
Info o filmie:
reżyseria: Marc Forster
scenariusz: David Magee
zdjęcia: Roberto Schaefer
muzyka: Jan A.P. Kaczmarek
gatunek: dramat
data premiery: 04.02.2005r. (Polska), 29.10.2004r. (świat)
obsada: Johnny Depp, Kate Winslet, Julie Christie, Dustin Hoffman
Fabuła:
Przepiękna, bajkowa opowieść o dorosłych chcących pozostać dziećmi i dzieciach zmuszonych do dorosłości. Kolorowo, epicko, ale też łapiąc za serce, opowiedziana historia powstania bajki z pióra J. M. Barrie'go "The Adventures of Peter Pan". Film pokazuje wesołe, frywolne, lekkie życie trójki dzieci przeplatające się z okropieństwami życia, śmiercią i twardą rzeczywistością. Doborowa obsada: Johnny Depp jako James Barrie, Kate Winslet jako Sylvia Llewelyn Davies oraz Dustin Hoffman jako Charles Frohman tworzą obraz godny zastanowienia się, w którym momencie my sami przestaliśmy być dziećmi i czy na pewno udało się nam tego dokonać.
(źródło: www.filmweb.pl)
Film po prostu mnie oczarował. Najbardziej spodobała mi się fabuła, z którą czuję się w pewien sposób związana. Po prostu rozumiem zachowanie Jamesa i poniekąd świat, który stwarza. Świat należący tylko do niego, w którym to on decyduje o wszystkim. Krainę fantazji. Jestem też pod wrażeniem jego wielkiej i bogatej wyobraźni. Świetnie zostały przedstawione przejścia z prawdziwego życia w to nierealne. Szczególnie zapamiętałam scenę z parku, kiedy James tańczy z psem i nagle widzi siebie na scenie z niedźwiedziem, w otoczeniu tańczących aktorów. Albo zabawa w piratów. Albo Nibylandia, w którą w końcu odeszła Sylvia. To była wprost cudowna kraina! No i ten pomysł z zaproszeniem dzieci z sierocińca, dzięki którym poważni ludzie również się roześmiali, stracili całą swoją sztywność, poczuli w sobie małe dziecko i dzięki czemu sztuka odniosła tak wielki sukces.
Podobają mi się również dialogi, które są wyważone, takie... ładne. Nie ma tam głupot. Odpowiedzi Jamesa są dojrzałe, nie są takie zwyczajne. Dzieci traktuje na równi z sobą, nie zbywa ich byle czym. Zapadło mi w pamięć zdanie, które mówi do najstarszego chłopca... Że w trzydzieści sekund zmienił się w mężycznę.
Johnny Depp spisał się świetnie. Jego postać jest taka tajemnicza, pełna uroku i jednocześnie dojrzała, z wielką wyobraźnią, duszą dziecka i dorosłego mężczyzny. Kate Winslet poradziła sobie całkiem nieźle.
Hmm... co jeszcze? Nie mogę zapomnieć o magiczności tego filmu. Bo jest niesamowity. Trudno mi opisać swoje emocje. Marzyciel zaciekawia od początku do końca, oczarowuje, nie ma słabych momentów, każda scena jest potrzebna. Film kształci naszą wyobraźnię, wręcz namawia nas, żebyśmy jej używali. Wzrusza śmiercią, trudnościami, jakie przygotował dla nas los. Z nagłym dorośnięciem, z przemienieniem duszy dziecka w duszę mężczyzny.
Piękny film.

