Nie oglądajAquariia pisze:"A Walk to Remember" - "Szkoła uczuć" Wielce zachęcający tytuł. Nic dziwnego, że tego jeszcze nie oglądałam.
Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Przypomniało mi się jeszcze tłumaczenie Fight Clubu- Podziemny krąg. Od razu człowiekowi przychodzi na myśl jakiś słaby horror czy coś w tym rodzaju.
Oprócz tego mam zastrzeżenia do:
Revolutionary Road- Droga do szczęścia
Nine na Nine-Dziewięć ( albo Nine, albo Dziewięć!)
(500) days of summer- 500 dni miłości (mam wrażenie, żę polscy tłumacze lubią upychać wszędzie na siłę słówko 'miłość')
The Imaginarium of Doctor Parnassus- Parnasuss: Człowiek, który oszukał diabła. (podtytuł zawiera błąd rzeczowy)
Oprócz tego mam zastrzeżenia do:
Revolutionary Road- Droga do szczęścia
Nine na Nine-Dziewięć ( albo Nine, albo Dziewięć!)
(500) days of summer- 500 dni miłości (mam wrażenie, żę polscy tłumacze lubią upychać wszędzie na siłę słówko 'miłość')
The Imaginarium of Doctor Parnassus- Parnasuss: Człowiek, który oszukał diabła. (podtytuł zawiera błąd rzeczowy)
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Cóż się bardziej nie sprzedaje?(500) days of summer- 500 dni miłości (mam wrażenie, żę polscy tłumacze lubią upychać wszędzie na siłę słówko 'miłość')
W ogóle polski tytuł jest kiepski. Kojarzy mi się z pewnym filmem, uznawanym w niektórych kręgach za najgorszy film świata, a mianowicie Człowiek który, ocalił świat AKA Tureckie gwiezdne wojnyThe Imaginarium of Doctor Parnassus- Parnasuss: Człowiek, który oszukał diabła. (podtytuł zawiera błąd rzeczowy)
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Ja uważam, że to jest przykład na to, że czasem zmiana tytułu może się okazać dobrym zabiegiem. "Podziemny krąg" mi się bardzo podoba, mimo że używam wyłącznie angielskiego tytułu?Pandek pisze:Przypomniało mi się jeszcze tłumaczenie Fight Clubu- Podziemny krąg. Od razu człowiekowi przychodzi na myśl jakiś słaby horror czy coś w tym rodzaju.
Uwierz, że "Klub walki" nie kojarzyłby Ci się lepiej
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Zgodzę się, dla mnie Podziemny krąg - jest tytułem bardziej zachęcającym niż Klub walki.
Mnie od lat rozbrajał ten Wirujący seks - ktoś miał fantazję.
Mnie od lat rozbrajał ten Wirujący seks - ktoś miał fantazję.
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Rzeczywiście "Klub walki" jest do bani, ale to nie znaczy, że "Podziemny krąg" jest dobrym tłumaczeniem. Najchętniej zostawiłabym tytuł oryginalny, który chyba nie jest specjalnie skomplikowany, trudny do wymówienia.Dusqmad pisze:
Ja uważam, że to jest przykład na to, że czasem zmiana tytułu może się okazać dobrym zabiegiem. "Podziemny krąg" mi się bardzo podoba, mimo że używam wyłącznie angielskiego tytułu?
Uwierz, że "Klub walki" nie kojarzyłby Ci się lepiej
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Zdziwiłabyś się. Zwykle spotykam się z wymową: "Fajt klub" 
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Świetna komedia kryminalna "In Bruges" przetłumaczona u nas jako... "Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj". Pomysł oczywiście zaczerpnięto ze sloganu reklamującego ten film, ale jak się to czyta i widzi to brzmi to tragicznie. Co najmniej jak jakaś przygłupawa komedyjka, a to dobry film jest.
No i jeszcze "Shrink" jako "Całe życie z wariatami". Tu zapewne zasugerowano sie tym, że główny bohater jest psychologiem, co wcale nie tłumaczy żenującego poziomu tego tłumaczenia.
No i jest jeszcze "The Wrestler" jako "Zapaśnik". Tylko, że Rourke nie uprawia w tym filmie żadnych zapasów...
No i jeszcze "Shrink" jako "Całe życie z wariatami". Tu zapewne zasugerowano sie tym, że główny bohater jest psychologiem, co wcale nie tłumaczy żenującego poziomu tego tłumaczenia.
No i jest jeszcze "The Wrestler" jako "Zapaśnik". Tylko, że Rourke nie uprawia w tym filmie żadnych zapasów...
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Coś z nowości:
Kobieta na Marsie, mężczyzna na Wenus- niby wszystko ok, niby pasuje do fabuły, a jednak jakieś to to przydługie i wyjątkowo niezgrabne w porównaniu choćby z oryginalnym tytułem (De l'autre cote du lit)
Kobieta na Marsie, mężczyzna na Wenus- niby wszystko ok, niby pasuje do fabuły, a jednak jakieś to to przydługie i wyjątkowo niezgrabne w porównaniu choćby z oryginalnym tytułem (De l'autre cote du lit)
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
"The Fall" na "Magia uczuć" no %#&(*%!^@$! WTF?! Poroniony pomysł tym bardziej, że tytułowy, angielski, "upadek" jest bardzo, ale to bardzo związany z fabułą i bohaterami filmu.
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Tylko, że ja znam co najmniej 2 filmy o takim tytule (Upadek), może nie chcieli, żeby był z nim mylony. Poza tym "Magia uczuć" to takie romantyczne...
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
A "Zakochana złośnica"? W oryginale to zdecydowanie inaczej brzmi 
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
A ja przyłączę się do zdania, że mnie nigdy "Szklana pułapka" nie przeszkadzała. Dobrze mi się kojarzy, brzmi wcale nienajgorzej i odnosi się do fabuły filmu (sequele to inna bajka).
Jakoś szczególnie drażni mnie tłumaczenie filmu "Kramer vs. Kramer" na "Sprawa Kramerów". Dlaczego? Po prostu nie rozumiem idei tłumaczenia tytułu, kiedy nie ma ŻADNEGO powodu. Rozumiem chęć tłumaczenia tytułów z innych języków, nawet jeżeli wynik tego jest opłakany. Ale tutaj? Po co? Dlaczego? Niech już będzie "Kramer kontra Kramer" jeżeli chcemy być aż takimi purystami, ale po co przekształcać cały tytuł?! I to bez sensu?! Ktoś na tym zarobił? Argh
Jakoś szczególnie drażni mnie tłumaczenie filmu "Kramer vs. Kramer" na "Sprawa Kramerów". Dlaczego? Po prostu nie rozumiem idei tłumaczenia tytułu, kiedy nie ma ŻADNEGO powodu. Rozumiem chęć tłumaczenia tytułów z innych języków, nawet jeżeli wynik tego jest opłakany. Ale tutaj? Po co? Dlaczego? Niech już będzie "Kramer kontra Kramer" jeżeli chcemy być aż takimi purystami, ale po co przekształcać cały tytuł?! I to bez sensu?! Ktoś na tym zarobił? Argh

