Lektor, napisy czy dubbing?

Ogólne dyskusje na tematy cieszące się szerszym zakresem.

Najlepszym rozwiązaniem związanym z wersją dźwiękową filmu jest:

dubbing
3
4%
lektor
9
13%
napisy
55
82%
 
Liczba głosów: 67

Awatar użytkownika
lost003
Tyler Durden
Posty: 319

Re: Lektor, napisy czy dubbing?

Post autor: lost003 »

Napisy napisy i jeszcze raz napisy wole sobie poczytac w trakcie jakiegos filmu poniewaz nie lubie nie wiedziec kto co mowi bo przy lektorze tak wlasnie jest no wiadomo jak jest dobry lektor to sie fajnie oglada a jak jakis do bani do az kreci zeby go wylaczyc
Elisha
Indiana Jones
Posty: 206

Re: Lektor, napisy czy dubbing?

Post autor: Elisha »

Oczywiście napisy. Film z lektorem/dubbingiem nie pokazuje całej pracy, jaką wykonał aktor - nie słyszymy tego jak bawi się tonacją, czy gra drętwo, czy naturalnie. To tak jakby oglądać zupełnie inny film - spłaszczony, pozbawiony ważnego elementu.

Ja osobiście lubię słyszeć, jakie dźwięki się wydostają z ust aktora - łatwiej zapamiętać postać, wydarzenia. A lektor poza perfekcyjnym odczytaniem tekstu z kartki z paroma intonacjami nie robi nic - każda postać wydaje się być taka sama.

I akcenty! Jedna z najważniejszych rzeczy, która nadaje charakteru postaci (często nawet w filmach się z tego śmieją, a jeśli oglądasz z lektorem, nie masz pojęcia, o co chodzi). Ten słynny akcent Desmonda i jego "brotha'", "dude" Hurleya, australijskie bełkotanie Claire.

Jeśli chodzi o treść - jeśli mamy dobrego tłumacza, wszystko będzie w porządku. Jeśli mamy złego tłumacza (co często się zdarza - zwłaszcza, że z angielskiego zdania/wyrażenia można przetłumaczyć na polski na różne sposoby - na mniej i bardziej łamaną polszczyznę), mamy problem. Świadomy słuchacz, używając napisów, może jakoś te błędy wyłapać. I to się liczy. W końcu każdy wie, że "fuck" nie oznacza "ojejku", a "son of a bitch" nie możemy porównać do "kretyna" (co telewizja polska próbuje nam wmówić).

Napisy all the way.
fourth
Tyler Durden
Posty: 443
Lokalizacja: Gdynia

Re: Lektor, napisy czy dubbing?

Post autor: fourth »

Oczywiście, że napisy. Argumentów za nimi jest wiele. Wolę słyszeć oryginalne głosy aktorów. Z napisami szlifujemy znajomość języka. A nawet jeżeli napisy nie są przetłumaczone zbyt dobrze to chociaż pomogą zrozumieć, a lektor i to w dodatku z błędnym tłumaczeniem jedynie przeszkadza. Najlepszym przykładem na wyższość napisów są wszelkiego rodzaju gierki słowne, które ciężko zazwyczaj przetłumaczyć, a używając napisów możemy usłyszeć je w oryginale. A czytanie napisów wcale nie przeszkadza w oglądaniu filmu.
Morgoth
Nosferatu
Posty: 3136

Re: Lektor, napisy czy dubbing?

Post autor: Morgoth »

Przypomniała mi się jeszcze jedna rzecz, która mnie... znacząco razi przy oglądaniu filmów z lektorem... otóż posiadam trylogię Władcy Pierścieni z lektorem... bodajże TVNu. Wszystko byłoby... "ładnie" gdyby nie fakt że nie było możliwości zachwycania się tymi wszystkimi efektami dźwiękowymi, a to przez fakt, że lektor gada o wiele głośniej niż powinien... i chcąc posłuchać tych wszystkich pieśni elfów, czy po prostu muzyki... po chwili zostajemy ogłuszeni przez lektora... kolejna wada...
karoca
Indiana Jones
Posty: 217

Re: Lektor, napisy czy dubbing?

Post autor: karoca »

Lostow od poczatku ogladam z lektorem. Chociaz fakt ze z angielskiego nie jestem za dobry, to lektor czasami tak potrafi powykrecac znaczenia, ze... Sam rozumiem sporo wypowiedzi. Dobrze oglada mi sie z lektorem, bo wole patrzec na szczegoly w filmie i na bohaterow. Jednakze, jesli mam jakis film z napisami nie przeszkadzaja mi w niczym. Szybko umiem czytac, wiec nie ma problemu... Teraz ostatnie odcinki 5 sezonu ogladam z napisami, bo mi sie nie chce czekac na lektora. Fakt, ze mozna sie duzo nauczyc z wypowiedzi. Jakis bohater mowi dany tekst, jesli do konca go nie zrozumiesz to i tak tlumaczenie masz na dole. I chyba od teraz zaczne ogladac z napisami i zaglosuje na napisy. Bo z angielskiego musze sie podszkolic.

I odnosnie tego, znacie jakies strony na ktorych moge bezposrednio ogladac Lostow z napisami? Ze nie musze sciagac tylko wchodze buferuje mi sie i ogladam.

P.S. Z napisami tyle sie tez naogladalem, ze glowa mala. :D Zawsze jak ogladalem Naruto z lektorem to bylo to tak poprzewracane, wiec zaczalem ogladac z napisami i obalilem 180 odcinkow z napisami.. :D Na Naruto daje taki przyklad, bo wszystkie wypowiedzi byly w ogole nie zrozumiane...
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752

Re: Lektor, napisy czy dubbing?

Post autor: weird0ther »

Mój ulubiony temat ;-)

Nigdy nie pojmę, jak można z fascynacją, a zarazem z obojętnością oglądać coś, co ma lektora. Po pierwsze głos lektora narzuca inną specyfikę serialu, zmienia się mimowolnie jego klimat jak i przekaz (nie świadomie). Dwa - głosy aktorów, śladowe dźwięki są tłumione i zagłuszane, warto się chyba osłuchać z angielskim ? Z lektorem przecież nie można zrozumieć do końca dlaczego Ben to Mr. Creepy, Hugo'we "dude" zostanie pominięte i nieusłyszane, szkoda rozwijać ten wątek ...
I w końcu trzy - Lektor robi takiego translejta, że ja po prostu wysiadam -_-' Nie dość, że wymawia imiona bohaterów w tak komiczny i błędny sposób (na TVP1 jest takie dobitne dżEk ^^), to tłumaczy 60% tekstu lekko mówiąc błędnie, zawsze nie do końca, zawsze w inny sposób, zawsze coś wytną, grypsy Sawyera, jakiekolwiek bardziej zagmatwane słowa, a to z kolei zmienia całkowicie sens serialu, oglądałam I sezon z lektorem, po czym ściągnęłam oryginalną wersję, prawdziwy dramat ... Uważam, że lektor jest dla leniwych ludzi, którzy nie oglądają filmów/ seriali, tylko lubią je po prostu "zaliczyć".

Wniosek ? Lektor wyraźnie wpływa na odbiorcę i nawet najlepszy serial/film potrafi ... (dopowiedzcie sobie sami)
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493

Re: Lektor, napisy czy dubbing?

Post autor: Matthew »

Ja mam o lektorze swoje święte słowa: 'polski lektor zagłusza piękne dialogi wspaniałych aktorów, np. takich jak Emerson, emocje w serialu znikają, lektor nie dostarcza nam tego co prawdziwi aktorzy i ich słowa, ponadto ma brzydki głos i mu źle tłumaczą tekst do kartki z której czyta(chyba tak oni to nagrywają :D )' weźmy sobie Hugo, kiedyś słyszałem, że wymówił Hugon O.o . Nigdy już nie będę oglądał niczego z lektorem, ale i tak wszystko prawie z nim jest :/ w telewizji chociaż. jak ktoś nie oglądał, np. Lost z napisami to proponuję mu aby zobaczył jak to jest i na pewno zmieni zdanie, że lektor to s*it :P
Koniec, dziękuję :D

To nie jest spam :P
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493

Re: Lektor, napisy czy dubbing?

Post autor: Matthew »

Odświeżę troszkę ;)
Ja mam o lektorze swoje święte słowa: 'polski lektor zagłusza piękne dialogi wspaniałych aktorów, np. takich jak Emerson, emocje w serialu czy filmie znikają, lektor nie dostarcza nam tego co prawdziwi aktorzy i ich słowa, ponadto ma brzydki głos i źle tłumaczy' weźmy sobie Hugo z Lost, kiedyś słyszałem, że wymówił Hugon O.o . Nigdy już nie będę oglądał niczego z lektorem, ale i tak wszystko prawie z nim jest :/ w telewizji chociaż. Jednym słowem: lektor to s*it :P
Awatar użytkownika
setin
Jack Sparrow
Posty: 31

Re: Lektor, napisy czy dubbing?

Post autor: setin »

Zdecydowanie wolę napisy, lektor przeważnie mi przeszkadza. Dubbingu wręcz nie trawię do wyjątków należy świetny dubbing w Shreku, i pewnie gdyby poszperać w pamięci jeszcze by się coś odnalazło. Zdecydowanie napisy.
Drozdu
Vincent Vega
Posty: 13

Re: Lektor, napisy czy dubbing?

Post autor: Drozdu »

Mam podobne zdanie.

Wkurzające, że nawet w Rosji mają dubbing a u nas lektor ;/
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752

Re: Lektor, napisy czy dubbing?

Post autor: weird0ther »

Drozdu pisze:Mam podobne zdanie.

Wkurzające, że nawet w Rosji mają dubbing a u nas lektor ;/
Wolałbyś dubbing ? :ooo:
To jest jeszcze gorsze niż lektor ...
Drozdu
Vincent Vega
Posty: 13

Re: Lektor, napisy czy dubbing?

Post autor: Drozdu »

jak jest bdb to czemu nie :P (oczywiście nie taki jak w Harrym Potterze czy z MTV)


PS zalezy jeszcze w czym dubbing np. w LOST oczywiście napisy


dobra piep**e ^^ masz rację
Ostatnio zmieniony 2010-03-11, 21:39 przez Drozdu, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752

Re: Lektor, napisy czy dubbing?

Post autor: weird0ther »

Drozdu pisze: np. w LOST oczywiście napisy
No, o to mi tylko chodziło, bo ogólnie nie mam zastrzeżeń jeśli jest np. wykorzystany w filmie animowanym :)
Tuiq
Vincent Vega
Posty: 22
Lokalizacja: Łódź

Re: Lektor, napisy czy dubbing?

Post autor: Tuiq »

Ja jakoś lubię słyszeć oryginalne głosy aktorów...to przecież cześć ich gry. Tony w jakich wypowiadają kwestie...dubbing i lektor to psuje. Napisy rulez!
Humbelina
Mad Max
Posty: 51

Re: Lektor, napisy czy dubbing?

Post autor: Humbelina »

Zdecydowanie napisy - oryginalne glosy aktorów są dla mnie równie ważne jak obsada , fabula czy muzyka. Wielu aktorów jestem w stanie rozpoznać po glosie wlasnie - będąc w drugim pokoju. Lektor jest dobry do komedyjek na które i tak nie trzeba się non stop patrzeć by wiedzieć o co chodzi.
Dubbing znioslam tylko w Shreku :lol:
anusiaSc
Forrest Gump
Posty: 2
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Lektor, napisy czy dubbing?

Post autor: anusiaSc »

zdecydowanie wolę dubbing :D
Goro Gondo
Jack Sparrow
Posty: 33
Lokalizacja: Tokio (Oksa)

Re: Lektor, napisy czy dubbing?

Post autor: Goro Gondo »

Zależy co się ogląda. Ostatnio oglądam z napisami ale często też z lektorem. Dubbing to fajny dodatek gdy się już dany film znudzi.
Solar
Indiana Jones
Posty: 171
Lokalizacja: ze stolicy

Re: Lektor, napisy czy dubbing?

Post autor: Solar »

Dubbing akceptuje tylko w kreskówkach i animacjach. Tam nie odczuwam dyskomfortu, że znany mi aktor mówi jakoś inaczej :P Zaś lektor mi nie pasuje, bo tak naprawdę przeszkadza w skoncentrowaniu się na grze aktorskiej. Człowiek przestaje wyłapywać milion różnych smaczków, gdy wszystko zagłusza nam np. Tomasz Knapik ;) Lektora toleruje tylko w bzdurnych komedyjkach i starych filmach akcji z lat 80 :D Także generalnie jestem zwolennikiem napisów.
Awatar użytkownika
Salvia
Vincent Vega
Posty: 16

Re: Lektor, napisy czy dubbing?

Post autor: Salvia »

Wolę zdecydowanie napisy. Ewentualnie może być lektor.
Betka
Vincent Vega
Posty: 14

Re: Lektor, napisy czy dubbing?

Post autor: Betka »

Dubbing tylko dla dzieciaków, w każdym innym projekcie zdecydowanie wole napisy.
Goro Gondo
Jack Sparrow
Posty: 33
Lokalizacja: Tokio (Oksa)

Re: Lektor, napisy czy dubbing?

Post autor: Goro Gondo »

Ja jednak chyba lekora wolę...
edgar123
Forrest Gump
Posty: 1

Re: Lektor, napisy czy dubbing?

Post autor: edgar123 »

Polskie z lektorem zagraniczne tylko napisy :P Polscy tłumacze nie umieją tłumaczyć dialogów :(
Goro Gondo
Jack Sparrow
Posty: 33
Lokalizacja: Tokio (Oksa)

Re: Lektor, napisy czy dubbing?

Post autor: Goro Gondo »

To zależy, bo jeśli chodzi o VHS'y to tam po mistrzowsku było :P.
Set Harth
Jack Sparrow
Posty: 49

Re: Lektor, napisy czy dubbing?

Post autor: Set Harth »

Do filmów aktorskich zdecydowanie napisy - lubię słyszeć oryginalny dźwięk. Lektor często czyta z dużym wyprzedzeniem, nie zawsze jest w stanie oddać emocje postaci, a w dodatku jednopłciowy lektor czyta kwestie męskie i kobiece, co jest rażące.

Chociaż np. dubbing do "Asterix i Obelix: Misja Kleopatra" bardzo mi się podobał. To wyjątek wśród filmów aktorskich.

Lektor nadaje się tylko do filmów dokumentalnych, np. przyrodniczych. No, może wyjątkiem tutaj jest Andrzej Matul, który naprawdę świetnie czytał "Ulicę Sezamkową" i w ogóle filmy z Muppetami.

Do filmów animowanych dubbing, oczywiście dobry. Nie wyobrażam sobie Shreka z napisami. Ani tym bardziej z lektorem.
Issa pisze:dubbingowi mówię stanowczo NIE. Jedyny wyjątek stanowi Shrek.
A co powiesz o polskim dubbingu do "Króla Lwa", "Piotrusia Pana", "Pinokia" i "Mulan"?
Miguel pisze:wolę np. lektora w filmach francuskich czy azjatyckich.
Przecież tam napisy też mogą być. Oglądałem np. "Hero" w wersji z napisami i bardzo fajne. Poza tym, lubię posłuchać oryginalnej mowy mandaryńskiej.
Solar
Indiana Jones
Posty: 171
Lokalizacja: ze stolicy

Re: Lektor, napisy czy dubbing?

Post autor: Solar »

Chociaż np. dubbing do "Asterix i Obelix: Misja Kleopatra" bardzo mi się podobał. To wyjątek wśród filmów aktorskich.
Zgadzam się w stu procentach. To chyba jedyny aktorski film z dubbingiem jaki kojarzę gdzie naprawdę dubbing nie tylko nie przeszkadał, ale nawet dodawał radochy do filmu.
ODPOWIEDZ