Utoniecie to obok spalenia zywcem chyba najgorsza smierc.... No i bohatera szkoda... Mogl byc taki szczesliwy z Claire i Aaronem...
Czyja śmierć najbardziej was wzruszyła?
Re: Czyja śmierć najbardziej was wzruszyła?
Chaaaarlieeeee ;( ;( Serio sie poryczalam na tym odcinku 
Utoniecie to obok spalenia zywcem chyba najgorsza smierc.... No i bohatera szkoda... Mogl byc taki szczesliwy z Claire i Aaronem...

Utoniecie to obok spalenia zywcem chyba najgorsza smierc.... No i bohatera szkoda... Mogl byc taki szczesliwy z Claire i Aaronem...
Re: Czyja śmierć najbardziej was wzruszyła?
tez oddałam głos na Charliego, bardzo go lubiłam i szkoda mi go było
mimo, że byliśmy przygotowywani na jego śmierć to i tak łzy płynęły mi po policzkach oglądając to.
Szkoda mi było też Libby, Any-Lucii i Mr.Eko - ich tez lubiłam i nie spodziewałam się, że tak szybko pożegnamy się z tymi bohaterami.
Szkoda mi było też Libby, Any-Lucii i Mr.Eko - ich tez lubiłam i nie spodziewałam się, że tak szybko pożegnamy się z tymi bohaterami.
Re: Czyja śmierć najbardziej was wzruszyła?
zdecydowanie Charliego
była taką strasznie pozytywnie zakręconą postacią. dlatego fajnie że w IV sezonie się przewijał chociażby z Hugiem.
i trochę mnie wzięła ten Shannon, ale to chyba ze względu na rozpacz w oczach Saida.
i trochę mnie wzięła ten Shannon, ale to chyba ze względu na rozpacz w oczach Saida.
-
marcinek6000
- Tyler Durden
- Posty: 402
- Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny
Re: Czyja śmierć najbardziej was wzruszyła?
Mnie wzruszyła chyba najbardziej śmierć Boona, gdyż to była pierwsza śmierć głównego bohatera, do tego odcinka nie wiedziałem że w tym serialu bohaterowie do których się przyzwyczaiło będą umierać, przez co byłem zszokowany i było mi go naprawdę szkoda, jeszcze się biedak tak długo męczył. Po jego śmierci już się bardziej przyzwyczaiłem do tego, że w tym serialu ci ważniejsi też będą ginąć, przez co do kolejnych zabójstw już tak dramatycznie nie podchodziłem. Chociaż śmierć Charliego, też się łezka w oku kręciła. I jeszcze jedno, za każdym razem kiedy widzę wypadek Arzta, (a z conajmniej 5 razy go widziałem) zawsze się przestrszę tego wybuchu, podskocze, albo się zatrzęsę mimo tego, że wiem o tym, że zaraz go rozwali. I to mi się w tym serialu bardzo podoba 
Re: Czyja śmierć najbardziej was wzruszyła?
Mnie najbardziej szkoda właśnie Charliego oraz Mr.Eko.
Tak jak już to wcześniej wspominał Morgoth, śmierć Charliego nie była już taką niespodzianką, bo po tych wszystkich widzeniach Desmonda itp. było to prawie pewne. Niemniej jednak nie było to wcale przyjemne i bardzo szkoda mi tego bohatera.
Natomiast mocno wstrząsnęła mną i zaskoczyła mnie śmierć Mr.Eko. Był jedną z moich bardziej lubianych postaci, w paru względach był bardzo podobny do Locke'a, ale równocześnie mocno się różnili. Na początku wydawać by się mogło, że ten cały "czarny dym" czuje pewnego rodzaju respekt do Eko, bo przy ich pierwszym spotkaniu uciekł przed naszym murzynkiem. Dlatego bardzo byłem wstrząśnięty kiedy to właśnie to monstrum powaliło Mr.Eko...
Tak jak już to wcześniej wspominał Morgoth, śmierć Charliego nie była już taką niespodzianką, bo po tych wszystkich widzeniach Desmonda itp. było to prawie pewne. Niemniej jednak nie było to wcale przyjemne i bardzo szkoda mi tego bohatera.
Natomiast mocno wstrząsnęła mną i zaskoczyła mnie śmierć Mr.Eko. Był jedną z moich bardziej lubianych postaci, w paru względach był bardzo podobny do Locke'a, ale równocześnie mocno się różnili. Na początku wydawać by się mogło, że ten cały "czarny dym" czuje pewnego rodzaju respekt do Eko, bo przy ich pierwszym spotkaniu uciekł przed naszym murzynkiem. Dlatego bardzo byłem wstrząśnięty kiedy to właśnie to monstrum powaliło Mr.Eko...
Re: Czyja śmierć najbardziej was wzruszyła?
A mnie wzruszyła najbardziej śmierć Charliego, ponieważ lubiłem go i szkoda, że skończył już swoją karierę w serialu.
Re: Czyja śmierć najbardziej was wzruszyła?
Locke - obok Sawyera mój ulubiony bohater, całe szczęście, że twórcy tak zatuszowali jego śmierć i pewnie, choć pod inną postacią, pojawi się jeszcze w 6 sezonie. Mimo wszystko - bardzo mi szkoda tego gościa, miał takie spieprzone życie, w końcu wydawałoby się, że trafił do miejsca, które to zmieni - tymczasem stał się kolejną ofiarą wyspy, której tak się powierzył... Straszne.
Nikki i Paulo - wstrząsające, doprawdy. Miałem nadzieję na kolejnych ciekawych bohaterów, tymczasem twórcy od razu ich uśmiercili i to w taki makabryczny sposób. Nie wiem jak Wy, ale mnie się wydaje, że tuż przed ukąszeniem Nikki przez pająka ta para pogodziła się, olali diamenty i ułożyłoby się między nimi. Zabicie ich to jedna z głupszych decyzji twórców, moim zdaniem.
Faraday - bardzo gościa polubiłem, brakuje mi go. Coś mi jednak mówi, że jeszcze go zobaczymy.
Boone - odczucia podobne jak u marcinek6000, nie sądziłem, że będą zabijać głównych bohaterów. Jeszcze do tego ten motyw muzyczny, uwielbiam go
Odcinek Do no harm jest jednym z bardziej wzruszających. Boone tyle poświęcił dla Shannon, tylko przez to że jej pomagał trafił na pokład 815, tymczasem ona go zupełnie olała, wszyscy o nim zapomnieli ciesząc się z dziecka Claire... Straszne, szkoda gościa i jego dobrego serca. Śmierć Shannon właściwie przyjąłem z ulgą, nie cierpiałem jej i tego co robiła z Sayidem 
Danielle - ją też bardzo lubiłem, zwłaszcza od czasu, gdy zbliżyła się do rozbitków, odnalazła Alex... Zginęła tak nagle, nie była to przyjemna "niespodzianka"...
------
Śmierć Charliego jakoś mnie nie obeszła, nie lubiłem zbytnio gościa a i byliśmy przygotowani na nią. Od pierwszego odcinka z Desmondem w 3 sezonie czułem, że Charlie zginie w finale i każdy kolejny odcinek mnie w tym utwierdzał.
Śmierć Arzta to dla mnie jedna z największych pomyłek w całym serialu, po prostu oglądając tę scenę poczułem się jakbym oglądał jakąś debilną kreskówkę. Twórcy cały czas zaskakiwali nas pomysłami a tu w finale, w dość podniosłej chwili wsadzili taki kretynizm. Autentycznie mi wstyd, że w moim ulubionym serialu jest takie "coś". Nie mówiąc o tym, że pozostali rozbitkowie to potraktowali jak gdyby nic się nie stało.
Mr. Eko - imho niepotrzebna, nieuzasadniona śmierć. Potwór mógł zabić każdego, dlaczego akurat przyczepił się do Eko? Moim zdaniem ta postać mogła jeszcze dużo wnieść do serialu, niezrozumiała decyzja twórców, bardziej mnie to zdenerwowało niż wzruszyło.
O reszcie pisać nie będę chyba że mi się coś przypomni
Nikki i Paulo - wstrząsające, doprawdy. Miałem nadzieję na kolejnych ciekawych bohaterów, tymczasem twórcy od razu ich uśmiercili i to w taki makabryczny sposób. Nie wiem jak Wy, ale mnie się wydaje, że tuż przed ukąszeniem Nikki przez pająka ta para pogodziła się, olali diamenty i ułożyłoby się między nimi. Zabicie ich to jedna z głupszych decyzji twórców, moim zdaniem.
Faraday - bardzo gościa polubiłem, brakuje mi go. Coś mi jednak mówi, że jeszcze go zobaczymy.
Boone - odczucia podobne jak u marcinek6000, nie sądziłem, że będą zabijać głównych bohaterów. Jeszcze do tego ten motyw muzyczny, uwielbiam go
Danielle - ją też bardzo lubiłem, zwłaszcza od czasu, gdy zbliżyła się do rozbitków, odnalazła Alex... Zginęła tak nagle, nie była to przyjemna "niespodzianka"...
------
Śmierć Charliego jakoś mnie nie obeszła, nie lubiłem zbytnio gościa a i byliśmy przygotowani na nią. Od pierwszego odcinka z Desmondem w 3 sezonie czułem, że Charlie zginie w finale i każdy kolejny odcinek mnie w tym utwierdzał.
Śmierć Arzta to dla mnie jedna z największych pomyłek w całym serialu, po prostu oglądając tę scenę poczułem się jakbym oglądał jakąś debilną kreskówkę. Twórcy cały czas zaskakiwali nas pomysłami a tu w finale, w dość podniosłej chwili wsadzili taki kretynizm. Autentycznie mi wstyd, że w moim ulubionym serialu jest takie "coś". Nie mówiąc o tym, że pozostali rozbitkowie to potraktowali jak gdyby nic się nie stało.
Mr. Eko - imho niepotrzebna, nieuzasadniona śmierć. Potwór mógł zabić każdego, dlaczego akurat przyczepił się do Eko? Moim zdaniem ta postać mogła jeszcze dużo wnieść do serialu, niezrozumiała decyzja twórców, bardziej mnie to zdenerwowało niż wzruszyło.
O reszcie pisać nie będę chyba że mi się coś przypomni
-
Lost_Man95
- Forrest Gump
- Posty: 4
Re: Czyja śmierć najbardziej was wzruszyła?
bardzo lubiłem mr. eko i charliego oni byli zaje**ści
[ Dodano: 2009-06-19, 16:52 ]
i jak napisał beezqp w sprawie czarnego dymu - w odc. 2x10 widać było że dym się wyraźnie boi mr. eko więc czemu go zabił (chyba, że potwór bał się konkurencji czy coś)
[ Dodano: 2009-06-19, 16:52 ]
i jak napisał beezqp w sprawie czarnego dymu - w odc. 2x10 widać było że dym się wyraźnie boi mr. eko więc czemu go zabił (chyba, że potwór bał się konkurencji czy coś)
Ostatnio zmieniony 2009-06-19, 22:15 przez Lost_Man95, łącznie zmieniany 1 raz.
-
marcinek6000
- Tyler Durden
- Posty: 402
- Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny
Re: Czyja śmierć najbardziej was wzruszyła?
dym zabił Eko zaraz po tym kiedy powiedział, że nie żałuje swoich grzechów. Może za pierwszym razem dym sie wcale nie bał Eko. W jakimś celu poprostu pozwolił mu żyć.
Mam też taką teorię, że dym go nie zabił wcześniej, bo Eko był czarny, dym też czarny, a swoich ziomków się nie zabija joł, niestety potem przesadził, nie żałował swoich grzechów, dymek nie mógł mu tego puścić płazem.
Mam też taką teorię, że dym go nie zabił wcześniej, bo Eko był czarny, dym też czarny, a swoich ziomków się nie zabija joł, niestety potem przesadził, nie żałował swoich grzechów, dymek nie mógł mu tego puścić płazem.
Re: Czyja śmierć najbardziej was wzruszyła?
Zdecydowanie śmierć Charliego, Mr. Eko i Juliet 
-
.pasztecik.
- Tyler Durden
- Posty: 433
Re: Czyja śmierć najbardziej was wzruszyła?
Juliet is still alive! (nie mogłam się powstrzymać)
- weird0ther
- Darth Vader
- Posty: 752
Re: Czyja śmierć najbardziej was wzruszyła?
Najbardziej poruszyła mnie śmierć Charliego, chyba najbardziej uderzająca ...
Postać ewoluowała, dojrzała i zginęła... Natomiast śmierć Arzt'a wywołała u mnie kaskadę śmiechu
Postać ewoluowała, dojrzała i zginęła... Natomiast śmierć Arzt'a wywołała u mnie kaskadę śmiechu
Re: Czyja śmierć najbardziej was wzruszyła?
Najbardziej mnie wzruszyła śmierć Charliego, bo go najbardziej lubiłam. Fajnie by było jakby był z Claire. To był mój drugi raz w życiu, jak się na filmie popłakałam...

heh, fajna teoriamarcinek6000 pisze:Mam też taką teorię, że dym go nie zabił wcześniej, bo Eko był czarny, dym też czarny, a swoich ziomków się nie zabija joł, niestety potem przesadził, nie żałował swoich grzechów, dymek nie mógł mu tego puścić płazem.
Re: Czyja śmierć najbardziej was wzruszyła?
Miałem dylemat pomiędzy Charliem a Shannon ale jednak wybrałem Charliego. Był bardzo pozytywną postacią w przeciwieństwie do Shannon, bardziej od niej żal mi było Saida.
Re: Czyja śmierć najbardziej was wzruszyła?
Raczej chodziło o to że bardziej było mu szkoda Sayida, który stracił swoją ukochaną
Chyba wiesz o co chodzi 
Re: Czyja śmierć najbardziej was wzruszyła?
Ah, no fakt, nie pomyślałem ;-)
-
martynkie1989
- Forrest Gump
- Posty: 8
- Lokalizacja: Sulechów
Re: Czyja śmierć najbardziej was wzruszyła?
Shannon. Tak czekalam na moment, w ktorym i Sayid i Shannon w koncu zdecyduja sie byc razem i spodobal mi sie ich watek, az tu nagle smierc Shannon i rozpacz Sayida. zdecydowanie jej smierc byla dla mnie najbardziej poruszajaca
Re: Czyja śmierć najbardziej was wzruszyła?
śmierć Charielgo. A Niki i Paulo może była wstrząsająca, że zakopali ich żywcem ale jakoś ich nie żałowałam. Sami sobie zgotowali ten los.
-
lostomaniaczka4
- Forrest Gump
- Posty: 1
Re: Czyja śmierć najbardziej was wzruszyła?
Zdecydowanie Charlie... Jak przeczytałam zgadzam się z wypowiedzią , że przecież była pewna, ale do końca czekałam z nadzieją , że jednak Clarie nie będzie musiała cierpiec.
I oczywiscie bardzo szkoda mi było zagadkowego Mr.Eco ,który swą postacią najpierw mnie odtrącił po tym jak próbował zrobić z siebie księdza, ale przeciez musiał to zrobić.
I oczywiscie bardzo szkoda mi było zagadkowego Mr.Eco ,który swą postacią najpierw mnie odtrącił po tym jak próbował zrobić z siebie księdza, ale przeciez musiał to zrobić.
Re: Czyja śmierć najbardziej was wzruszyła?
Heh, właśnie przeczytałem, że śmierć Eko wcale nie była zamierzona.
Aktor, który grał Mr. Eko w 2005 roku stracił rodziców i poprosił twórców serialu o wypisanie go z obsady. Szkoda...
Aktor, który grał Mr. Eko w 2005 roku stracił rodziców i poprosił twórców serialu o wypisanie go z obsady. Szkoda...
Re: Czyja śmierć najbardziej was wzruszyła?
Beezqp pisze:Aktor, który grał Mr. Eko w 2005 roku stracił rodziców i poprosił twórców serialu o wypisanie go z obsady. Szkoda...
Re: Czyja śmierć najbardziej was wzruszyła?
Ja pozwolę sobie wstawić mojego bohatera, którego nie ma w ankiecie
, hmm... mnie wzruszyła tak najbardziej śmierć Daniela, chociaż znaliśmy go dopiero od czwartego sezonu bardzo go polubiłem, fajny, trochę przemądrzały człowiek mający uczucia (nie jak reszta bandy Charlesa) 5x14 był dla mnie najpierw czymś wyjątkowym: zapowiadali,że 100- tny odcinek wybuchowy bombowy, no tak retrospekcje daniela były super! Szkoda mi go było gdy zapadł na tą chorobę, straszne, i jak się wzruszył widząc wrak samolotu na dnie oceanu(tą atrapę Charlesa), no i na końcu odcinka zabiła go własna matka, chociaż nie zdawała sobie z tego sprawy
, ale może ma to jakiś sens
, w szóstym sezonie się dowiemy, pożyjemy zobaczymy 
-
marcinek6000
- Tyler Durden
- Posty: 402
- Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny
Re: Czyja śmierć najbardziej was wzruszyła?
Wg. mnie śmierć Daniela nie była ani trochę wzruszająca, pyk zabili i koniec, żadnego opłakiwania, żadnej porządnej muzyczki w tle, która jest głównym czynnikiem do tworzenia nastroju, żadnego tam wspominania jaki to on był.......nikt go nie opłakiwał bo byli przekonani, że po wybuchu i tak wróciłby do życia, więc nie miałoby to sensu. Myślę, że Daniel bardzo głupio zginął i jakoś tak niepotrzebnie, był super fajną postacią, więc jeśli już go chcieli uśmiercić to mogli to zrobić porządniej, może jakoś bardziej bohatersko. Jedna z gorszych scen.
Re: Czyja śmierć najbardziej was wzruszyła?
Śmierć Daniela... nie mogę powiedzieć, że była wzruszająca, Marcinek wytłumaczył dlaczego. Ale mogę powiedzieć że była najbardziej wstrząsającą śmiercią ze wszystkich w serialu (zwłaszcza na fakt, że to była moja ulubiona postać...). Nie wiem dlaczego ale moich ulubionych bohaterów pozabijali w beznadziejny i "niepotrzebny"(mam na myśli, że ich śmierć była zbędna
)... Najpierw w 3x05 zabili ni stąd, ni zowąd Mr. Eko... Teraz w 4x14 Dan... no ale czego się spodziewać, wbijać do obozu uzbrojonych ludzi i machać bronią przed twarzą niemal wodza... gdyby Dan był grany przez kobietę to bym sądził, że aktor(ka) jest w ciąży u musieli pozbyć się postaci "na szybko"...

