Ksywki
-
blue berry
- Tyler Durden
- Posty: 338
- Lokalizacja: z Arkadii
Re: Ksywki
blue berry - błękitna wróżka
Wzięło się od balu przebierańców w drugiej klasie podstawówki - byłam Dzwoneczkiem
Mój kuzyn mnie tak przezwał i się przyjęło.
Wzięło się od balu przebierańców w drugiej klasie podstawówki - byłam Dzwoneczkiem
Re: Ksywki
chyba raczej blekitna jagodablue berry pisze:blue berry - błękitna wróżka
blekitna wrozka to jest blue fairy
-
blue berry
- Tyler Durden
- Posty: 338
- Lokalizacja: z Arkadii
Re: Ksywki
Tak masz rację
Mój mózg już się wyłączył
W domu było fairy przez pewien czas, ale mi w szkole powiedzieli, że bardziej wyglądałam na jagodę niż wróżkę. Ech...
Mój mózg już się wyłączył
Re: Ksywki
Ciii nie wymądrzaj się!
Błękitna jagoda też ładnie. 
Re: Ksywki
Wróżka, Jagódka to prawie to samo.... A może wróżka Jagoda ?;)
Re: Ksywki
aaa, tam sie wymadrzam, prostuje kolezankeRubenos pisze:Ciii nie wymądrzaj się! Błękitna jagoda też ładnie.
blue berry pisze:że bardziej wyglądałam na jagodę niż wróżkę. Ech..
a dlaczego?
Re: Ksywki
Może była sina na twarzy i dlatego przypominała bardziej jagode niż wróżke 
-
blue berry
- Tyler Durden
- Posty: 338
- Lokalizacja: z Arkadii
Re: Ksywki
Bardziej przez strój. Moja babcia jest krawcową i mi uszyła błękitną sukienkę, która miała przypominać kielich kwiatu. Jak teraz oglądam zdjęcia to mam ubaw
To faktycznie mało wyglądało na sukienkę Dzwoneczka 
Re: Ksywki
Guskas - urzywam jej bardzo często, przyjęo sie już do tworzenia moich nazw ze 4 lata temu przy tworzeniu maia. Wzięo się stąd, że mam na imię Agnieszka i znajomi mówia na mnie "Guśka" w sumie nie wiem skąd się to wzięło, ale utarlo sie, a że pierwsza literka mojego nazwiska to S wyszło mi Guśka+S czyli guskas 
- MGaździcki
- Agent Smith
- Posty: 642
Re: Ksywki
Mój nick jest akurat prosty-Gaździcki mam na nazwisko, a M to skrót od Maciek.
A dlaczego akurat taki nick? Bo podobnie jak żołnierze O-Reen Ishii nazywający się Crazy 88- myślałem, że będzie fajnie brzmiało.
A dlaczego akurat taki nick? Bo podobnie jak żołnierze O-Reen Ishii nazywający się Crazy 88- myślałem, że będzie fajnie brzmiało.
Twój nick
Nazywam się Morgoth, jestem z Minessoty... xD (aż prosiło się napisać
) , nazwę tę zaczerpnąłem z książki Tolkiena - Silmarillion. Morgoth był tam jednym z Vallarów (odpowiednik anioła w naszym świecie), był najpotężniejszą istotą tuż za stwórcą Vallarów - Iluvatarem, wszyscy Vallarowie brali udział w tworzeniu świata, ale to co wychodziło z ręki Morgotha(którego jeszcze wtedy zwano Melkorem) było złe... Morgoth był jak szatan w naszym świecie, wszystko na szkodę istnienia, tworzył nowe plugawe istoty i za ich pomocą podbijał świat...
Ostatnio zmieniony 2010-06-19, 16:50 przez Morgoth, łącznie zmieniany 1 raz.
-
.pasztecik.
- Tyler Durden
- Posty: 433
Re: Ksywki
Bo się zacznę bać...
Mój nick wziął się z mniej wzniosłego źródła, ale równie ciekawego, a mianowicie z filmu, i tu ciekawostka, którego nie oglądałam: "Sweeney Todd - demoniczny golibroda z Fleet Street". I tu już każdy wie, a wpadło mi to do głowy w wolnym czasie kiedy mój umysł zaprzątają dziwne myśli.
Mój nick wziął się z mniej wzniosłego źródła, ale równie ciekawego, a mianowicie z filmu, i tu ciekawostka, którego nie oglądałam: "Sweeney Todd - demoniczny golibroda z Fleet Street". I tu już każdy wie, a wpadło mi to do głowy w wolnym czasie kiedy mój umysł zaprzątają dziwne myśli.
Re: Ksywki
Także nie oglądałem tego filmu...
co prawda Twój nick : .pasztecik. kojarzył mi się bardziej... (oczywiście wszyscy czytają mi teraz w myślach xD) z jedzeniem xD
Ale proszę... widzę że jednak to nie ma nic z tym wspólnego... a dziwiło mnie to... żeby kobieta nazwała siebie nazwą potrawy... xD wydawało się trochę nierealne...
Ale proszę... widzę że jednak to nie ma nic z tym wspólnego... a dziwiło mnie to... żeby kobieta nazwała siebie nazwą potrawy... xD wydawało się trochę nierealne...
-
.pasztecik.
- Tyler Durden
- Posty: 433
Re: Ksywki
W sumie to jest to jedzenie, zrobione z dość rzadko używanego mięsa. W niektórych plemionach było (lub jest) ono przysmakiem, ale w naszej kulturze raczej niespotykane, myślę, że spożywanie go grozi sankcjami prawnymi, jako skutek przestępstwa.
Re: Ksywki
Czyli rozumiem (wow xD) że pasztecik nie jest zdrobnieniem od pasztetu xD który jest popularną szczególnie na Wielkanoc potrawą mięsną
Ja się tak kiedyś zastanawiałem czy na prawo iść... (nie z tej beczki ale, jak koleżanka wspomniała to już tu napiszę xD) ale klasa humanistyczna... matura najlepiej na 100 %... takie rzeczy to tylko w Erze... 
Re: Ksywki
B...
w konsekwencji nie przemyslanego doboru nicku na moim pierwotnym^^ forum PB. Poniewaz to jest jakby 'blizniacze' stwierdziłam, ze wykorzystam go takze i tutaj
tak, wiem, ze jest dziwny.
w konsekwencji nie przemyslanego doboru nicku na moim pierwotnym^^ forum PB. Poniewaz to jest jakby 'blizniacze' stwierdziłam, ze wykorzystam go takze i tutaj
tak, wiem, ze jest dziwny.
Re: Ksywki
Może i dziwny... ale jaki... tajemniczy... xD mimo że po części jest początkiem Twojego imienia, to ten "..." może przekonywać obserwatora o braku przekonania, podczas wyboru nicku, a skoro ukrywa część dalszą twojego imienia... to można to odebrać, jakbyś nie była dumna z tego jak się nazywasz, lub nie chciała rozpowszechniać po sieci swojego imienia^^
Re: Ksywki
ehehe stworzyłes psychologiczne podłoze decyzji o wyborze mojego nicka
po czesci słuszne, bo rzeczywiscie nie przedam za swoim imieniem, ale nie na tyle, zeby jakos go ukrywac. Bardziej słuszna jest ta druga opcja. Rejestrujac sie ponad rok temu na forum PB, jako na jednym z ...chyba 4 for o PB^^, stwierdziłam, ze nie będę sie jakoś specjalnie zastanawiac nad nickiem, ale tez nie chciałam podawac mojego całego imienia, bo nie miałam w planach 'zabawienia' tam na duzej, niestety wyszło inaczej xD
a ze część społecznosci zna mnie juz w takiej wersji to stw. ze juz nie bede kombinowac i go zmieniac dla potrzeb 'działania' na tym forum.
choc musze przyznac ze jakis czas temu korciło mnie zeby go zmienic, tzn. na forum o PB, ale jakos nie miałam pomysłu zadnego udanego^^
po czesci słuszne, bo rzeczywiscie nie przedam za swoim imieniem, ale nie na tyle, zeby jakos go ukrywac. Bardziej słuszna jest ta druga opcja. Rejestrujac sie ponad rok temu na forum PB, jako na jednym z ...chyba 4 for o PB^^, stwierdziłam, ze nie będę sie jakoś specjalnie zastanawiac nad nickiem, ale tez nie chciałam podawac mojego całego imienia, bo nie miałam w planach 'zabawienia' tam na duzej, niestety wyszło inaczej xD
a ze część społecznosci zna mnie juz w takiej wersji to stw. ze juz nie bede kombinowac i go zmieniac dla potrzeb 'działania' na tym forum.
choc musze przyznac ze jakis czas temu korciło mnie zeby go zmienic, tzn. na forum o PB, ale jakos nie miałam pomysłu zadnego udanego^^
Re: Ksywki
Ja bym powiedział że ten nick jest w porządku... nie jest jakiś mistyczny... ale po co? 
Ważne żeby Ci się podobał, reszta to to żeby nie było go trudno zapamiętać... tak jak to zrobili jakieś lekarstwo... jest reklama, jakieś witaminki... i nazwa Policatussoccamussowitaminossonabuchodnozoroo... xD i kto to zapamięta... tzw pseudo-reklama
Ważne żeby Ci się podobał, reszta to to żeby nie było go trudno zapamiętać... tak jak to zrobili jakieś lekarstwo... jest reklama, jakieś witaminki... i nazwa Policatussoccamussowitaminossonabuchodnozoroo... xD i kto to zapamięta... tzw pseudo-reklama
Re: Ksywki
hehe te paszteciki to oczywiście robione były z ludzkiego mięsa 
Moj nick? ojoj mam go już od ładnych paru lat..hmm wziął się z mojego zainteresowania mangą
pewna bohaterka tak miała na imię. Inny nick którego też używam to Avosette 
Moj nick? ojoj mam go już od ładnych paru lat..hmm wziął się z mojego zainteresowania mangą
-
.pasztecik.
- Tyler Durden
- Posty: 433
Re: Ksywki
Trafiłaś w sedno. A mnie się wasze nicki podobają. Oryginalne (łatwo zapamiętać) i nie przekombinowane.Nadare pisze:hehe te paszteciki to oczywiście robione były z ludzkiego mięsa![]()
Re: Ksywki
Mój nick to nic innego jak imię wzięte z języka angielskiego - Mateusz-Matthew, spodobało mi się to kiedyś i używam do teraz, można mnie spotkać jeszcze jako MrMatthew lub Emersonoholik. Cała historia chciałbym jeszcze coś napisać, ale nie mam co
Aquariia - nie zauważyłem, tytuł tematu mnie zmylił
Aquariia - nie zauważyłem, tytuł tematu mnie zmylił

