest trochę moralizatorsko i to mnie w sumie irytowało na początku, ale później się przyzwyczaiłem. Na dobrą sprawę to jestem zdziwiony, że jakaś telewizyjna produkcja niesie pozytywne wzorce i każdy odcinek ma jakieś przesłanie - banalne, aczkolwiek gdyby wielu ludzi te banały wprowadziło w życie świat byłby lepszym.

Pierwsze odcinki nie powalają dlatego jeśli chcecie się zdrowo pośmiać to polecam moje ulubione:
1) 1x19 y2k
2) 2x12 Our cops is on
Oglądajcie i napiszcie jak się podoba :)
Kolejność oglądania nie ma znaczenia, a po tych odcinkach na pewno dacie temu serialowi szansę na zabranie kilkudziesięciu godzin z waszego życia :P
Jeden odcinek to 20 minut, są 4 sezony, każden po ponad 20 odcinków.

Ocena: 7/10 - miejsce trzecie z najlepszych komediowych seriali jakie widziałem!

Wróć do „Seriale”