Możecie zdradzać swoje typy na najlepszy odcinek już teraz, ale w pewnym momencie stanie się jasne który odcinek wygra, więc zastanówcie się czy aby na pewno chcecie się dzielić tą informacją
Najlepszy i najgorszy odcinek I sezonu: Dyskusje
Najlepszy i najgorszy odcinek I sezonu: Dyskusje
W tym temacie rozmawiamy o swoich typach w tym sezonie, który odcinek ci się podobał najmniej i dlaczego? Po każdorazowym odpadnięciu odcinków w plebiscycie będę tu pisał jakie odcinki zostały i będzie można ponownie mówić o tym, na co i dlaczego się głosowało 
Możecie zdradzać swoje typy na najlepszy odcinek już teraz, ale w pewnym momencie stanie się jasne który odcinek wygra, więc zastanówcie się czy aby na pewno chcecie się dzielić tą informacją
Możecie zdradzać swoje typy na najlepszy odcinek już teraz, ale w pewnym momencie stanie się jasne który odcinek wygra, więc zastanówcie się czy aby na pewno chcecie się dzielić tą informacją
-
marcinek6000
- Tyler Durden
- Posty: 402
- Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny
Re: Najlepszy i najgorszy odcinek I sezonu: Dyskusje
Zacznę to może się temat rozkręci. Najmniej podobały mi się odcinki 6 i 13, nie przepadam za odcinkami o koreańczykach jakoś mnie nudzą te ich retrospekcje, a 13 bo nie lubię odcinków które są niepotrzebne i nic nie wnoszą do serialu.
-
5rostek555
- Indiana Jones
- Posty: 172
Re: Najlepszy i najgorszy odcinek I sezonu: Dyskusje
-
marcinek6000
- Tyler Durden
- Posty: 402
- Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny
Re: Najlepszy i najgorszy odcinek I sezonu: Dyskusje
zawsze można przeczytać streszczenia odcinków żeby sobie przypomnieć o co w nich chodziło, proponuje żeby nie wybierać na ślepo odpowiedzi, bo w większej ilości takich przypadków ankieta straci wiarygodność, w takiej sytuacji już lepiej wogóle nie oddawać głosu. Dobrze Rostek, że napisałeś na co zagłosowałeś, bo jesli miałoby to jakieś znaczenie można nie brać pod uwagę Twoich typów. (Nie żebym się Ciebie czepiał i coś do Ciebie miał
)
Re: Najlepszy i najgorszy odcinek I sezonu: Dyskusje
Ciężki wybór - chyba 13 i 17.
Nie mam szczególnego wyjaśnienia, dlaczego akurat te odcinki. Sezon 1 był jednym z lepszych sezonów i trudno wybrać najsłabsze ogniwo (w tym przypadku 2). Zwłaszcza że sezon 1 to dla mnie świętość.
Zaznaczyłam może dlatego, że brakowało w nich wątków z moimi ulubionymi postaciami. Może dlatego że odstawały trochę od reszty, nie wnosiły nic nowego. Naprawdę ciężki wybór, już wyobrażam sobie jaki wielki kłopot będę miała z kolejnymi częściami plebiscytu.
Za to mam już swoich dwóch faworytów. Mam nadzieję, że zbyt szybko nie odpadną
Nie mam szczególnego wyjaśnienia, dlaczego akurat te odcinki. Sezon 1 był jednym z lepszych sezonów i trudno wybrać najsłabsze ogniwo (w tym przypadku 2). Zwłaszcza że sezon 1 to dla mnie świętość.
Zaznaczyłam może dlatego, że brakowało w nich wątków z moimi ulubionymi postaciami. Może dlatego że odstawały trochę od reszty, nie wnosiły nic nowego. Naprawdę ciężki wybór, już wyobrażam sobie jaki wielki kłopot będę miała z kolejnymi częściami plebiscytu.
Za to mam już swoich dwóch faworytów. Mam nadzieję, że zbyt szybko nie odpadną
-
5rostek555
- Indiana Jones
- Posty: 172
Re: Najlepszy i najgorszy odcinek I sezonu: Dyskusje
Re: Najlepszy i najgorszy odcinek I sezonu: Dyskusje
Kurna, oglądałem wieki temu a DVD pożyczyłem kumplowi i nie mam jak sobie odświeżyć... Tak "na czuja" więc: 24 za BEZNADZIEJNĄ, ŻAŁOSNĄ I KRETYŃSKĄ scenę śmierci Arzta i 14, bo nie dość, że nie lubię Michaela i Walta to fragment z niedźwiedziem polarnym był absolutnie do du*y.
Ostatnio zmieniony 2009-06-01, 21:00 przez Beezqp, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Najlepszy i najgorszy odcinek I sezonu: Dyskusje
~Po pierwszej turze odpadły odcinki 6. House of the Rising Sun oraz 13. Hearts and Minds~
Na odcinek 6. oddałem uprzednio głos ze względu na bardzo kiepskie retrospekcje i brak jakichś ciekawych wydarzeń. Ponadto na początku serialu bardzo nie podobała mi się postać Jina, ze względu na jego wręcz wredne zachowanie.
A w tej rundzie głosy padły na odcinek 1x17 - Translation, dokładnie to samo co przy 1x06 oraz na odcinek 1x14 Special scenka z miśkiem nie podobała mi się równie mocno co Beezqp'owi... A te ich rodzinne "kłopoty" to ostatnie, czego mi trzeba w czasie LOSTów
Na odcinek 6. oddałem uprzednio głos ze względu na bardzo kiepskie retrospekcje i brak jakichś ciekawych wydarzeń. Ponadto na początku serialu bardzo nie podobała mi się postać Jina, ze względu na jego wręcz wredne zachowanie.
A w tej rundzie głosy padły na odcinek 1x17 - Translation, dokładnie to samo co przy 1x06 oraz na odcinek 1x14 Special scenka z miśkiem nie podobała mi się równie mocno co Beezqp'owi... A te ich rodzinne "kłopoty" to ostatnie, czego mi trzeba w czasie LOSTów
Re: Najlepszy i najgorszy odcinek I sezonu: Dyskusje
Głosy tak samo jak ostatnio. Który zagłosował na Outlaws?
Dla mnie to jeden z najbardziej przemyślanych odcinków ;]
Re: Najlepszy i najgorszy odcinek I sezonu: Dyskusje
Teraz widzę że nie tylko mi "Special" nie przypadł do gustu (powody podobne do waszych). Drugim odcinkiem na który oddałem głos jest "Do No Harm", były w nim nudne retrospekcje, a akcja nie wnosiła nic nowego, było to tylko dokończenie poprzedniego odcinka. Może i śmierć Boona rzeczywiście była dramatyczna a poród Claire wzruszający, jednak dla mnie było to po prostu nudne i można było na to przeznaczyć mniej czasu.
Z mojej wypowiedzi może wynikać że odcinki te były dla mnie okropne, jednak nie jest to prawdą, ciężko jest wybrać jakieś słabe odcinki z sezonu pierwszego, który uważam za niemal idealny, a te dwa przypadły mi najmniej do gustu z tych co pozostały.
Z mojej wypowiedzi może wynikać że odcinki te były dla mnie okropne, jednak nie jest to prawdą, ciężko jest wybrać jakieś słabe odcinki z sezonu pierwszego, który uważam za niemal idealny, a te dwa przypadły mi najmniej do gustu z tych co pozostały.
Re: Najlepszy i najgorszy odcinek I sezonu: Dyskusje
No chyba żartujesz. Nie chcę tu kwestionować Twojego wyboru, ale naprawdę mnie on dziwi. Pewnie z własnych pobudek, ale nigdy nie wyeliminowałabym "Do No Harm". Jest to mój pierwszy obejrzany odcinek Losta, odcinek, dzięki któremu wytrwałam przy tym serialu do dzisiaj i zamierzam trwać jeszcze dobrych parę lat.fourth pisze:Drugim odcinkiem na który oddałem głos jest "Do No Harm", były w nim nudne retrospekcje, a akcja nie wnosiła nic nowego, było to tylko dokończenie poprzedniego odcinka.
Jak dla mnie - perełka. Był i Charlie, i emocje, i wzruszenie, i śmierć, i życie.
Nie jestem do końca pewna, ale... nie lubiłam Sayida i jego retrospekcji, więc - 9, i nie lubiłam całego zamieszania z ganianiem za dzikiem, więc (wybacz Beezqp) - 16.
Re: Najlepszy i najgorszy odcinek I sezonu: Dyskusje
Aj, to nie bylibyśmy dobrym małżeństwem, bo uważam retrospekcje Sayida za jedne z lepszych a o 1x16 już się wypowiedziałemNie jestem do końca pewna, ale... nie lubiłam Sayida i jego retrospekcji, więc - 9, i nie lubiłam całego zamieszania z ganianiem za dzikiem, więc (wybacz Beezqp) - 16.
Aczkolwiek głos na Do No Harm również jest dla mnie zaskoczeniem, retrospekcje takie sobie ale pasujące do akcji na wyspie, a zarzut co do niewnoszenia do serialu nic nowego jak dla mnie jest absurdalny - na narodziny Aarona czekaliśmy masę odcinków, zginął Boone, zacieśnił się związek Shannon i Sayida, rozbitkowie [z Jackiem na czele] obrócili się przeciwko Johnowi czego ten nigdy już tak do końca nie naprawił... Jeden z ważniejszych odcinków pierwszego sezonu.
-
marcinek6000
- Tyler Durden
- Posty: 402
- Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny
Re: Najlepszy i najgorszy odcinek I sezonu: Dyskusje
w trzeciej rundzie ponownie zagłosowałem na odcinek trzeci oraz na dziewiąty. 09 ponieważ nudził mnie ten odcinek, nigdy nie przepadałem za Danielle i za Sayidem a wszystko w tym odcinku kręciło się wokół nich. 03 też mnie nie zachwycał, za Kate też nie przepadam.
Re: Najlepszy i najgorszy odcinek I sezonu: Dyskusje
Poniekąd mój też, tyle że wtedy widziałem jedynie końcuwkę tego odcinka i nie wiedziałem o co chodzi. Jednak jak już zacząłem "normalnie" oglądać Losta przypomniało mi się wszystko z tamtego odcinka. Pewnie dlatego nie zrobiło to wszystko na mnie wrażnia, wiedziałem jak się skończy.Elisha pisze:nigdy nie wyeliminowałabym "Do No Harm". Jest to mój pierwszy obejrzany odcinek Losta
-
marcinek6000
- Tyler Durden
- Posty: 402
- Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny
Re: Najlepszy i najgorszy odcinek I sezonu: Dyskusje
no i znowu 03 i 09 jak tak dalej pójdzie to przynajmniej będę miał na kogo głosować, bo potem się już robi ciężko heh
[ Dodano: 2009-06-12, 12:44 ]
hehe remis będzie pomiędzy aż sześcioma odcinkami, tego jeszcze nie było
[ Dodano: 2009-06-12, 12:44 ]
hehe remis będzie pomiędzy aż sześcioma odcinkami, tego jeszcze nie było
Re: Najlepszy i najgorszy odcinek I sezonu: Dyskusje
Mamy teraz następny remis - 5. White Rabbit i 18. Numbers...
Dla mnie nie ma tu żadnych wątpliwości, odcinek piąty skupiał się w stu procentach na Jacku, a bardziej na jego przeszłości... ciężko o coś gorszego... biegał po dżungli niby za swoim ojcem, cudownie znalazł ratunek rozbitków trafiając na jaskinię (można tu się dopatrywać jakichś wydarzeń, jak rozpoczęcie przygotowań przez Czarnego z finału V serii, ale... nie chce szukać igły w całym...). A odcinek z Hugo bardzo mi się podobał, takie odejście od rzeczywistości, taki jakby filler wymyślony na przedłużenie fabuły...niby tego nie cierpię, ale tu mi się to akurat podobało... na fabułę nic nie miało wpływu (bla, bla znaleźli akumulatory... rzeczywiście niesamowite wydarzenie, a jakie porywające) ale podobały mi się te głupie i bezsensowne retrospekcje Hurleya
tak starali się nam wbić do głowy jakie to te liczby przeklęte, wbijali i wbijali a na koniec odcinka - liczby pokazują się na włazie... aaaa panika - otwierają przeklęte miejsce xD było śmiesznie i za to ten odcinek lubię
Głos oczywiście padł na odcinek piąty^^
Dla mnie nie ma tu żadnych wątpliwości, odcinek piąty skupiał się w stu procentach na Jacku, a bardziej na jego przeszłości... ciężko o coś gorszego... biegał po dżungli niby za swoim ojcem, cudownie znalazł ratunek rozbitków trafiając na jaskinię (można tu się dopatrywać jakichś wydarzeń, jak rozpoczęcie przygotowań przez Czarnego z finału V serii, ale... nie chce szukać igły w całym...). A odcinek z Hugo bardzo mi się podobał, takie odejście od rzeczywistości, taki jakby filler wymyślony na przedłużenie fabuły...niby tego nie cierpię, ale tu mi się to akurat podobało... na fabułę nic nie miało wpływu (bla, bla znaleźli akumulatory... rzeczywiście niesamowite wydarzenie, a jakie porywające) ale podobały mi się te głupie i bezsensowne retrospekcje Hurleya
Re: Najlepszy i najgorszy odcinek I sezonu: Dyskusje
Mój głos na 5, właściwie post Morgotha mógłbym skopiować
Odcinek o Jacku - i połowa ludzi wychodzi z sali
Retrospekcji Hugo nie lubię, ale te z pierwszego sezonu jeszcze w miarę trzymały poziom 
Re: Najlepszy i najgorszy odcinek I sezonu: Dyskusje
Tutaj miałem dylemat... te dwa odcinki - Numbers i Exodus 1 ... znajdywały się w czołówce na mojej liście, może nie na pierwszych miejscach, ale gdyby to ode mnie zależało, to bym nie wyrzucał żadnego z tych odcinków. Odcinek Numbers bardzo mi się podobał, za "schizowe" retrospekcje i szczególnie za ostatnią scenę, gdzie pokazali Liczby na włazie (wtedy to miałem odlot
). Z kolei odcinek Exodus... scena z Rousseau i dymem zwiastującym nadejście Innych była... paraliżująca... no i był w tym odcinku Potwór (jest Potwór, jest Impreza! xD) ... mimo wszystko (teraz się zastanawiam dlaczego xD) zagłosowałem na odcinek Exodus^^
-
marcinek6000
- Tyler Durden
- Posty: 402
- Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny
Re: Najlepszy i najgorszy odcinek I sezonu: Dyskusje
No i mamy wieki finał! Od początku wiedziałem, że znakomity początek i koniec sezonu będą w finale, nie przypuszczałem jednak, że mój ulubiony Hurleyowy odcinek jest też ulubionym odcinkiem innych użytkowników forum. Nie spodziewałem się, że dojdzie on do finału, szczególnie po tym jak prawie nie odpadł w jednej z dogrywek, ale jednak ma szanse wygrać, a ja mu tym pomogę, swoim głosem. Oddaje głos na odcinek "Numbers".

