Teatr
Teatr
Chyba nikt z Was nie wątpi, że kino wywodzi się z teatru. Wiadomo przecież, ze już w antyku odgrywano przedstawienia. Jestem ciekawy, co myślicie o teatrze dzisiejszym. Co Wam się podoba?
Wczoraj byłem w Gdańsku na "Tytusie Andronikusie" - wspaniałe przeżycie, stokroć lepsze niż kino. Mirosław Baka, którego do tej pory znałem tylko ze słabej roli w "Fali zbrodni" grał rewelacyjnie, reszta aktorów też prezentowała się wyśmienicie. Ogólnie: super.
Z miesiąca na miesiąc coraz bardziej lubię teatr, niedługo pewnie będę go wolał od filmu.
Wczoraj byłem w Gdańsku na "Tytusie Andronikusie" - wspaniałe przeżycie, stokroć lepsze niż kino. Mirosław Baka, którego do tej pory znałem tylko ze słabej roli w "Fali zbrodni" grał rewelacyjnie, reszta aktorów też prezentowała się wyśmienicie. Ogólnie: super.
Z miesiąca na miesiąc coraz bardziej lubię teatr, niedługo pewnie będę go wolał od filmu.
Re: Teatr
Lubię teatr, ale często do niego nie chodzę, bo w moim mieście go nie ma. Jednak z tych sztuk co widziałem najbardziej podobały mi się "Szalone nożyczki", na których byłem w Łodzi. Tak się nie uśmiałem chyba przy żadnym filmie w telewizji. Coś genialnego. Publiczność bierze udział w rozwiązywaniu zagadki kryminalnej i to od niej zależy kto pod koniec okaże się być winnym zabójstwa. Humor jest na wysokim poziomie, a gra aktorska świetna.
Re: Teatr
Podobnie jak Rubenos mieszkam na zadupiu. Mam co prawda kino, gdzie filmy lecą trzy miasiące po premierze i czasami jakaś grupa teatralna przyjedzie. Ale zupełnie inne wrażenia są po spektaklu w prawdziwym teatrze. I w takim byłam tylko jeden raz na sztuce Romeo i Julia.
Siedziałam bodajże w drugim rzędzie, więc byłam blisko sceny, wszystko dobrze widziałam i słyszałam. Duże wrażenienie wywarła na mnie dekoracja, a także gra aktorka. Jedynym znanym dla mnie aktorem był pan grający w Plebani. Był humor, był smutek. Super było, jak Romeo wszedł na salę i szedł środkiem sali, światło było na nim skupione... No cudo.
Najgorsze było zachowanie uczniów pod koniec sztuki, gdy odbywał się pogrzeb. Śmiali się
Niektórzy wołali, żeby się Julia pomalowała... Ech, co za młodzież.
Siedziałam bodajże w drugim rzędzie, więc byłam blisko sceny, wszystko dobrze widziałam i słyszałam. Duże wrażenienie wywarła na mnie dekoracja, a także gra aktorka. Jedynym znanym dla mnie aktorem był pan grający w Plebani. Był humor, był smutek. Super było, jak Romeo wszedł na salę i szedł środkiem sali, światło było na nim skupione... No cudo.
Najgorsze było zachowanie uczniów pod koniec sztuki, gdy odbywał się pogrzeb. Śmiali się
Re: Teatr
teatr to fajna sprawa, juz wchodzac do niego odczuwa sie dreszczyk emocji. ostatnio czekalam 40min w kolejce po bilety na Przeglad Piosenki Aktorskiej,wiec jak sie dopchalam kupilam od razu 30. A co?
Black Dog- Baka to bardzo dobry aktr a prywatnie szarmancki facet, przepuscil mnie w drzwiach
Black Dog- Baka to bardzo dobry aktr a prywatnie szarmancki facet, przepuscil mnie w drzwiach
Re: Teatr
W teatrze to ja dawno nie byłem
ostatni raz to chyba ze 2 albo 3 lata temu a tylko dlatego, że miejscowość w której mieszkam nie pozwala mi na taką sytuację, żeby jeździc do teatru a też dużo nauki w szkole
ale z drugiej strony bardzo chętnie przeszedł bym sie na Zbrodnie i Kare bo nauczycielka od polskiego bardzo zachwala tą sztuke
jest w bardzo ciekawy sposób temat poruszony tej książki 
-
blue berry
- Tyler Durden
- Posty: 338
- Lokalizacja: z Arkadii
Re: Teatr
A ja ostatnio byłam w teatrze na "Pamiętniku Narkomanki" taki monodram ze śpiewanymi wierszami Stachury. Bardzo mi się podobało. Byłam we własnym zakresie, chociaż ze szkoły też jeżdżą, ale sie zachować nie potrafią 
Re: Teatr
Mój temat na ustną z polskiego: „Świat jako teatr, omów na wybranych przykładach z literatury, filmu/sztuki”. Okazał się o wiele bardziej trudny niż się spodziewałem. Mnóstwo czytania opracowań, ale niezmiernie ciekawy. Teatr to wspaniała rzecz, chociaż rzadko mam okazję w nim bywać. .
Re: Teatr
teatr ma w sobie cos takiego,czego kino po prostu nie zna, nie teraz w dobie konsumpcji totalnej. Ten zapach, to wyczekiwanie, rozedrganie troche, zywy kontakt z czlowiekiem i poczucie,ze tak naprawde w pewnym sensie jest sie czescia tego show
Re: Teatr
Ja teatr po prostu ubóstwiam. Ubóstwiam w nim być, ubóstwiam czuć jego zapach, ubóstwiam oglądać przedstawienie, ubóstwiam moment kiedy gasną światła i na scenę wchodzi pierwszy aktor. Ja po prostu wszystko w nim ubóstwiam
Zwyczajnie kocham teatr, jest to dla mnie pewnego rodzaju sacrum i znając życie będę go kochał do śmierci
A kto tego nie czuje ten trąba
O! 
Re: Teatr
Teatr to dla mnie całkiem inna bajka, kocham filmy, ale nie lubię spektakli itd. Duzo razu byłam w teatrze, m.in. w Chorzowie, ale nie zachęciło mnie to... jestem strasznie uprzedzona do takich spraw i nie ma szans bym to poczuła, całkiem inny klimat inne spojerzenie na aktorstwo, bo przecież każdy słynny aktor występował w takich spektaklach, ja nie potrafiłabym to nie dla mnie i nie wyobrażam się jako aktorka, gdybym od razu miała wejść na ekrany TV czy jakiegokolwiek filmu, to od razu bym się załapała bez żadnego wachania, ale jeśli aktorstwo ma wyglądać w taki sposób iż aktorem zostaje się w sztuce teatralnej to nie ma mowy, a niestety tak jest, więc na pewno nie zostanę aktorką, chociaż korci mnie to jak patrzę na Rachel czy Keanu, podziwiam ich za to, że są wytrwali w swojej pracy i doceniam to że teatr był poczatkiem ich kariery lecz to mnie jednak przeraża... W gimku dowiedziałam się od pewnej polonistki, że mam niezwykły głos, a także mam talent do takich przemówień, czy też porównywania do jakiś postaci, bo to niby potrafię, z jednej strony u mnie odnowiła się taka jakby część, że jestem dobra i może bym dalej w tym kierunku szła, ale jednak nie, teraz nie mam gdzie się pokazać, nie ma żadnych przedstawień, które skusiły by mnie do występów...
Re: Teatr
Nie rozumiem tego posta, choćbym nie wiem jak się wczytał.
Musisz sprecyzować swoją opinię bo dla mnie nic z tego nie wynika. Mówisz, że teatru nie lubisz, ale nie podajesz żadnego sensownego powodu, a mimo tego rozwlekasz wypowiedź... Masło maślane.
Dlaczego?Mela0607 pisze:nie ma szans bym to poczuła
A co? To jakaś gorsza kategoria?Mela0607 pisze:bo przecież każdy słynny aktor występował w takich spektaklach, ja nie potrafiłabym to nie dla mnie i nie wyobrażam się jako aktorka, gdybym od razu miała wejść na ekrany TV czy jakiegokolwiek filmu, to od razu bym się załapała bez żadnego wachania, ale jeśli aktorstwo ma wyglądać w taki sposób iż aktorem zostaje się w sztuce teatralnej to nie ma mowy,
Musisz sprecyzować swoją opinię bo dla mnie nic z tego nie wynika. Mówisz, że teatru nie lubisz, ale nie podajesz żadnego sensownego powodu, a mimo tego rozwlekasz wypowiedź... Masło maślane.
Re: Teatr
No właśnie i to jest moje wielkie i bezsensowne rozumienie i pisanie o wszystkich, ale nie o tym o czym powinnam, tak więc spróbuję to w jakiś inny sposób przedstawic:
Nie lubię chodzić do teatrów, ponieważ nie kreci mnie to, wydaje mi się, że tam nie otrzymam tego co bym chciała zobaczyc na duzym ekranie, skoro kręcą mnie filmy akcji to jak mogę to niby zobaczyć w teatrze, ja tam tylko mogę zobaczyć aktorów jak tylko gadają i gadają, a to mnie dobija bo nic się nie dzieje, wiadomo teatr ma swój klimat i to, że aktorzy mają jedyną szansę, jeśli się pomylą muszą improwizować, a na planie filmowym można pomylić się kilka razy, a w teatrze nie ma takiego czegoś, trzeba starać się by wypaść jak najlepiej podczas danej sceny... okej już nic nie piszę, bo znów zacznę pisać to co nie powinnam, a myśle, ze to tak mniej więcej wytłumaczyłam...
Nie lubię chodzić do teatrów, ponieważ nie kreci mnie to, wydaje mi się, że tam nie otrzymam tego co bym chciała zobaczyc na duzym ekranie, skoro kręcą mnie filmy akcji to jak mogę to niby zobaczyć w teatrze, ja tam tylko mogę zobaczyć aktorów jak tylko gadają i gadają, a to mnie dobija bo nic się nie dzieje, wiadomo teatr ma swój klimat i to, że aktorzy mają jedyną szansę, jeśli się pomylą muszą improwizować, a na planie filmowym można pomylić się kilka razy, a w teatrze nie ma takiego czegoś, trzeba starać się by wypaść jak najlepiej podczas danej sceny... okej już nic nie piszę, bo znów zacznę pisać to co nie powinnam, a myśle, ze to tak mniej więcej wytłumaczyłam...
Re: Teatr
Do teatru trzeba dorosnąć. Jeśli w filmach patrzysz na efekciarstwo, a dobra gra aktorska stanowi jedynie dodatek do kolejnych strzelanin i wybuchów to próżno Ci szukać rozrywki w teatrze. To już wyższa forma odchamiania, która dosięgnie tych, którzy lubią aktorskie popisy i stawiają je w widowiskach ponad wszystko. Myślę, że potrzeba Ci roku lub dwóch, kilku spektakli w renomowanych teatrach i zmienisz zdanieMela0607 pisze:ja tam tylko mogę zobaczyć aktorów jak tylko gadają i gadają, a to mnie dobija bo nic się nie dzieje
I dlatego lepszych aktorów masz w teatrze. To daje im możliwość dojścia do warsztatowej perfekcji w stosunkowo krótkim czasie. Nie zapominaj też o licznych próbach. To nie jest tak, że dziś scenariusz w ręce, pojutrze na deskiMela0607 pisze:aktorzy mają jedyną szansę, jeśli się pomylą muszą improwizować, a na planie filmowym można pomylić się kilka razy, a w teatrze nie ma takiego czegoś, trzeba starać się by wypaść jak najlepiej podczas danej sceny...
Re: Teatr
Masz rację! Widocznie trzeba dojrzeć, by zrozumieć teatr i czym naprawdę jest... Ja jeszcze tego nie rozumiem, bo jak napisałeś bardziej interesuje mnie akcja i efekty, a aktorstwo staram się brać pod uwagę, ale może jednak nie tak bardzo jak to jest właśnie przedstawione w teatrze... Nasza polonistka zaproponowała nam wyjazd do Krakowa do jakiegoś już lepszego teatru (a nie takie jak my mamy w okolicy) na Hamleta może się wybiorę...
Re: Teatr
Ostatnio miałam okazję być na musicalu 'Jesus Christ Superstar' w Teatrze Rozrywki w Chorzowie. Co za emocje! Czysty, dający do myślenia przekaz poprzeplatany ze świetną muzyką, i głosami aktorów! To, czego dokonali Janusz Radek i Maciej Balcar było wręcz niewiarygodne. Dużo ludzi zarzuca Radkowi, że za bardzo wczuwa się w rolę Judasza, że jest zbyt wylewny w okazywaniu emocji... Bzdura. Był genialny
To, czego doświadczyłam podczas spektaklu jest praktycznie nie do opisania. Aczkolwiek spróbowałam... Marnie bo marnie ale jednak. Jeśli tylko będziecie mieli okazję, to wybierzcie się na JChS.
Re: Teatr
Hmm...teatr...ja jakoś nie jestem przekonana do teatru...Niby cały ten klimat jest fajny, itd. ale u mnie w teatrze nie grają żadnych ciekawych sztuk, grają w ogóle mało sztuk, no i zazwyczaj bywałam tak z klasą na sztukach różnych, w ramach lekcji polskiego, czyli na sztukach, które są inscenizacjami lektur...Nudaa. Wolę filmy. Może bym się przekonała bardziej do teatru, gdybym zobaczyła jakąś na prawdę fajną, ciekawą czy dobrą sztukę...No podobało mi się 'Romeo i Julia', za efekty i dynamikę, ale to było na Torwarze, to już nie było tego klimatu teatru...

