Poza tym przerywnikiem odcinek jest bardzo dobry. Ciekawa retrospekcja: notabene kolejne przypadkowe spotkanie w przeszłości – Sayid i ojciec Kate. Akcja na wyspie też nie spuszcza tępa. Jestem przekonany, że pojmany to jeden z The Others.
2x14 One of Them
2x14 One of Them
Spodobała mi się historia z Sawyerem i żabą. Nie sądziłem, że samozwańczy szeryf dalej będzie takim luzakiem, a oto największym jego zmartwieniem staje się żaba, która nie daje mu się wyspać. Rewelacja
To świetna życiowa postawa: nie bądź zbyt ambitny przy szukaniu problemów. Mało tego Sawyer by rozwiązać swój problem posunął się do użycia słów: „proszę” i „przepraszam”, kto by pomyślał...
Poza tym przerywnikiem odcinek jest bardzo dobry. Ciekawa retrospekcja: notabene kolejne przypadkowe spotkanie w przeszłości – Sayid i ojciec Kate. Akcja na wyspie też nie spuszcza tępa. Jestem przekonany, że pojmany to jeden z The Others.
Poza tym przerywnikiem odcinek jest bardzo dobry. Ciekawa retrospekcja: notabene kolejne przypadkowe spotkanie w przeszłości – Sayid i ojciec Kate. Akcja na wyspie też nie spuszcza tępa. Jestem przekonany, że pojmany to jeden z The Others.
Re: 2x14 One of Them
Ale mnie z tą żabą jednak Sawyer zirytował
Mógł jej nie zgniatać. Własciwie nie bardzo pojmuję wymiaru symbolicznego tej historii z żabką. Przeiceż Hugo mógł ją wynieść (okazuje się oto, że mam miękkie serce, choć łapiąc w lesie żabki, sam kilka przez przypadek zadusiłem w ręce
).
No i retro Sayda. Uwielbiam retrospekcje tego bohatera!!! Nie, żeby były genialne nadwyraz, ale jakoś tak do mnie przemawiają. To - uczenie zawodu, ajk do tego doszło. Jak musiał się czuć. A pewnie strasznie... To jak go Amerykanie zostawili na pustkowiu... Wreszcie to, jak Sayd wykorzystywał swoje "talenta" na Henrym (Benie).
No i Henry!!!
Kto by pomyślał, że tak to się wszystko rozwinie. Czytałem, że Henry miał być nikim, że miał się tylko pojawić na kilka odcinków, więcej nie. Zresztą się nie dziwię. Te odcinki pamiętam najlepiej. Po prostu ten watek mnie tak wciągnął, że nie chciałem, by szybko zlikwidowali Henry'ego.
No i retro Sayda. Uwielbiam retrospekcje tego bohatera!!! Nie, żeby były genialne nadwyraz, ale jakoś tak do mnie przemawiają. To - uczenie zawodu, ajk do tego doszło. Jak musiał się czuć. A pewnie strasznie... To jak go Amerykanie zostawili na pustkowiu... Wreszcie to, jak Sayd wykorzystywał swoje "talenta" na Henrym (Benie).
No i Henry!!!
Kto by pomyślał, że tak to się wszystko rozwinie. Czytałem, że Henry miał być nikim, że miał się tylko pojawić na kilka odcinków, więcej nie. Zresztą się nie dziwię. Te odcinki pamiętam najlepiej. Po prostu ten watek mnie tak wciągnął, że nie chciałem, by szybko zlikwidowali Henry'ego.
Re: 2x14 One of Them
Henry'ego zrobili w tym serialu wspaniałego. To w jaki sposób manipulował czyjąś psychiką... najlepsze odcinki... Cieszę się że go nie załatwili, bez niego ten serial stracił by dużą część uroku, byłby inny... A to w jaki sposób on kłamał...
Odcinek fajny, trochę emocji, sporo humoru i właśnie te spotkanie - ojciec Kate i Sayid
Odcinek fajny, trochę emocji, sporo humoru i właśnie te spotkanie - ojciec Kate i Sayid
Ostatnio zmieniony 2009-02-26, 05:11 przez Morgoth, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: 2x14 One of Them
Morgoth1993, mój Boże, nie pamiętam tego spotkania!!!
Re: 2x14 One of Them
Szarley, a pamiętasz zdjęcie córki? To na nim widziała Kate 
Re: 2x14 One of Them
Rany, muszę sobie ten odcinek raz jeszcze zobaczyć!!!!! Nie pamiętam, dziura w mózgu!!! ;(
Re: 2x14 One of Them
Heh ja świeżo po ....raczkuje dopiero pewnie nikt juz nie zaglada tutaj...Szarley pisze:Rany, muszę sobie ten odcinek raz jeszcze zobaczyć!!!!! Nie pamiętam, dziura w mózgu!!! ;(
Szkoda że w tym docinku tam Sawyer`a przedstawili nagle twardziela a pozniej Hurley ..."przepraszam nie jestes grubasem" ahh szkoda ale odcinek dobry
Powoli nie podoba mi sie rola Jack`a wielki...Almighty!!!
Re: 2x14 One of Them
najlepiej to ma locke nieźle się urządził w tym bunkrze, bo bezpiecznie sobie śpi na piętrowym łóżku, a reszta rozbitków po lasem w szałasach 
Re: 2x14 One of Them
Wreszcie, to jest to, nie mogłem się doczekać, wspaniały Michael Emerson w roli Henrego Gale (?), ten jego głos, ruchy i gra aktorska zmusiły mnie to obejrzenia jeszcze raz sceny gdy francuska przyprowadziła Sayida do pułapki... nie miał poharatanej twarzy, a później go pobili... to nie sprawiedliwe
(
) Odcinek bardzo dobry... torturowanie i przesłuchanie... ciekawe czy to kłamstwa czy fakty... Retrospekcje Sayida takie sam nie wiem ciekawe ale bez akcji i sztuczne, fakt umie przesłuchiwać 'nie'przyjaciół.
- weird0ther
- Darth Vader
- Posty: 752
Re: 2x14 One of Them
Nawet nie wiem, jak to wszystko ubrać w słowa xD Powiem tak - wkroczyła wartościowa jednostka na plan ! Zachwyt bierze niestety w górę, a obiektywność z kolosalnym hukiem przestaje istnieć. Wszystko, co do tej pory mówił Henry, było tak przekonywujące, że musiał mieć jakiś dobry audiobook z manipulacji
Retrospekcja - miła odmiana po Kate'owych i Jackowych, wyzysk z gniewu, zemsty nic nie załatwił. Warta do zatrzymania klatka (u mnie w 38:53). Zastanawiam się, czy Saiyd zareagował by inaczej, gdyby Shannon jednak wciąż żyła, czy uwierzyłby w genialną opowieść ?

