Czyje to słowa?
Re: Czyje to słowa?
Ja postawie na Locke'a i Christiana w 4x11
Re: Czyje to słowa?
"-Kurcze, ty to wiesz, jak urobić faceta, pysiaczku
-Taki mam dar"
-Taki mam dar"
-
.pasztecik.
- Tyler Durden
- Posty: 433
Re: Czyje to słowa?
Hurley i Sawyer, albo raczej na odwrót.
-
.pasztecik.
- Tyler Durden
- Posty: 433
Re: Czyje to słowa?
- I'm gonna take care of 'em.
- And how the hell are you gonna do that?
- How many time I have to tell you, .......? I always have a plan.
- And how the hell are you gonna do that?
- How many time I have to tell you, .......? I always have a plan.
Re: Czyje to słowa?
Ben i Locke
"-Lubiłem cię bardziej, kiedy tłukłeś innych swoim kijem
-A ja lubię cię takim, jakim teraz jesteś"
"-Lubiłem cię bardziej, kiedy tłukłeś innych swoim kijem
-A ja lubię cię takim, jakim teraz jesteś"
Re: Czyje to słowa?
Jeden się zgadza. Ten drugi
Re: Czyje to słowa?
Bernard i Charlie. Ale gdyby nie to że dziś oglądałem ten odcinek to w życiu bym na to nie wpadł 
- Nie, nie wyjeżdżam z Sydney. Kocham cię.
- Ja cię też kocham.
PODPOWIEDŹ: Nie są to główni bohaterowie a rzecz dzieje się w retrospekcjach.
- Nie, nie wyjeżdżam z Sydney. Kocham cię.
- Ja cię też kocham.
PODPOWIEDŹ: Nie są to główni bohaterowie a rzecz dzieje się w retrospekcjach.
Re: Czyje to słowa?
Bernard i Rose?
Re: Czyje to słowa?
Nie. Sytuacja z trzeciego sezonu, z dość specyficznego odcinka 
EDIT: No dobra, ostatnia podpowiedź... odcinek Expose
EDIT: No dobra, ostatnia podpowiedź... odcinek Expose
- weird0ther
- Darth Vader
- Posty: 752
Re: Czyje to słowa?
Yy, wiem! W takim razie chodzi o tego siwego dziadka
, ale nie jestem pewna,
jak on się nazywał, Howard bodajże ?
jak on się nazywał, Howard bodajże ?
- weird0ther
- Darth Vader
- Posty: 752
Re: Czyje to słowa?
"Moja mama siedzi z tyłu i je ciastka, a w całym autobusie pachnie bekonem."
Re: Czyje to słowa?
Jak to nie jest Hurley, to nie mam pojęcia, Jack może ?, jak nie to małą podpowiedź bym prosił 
- weird0ther
- Darth Vader
- Posty: 752
Re: Czyje to słowa?
Osoba, która zginęła nie na Wyspie - dosłownie.

