Piąty z rzędu kiepski odcinek. A było tak pięknie…
Retrospekcja jest już szczytem kreatywności: nie mieli czego dodać do historii Sun, to zrobili z matki jej męża prostytutkę.
Przynajmniej zakończenie jest dobre. Czyżby macki Innych sięgały tak daleko, że udało im się zatuszować sprawę z samolotem?
3x18 D.O.C.
Re: 3x18 D.O.C.
mi się nie wydaje żeby to były macki innych
raczej bym powiedział że potworek od złudzeń optycznych itp zrobil swoje
chyba że go zaliczyłes do innych

chyba że go zaliczyłes do innych
Fajne określenieDusqmad pisze:Czyżby macki Innych sięgały tak daleko
Re: 3x18 D.O.C.
Gdzie tam: przecież on zasięgiem obejmuje tylko wyspę. To musiała być jakaś perfekcyjna mistyfikacja.Morgoth1993 pisze:raczej bym powiedział że potworek od złudzeń optycznych itp zrobil swoje![]()
Re: 3x18 D.O.C.
Odcinek właściwie w 80% o Sun i Jinie - retrospekcje przeplatane są historyjką z usg, no i w końcu po wielu domysłach i perypetiach dowiadujemy się kto jest ojcem dziecka, a także że Juliet nie wykonuje rozkazów Bena z przyjemnością
. Akcji brak, mamy jedynie come back Bakunina i tajemniczą wiadomość w zakończeniu jakoby wszyscy z lotu 815 zginęli bo odnaleziono wrak
. Podsumowując - pozostaje mi nadzieja, że zła passa się wyczerpuje i następny odcinek jest lepszy ;-)
- weird0ther
- Darth Vader
- Posty: 752
Re: 3x18 D.O.C.
Unbelievably! Do tej pory chyba w rankingu najgorszy odcinek, ten jest na samym szczycie.
Stawianie na ilość, a nie na jakość gubi wielu, tak jest i w tym przypadku, mogli jeszcze pokazać futurospekcje dziecka Sun, retrospekcja w ogóle nie potrzebna i nie udana, jak na ten etap serialu. Końcówka dobra, oby była początkiem nawrotu formy serialu.
Stawianie na ilość, a nie na jakość gubi wielu, tak jest i w tym przypadku, mogli jeszcze pokazać futurospekcje dziecka Sun, retrospekcja w ogóle nie potrzebna i nie udana, jak na ten etap serialu. Końcówka dobra, oby była początkiem nawrotu formy serialu.
Re: 3x18 D.O.C.
Odcinki zdają się spadać na dół, robi się z tego serialu 'Moda na Sukces'. Retrospekcje jak retrospekcje, nic nadzwyczajnego... Trochę o Jinie, trochę o Sun i wychodzi małżeństwo z niedoróbkami. Sun stanowczo zaatakowało Juliet... miała w sobie siłę, pewnie jakby Charlie jej nie powiedział, że to on ją wyciągnął poza ogródek to po położnej nic by nie pozostało
. Ukryte pomieszczenie w stacji medycznej przerażające i radosne (zabawki, łóżeczka itp.). Wyspa jest magiczna bezpłodny Jin został 'na prawdę' ojcem dziecka, lecz czy to oznacza, że Sun umrze... jak wszystkie kobiety umierały... to coś mi mówi, że ona też. Tajemnicza spadochroniarka uratowana przez zmartwychwstałego Mikhaiła... ? no to tak magiczna... Ostatni moment najlepszy, co to wszystko oznacza... Samolot odnaleziono, nikt nie przeżył, rozbitkowie są w jakiejś innej przestrzeni... ? Coś tu zalatuję science-fiction.

